Dodaj do ulubionych

czy to...?

02.06.06, 21:32
hej,czasem wydaje mi się,ze przesadzam, zyję na pół gwizdka.Niby OK-dobra
praca, fajny facet, niedawno ślub po kilku latach...A jednak nie potrafię być
szczęsliwa.Niby chcę dziecka,ale nie wyobrażam sobie, nie mam siły , nie
podołam.Mam penmanentnego stresa.Dlaczego?Sama nie wiem.Czasem nie mam siły i
motywacji do niczego, nie mam marzeń.Chce mi się płakać, nienawidze mojego
faceta, nie odzywam się do niego przez 2 dni, wszystko mnie
denerwuje.Ale-kiedy mam dobry humor-do rany przyłóż-planuję kolejne studia,
wyjazdy, zmianę pracy...Co ze mną nie tak?
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: czy to...? 02.06.06, 23:02
      Radzę Ci idź szybko do lekarza. JA miałem o samo co Ty ale nic z tym nie
      robiłem. W końcu jestem sam. Mam nadzieje że Ty nie popełnisz tego błędu.
      Trzymam kciuki.
    • eizo1 Re: czy to...? 03.06.06, 00:32
      trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie


      anhedonia????????????????
    • mskaiq Re: czy to...? 03.06.06, 05:32
      Bardzo czesto zycie przynosi dwa rozne wizerunki zycia. Jeden dobry,
      usmiechnity, pelen milosci, planow, itp.
      Drugi pelen zla, nienawisci, placzu, stresu i braku sensu.
      Musisz wybrac pomiedzy tymi dwoma wizerunkami. Kiedy pojawi sie zly musisz
      zrobic wszystko aby mu nie ulegac, nie mozesz pozwolic Sobie na nienawisc do
      Twojego faceta bo zniszczysz Swoje malzenstwo. Wtedy ten dobry wizerunek bedzie
      pojawial sie bardzo rzadko, za to ten zly bedzie coraz silniejszy i coraz
      trudniejszy do zniesienia.
      Piszesz o tym ze nie masz sily. Bardzo czesto pojawia sie takie uczucie i wtedy
      zwykle odpoczywamy. Taki odpoczynek zwykle przynosi bardzo wiele zlych mysli i
      zlosci, wtedy pojawia sie smutek i lzy.
      Kiedy jestes zmeczona odpoczywaj aktywnie, czytaj ksiazke, zajmnij sie czyms co
      lubisz co Cie relaksuje.
      Kiedy jestes bezczynna Twoja podswiadomosc przynosi wiele zlych, negatywnych
      mysli, Twoja swiadomosc je akceptuje i zaczynaja sie problemy. Kiedy jestes
      zajeta bronisz sie przed tymi myslami, nie akceptujesz ich bo jestes zajeta
      czyms innym.
      Jesli chodzi o stres to staraj sie robic codziennie dlugi spacer, moze byc
      rower, bieg, silownia. Wysilek fizyczny rozprasza stres.
      Seredczne pozdrowienia.
      • anonimowaania Re: czy to...? 04.06.06, 20:33
        Hm,wielkie dzieki za rady!Rzeczywiście, chyba nie jestem do końca nienormalna,
        musze bardziej popracować nad sobą i znależć sensowne hobby, cokolwiek.Moja
        praca ma ten plus ,ze JEST,ale wyżera mi mozg.
        Skąd wiesz,ze nienawidze bezczynności i muszę COS robic, zeby przezyc o zdrowych
        zmyslach?:-)jeszcze raz dzieki za radę, bo jest b. mądra, widasz ze znasz sie na
        rzeczy...
        • greta_30 Re: czy to...? 04.06.06, 20:58
          anonimowaania napisała:

          > Moja
          > praca ma ten plus ,ze JEST,ale wyżera mi mozg.

          a co robisz? pracujesz przy azbeście :)
      • greta_30 Re: czy to...? 04.06.06, 21:18
        mskaiq napisał:

        > Piszesz o tym ze nie masz sily. Bardzo czesto pojawia sie takie uczucie i
        wtedy
        >
        > zwykle odpoczywamy. Taki odpoczynek zwykle przynosi bardzo wiele zlych mysli
        i
        > zlosci, wtedy pojawia sie smutek i lzy.

        Bez urazy. Nie odpoczynek jest winien tylko wrzerająca się pustka i nuda. Jeśli
        żyjesz aktywnie, odpoczynek jest OK. To poczucie pustki powoduje złe myśli.


        > Kiedy jestes bezczynna Twoja podswiadomosc przynosi wiele zlych, negatywnych
        > mysli, Twoja swiadomosc je akceptuje i zaczynaja sie problemy.

        Zgadzam się. Nuda jest niebezpieczna!
    • greta_30 Re: czy to...? 04.06.06, 21:15
      Twoje zmienności w nastrojach sugerują zaburzenia bordeline (z pogranicza).
      Skonsultuj to z lekarzem.
      Co do braku poczucia szczęcia, nawet nie masz pojęcia jakie to częste u ludzi.
      Jeśli nie masz celu w życiu, autorytetu i czegoś co być autentycznie kochała
      (lub kogoś) - masz w sobie pustkę. A pustkę, jak pisał Ci Mskqu, należy czymś
      wypełnić. Ale to Twoje zadanie, nikt tego za Ciebie nie zrobi.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka