lod9
11.05.06, 14:30
Ludzie z nerwicą, depresją czy innymi fobiami mają przechlapane na tym polu.
A jeśli dorzucimy do tego niskie kwalifikacje (bezsensowne studia) to
pozostaje tylko siąść i płakać albo powiesić się. Nie wiem jak Wy ale ja z
szukaniem zatrudnienia nie potrafię sobie poradzić. Ponad pół roku szukania,
wysyłanie dokumentów, rózne cuda, a jeszcze nikt mnie nawet na rozmowę nie
zaprosił. Czy to już jest koniec? Coraz bardziej pogrążam się w depresji i
beznadziei (biorę leki ale mi nie pomagają) i stwierdzam że chyba powinienem
zakończyć to żałosne życie.