Dodaj do ulubionych

Lęk, lęk

23.05.06, 15:37
No i zaczęło się, lęki powiększyły się. Mam znowu problemy z wyjściem z domu.
Droga powrotna z pracy to istny koszmar. O wyjściu gdzieś wieczorem albo w
weekend nie ma mowy. Znowu mam ataki paniki gdy mijam jakąś grupkę dresiarzy.
Ratuje mnie afobam, choć likwiduje tylko wtórny lęk przed lękiem a nie lęk
właściwy. I w dodatku jeszcze zaczynam dziwnie chodzić podczas tych ataków
paniki - jak jakiś paralityk.
Tyle narzekania. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • pestka71 Re: Lęk, lęk 23.05.06, 15:55
      Ostatnio zaczepił mnie pijak - wszedł za mną na podwórze jak zamykałam bramę i
      lazł dalej, chciał kasę na wódkę. Mój mąż go "wyprowadził" na ulicę. Nie wiem
      co ten idiota by zrobił gdyby nie mój mąż, bo słynie w okolicy z agresji. Gdyby
      się zastanawiać co by było gdyby to rzeczywiście najlepiej nie wychodzić, bo a
      to dachówka może spaść na głowę... Ale generalnie największe zagrożenie ja też
      widzę ze strony ludzi!!! A wychodzę z domu tylko jak muszę. Najczęściej zaś
      wyjeżdżam do lasu, do moich dziadków którzy mieszkają w leśniczówce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka