Dodaj do ulubionych

Mam już dooość!

05.06.06, 20:52
Leczę się od ok 5 lat mimo ze jeszcze nie skończyłam 20:) aktualnie biorę
Seronil, trzy kapsułki dziennie (przy następnej wizycie u psychiatry poproszę
o zwiększenie dawki-czy 60mg dziennie to dużo?)
Nie chcę się jakoś bardzo skarżyć, tylko trochę wygadać:) Co wg was jest
najgorsze w osobowosci depresyjnej? moim zdaniem brak jakiegokolwiek poczucia
bezpieczeństwa. dlatego każda najmniejsza porażka niszczy mnie na kilka dni.
Np. dziś! jestem wściekła na siebie. Rano na zajeciach miałam referat o
literaturze, był naprawdę dobry:) denerwowałam sie tak bardzo, ze trzęsły mi
się ręce i łamał głos, pustka. Nie mam pojecia dlaczego. I mimo ze zdaję
sobie sprawę z tego, ze to absurdalne, ale w jakiś sposób od razu pojawia się
u mnie asocjacja-denerwowałaś się znów, jesteś złym, mało wartościowym
człowiekiem! Po powrocie na swoje miejsce oczywiscie pomyślałam ze chcę
umrzeć:) Potrafię analizować innych, ale sama jestem dla siebie wielka
zagadką! co jest nie tak-jestem bardzo ładna i inteligentna, ale nieustannie
się nienawidzę i niszczę na wszelkie sposoby.
Chciałam to tylko z siebie wyrzucic, nie oczekuje zadnych konkretnych rad:)
ale dzieki jesli ktos poświęcił na to chwile czasu!
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Mam już dooość! 05.06.06, 23:07
      ja poświęcilam i stwierdzam , że lęk przed wystąpieniami publicznymi dotyka przeważającej części
      spoleczeństwa, tylko niektorym lepiej idzie maskowanie. Szczerze mówiąc lęk przed takimi rzeczami
      wydaje mi sie bardziej normalną i logiczną reakcją niż t.zw luzik.
      Na pociechę Ci powiem, że często z wiekiem taki lęk mija, bo czlowiekowi zaczyna być trochę obojętne
      co pomyślą inni i jakoś tak mniej uzależnia widzenie siebie od opinii ludzi postronnych. Czego Ci życzę
      co rychlej, bo nie po to się żyje żeby zadowalać innych.
      • cadiz Re: Mam już dooość! 05.06.06, 23:37
        fakt. loozuje się
        więcej się sobie wybacza
        - albo raczej: szybciej

      • eizo1 Re: Mam już dooość! 05.06.06, 23:38
        • lucyna_n Re: Mam już dooość! 06.06.06, 11:34
          bystrzacha
    • mskaiq Re: Mam już dooość! 06.06.06, 00:14
      Strach mozna kontrolowac, to nie jest rzecz naturalna, dlatego tak reagujemy na
      niego. Strach ktory nie zostaje pokonany narasta, coraz czesciej zamienia sie w
      panike i ta panika wystepuje coraz czesciej. Kazda panika to utrata kontroli
      nad soba.
      Nie mozna maskowac strachu, nie mozna byc spokojnym kiedy wewnatrz wszystko
      eksploduje od strachu. Wiele osob potrafi radzic sobie ze strachem, ignorujac
      go, rozumiejac czym jest strach. Strach to odczucia somatyczne ktore wywoluja
      paniczne myslenie.
      Kiedy masz referat nie koncentruj sie na strachu bo pojdzie wszystko zle,
      ignoruj, skoncentruj sie na referacie, nie wolno wtedy myslec o strachu. Musisz
      wierzyc ze wszystko pojdzie dobrze, kazda mysl ktora podwaza ta wiare to mysl
      ktora wspomaga strach.
      Regularne cwiczenia fizyczne oslabiaja strach, duzo latwiej jest go
      kontrolowac. Obecnie potrafie kontrolowac moj strach, nie ma wplywu na mnie,
      tego mozna sie nauczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • krwawabestia Re: Mam już dooość! 06.06.06, 00:20
        a moze warto sie zastanowic dlaczego odczuwamy strach a nie uczyc jak nad nim
        zapanowac:)

        ludzie to głupie k-utasy i mnie np gowno obchodzi ich zdanie dzieki temu sie
        nie stresuje:)
      • la_repentie Re: Mam już dooość! 07.06.06, 10:08
        Jak długo trwało u Ciebie to oswajanie strachu? Ja próbuję od bardzo dawna,
        wiem że jest już dużo lepiej niż kiedys, ale jeszcze nie wystarczająco dobrze.
        Czy mozna samemu zmienić swój charakter? Czy geny mają na czlowieka tak silny
        wpływ, ze nigdy nie bedzie mógł wyjśc poza pewne ramy w kształtowaniu swego
        charakteru, jak myslicie? Wpojono mi takie a nie inne wzory zachowania,
        zaburzenia odziedziczyłam po mamie:) i czy jest możliwe jakieś cudowne
        przeistoczenie się w otwartą, odważnną i towarzyską osobę?
        Może po prostu za duzo od siebie wymagam, zamiast zaakceptowac swoje cechy
        charakteru i pogodzic sie z własnymi emocjami..
        A leki przeciez tylko przytłumiają objawy.
    • krwawabestia Re: Mam już dooość! 06.06.06, 00:16
      za mało sie bzykasz
    • wisienkaa2 Re: Mam już dooość! 06.06.06, 10:46
      ja mam podobnie. tez biore coraz wieksze dawki, a nie skonczylam jeszcze 19 lat. wszystko mnie zalamuje. czasami nawet wystarczy czyjes glupie spojrzenie i juz chce sie zabic, juz jestem dla siebie smieciem, ktory nie ma prawa zyc na tej ziemi.
      • sneeper Re:__dooość! 07.06.06, 10:58
        leki tylko podtrzymuja objawy
    • mskaiq Re: Mam już dooość! 07.06.06, 11:13
      Strachu nie mozna oswoic, ale mozna sie jego pozbyc. Na tym forum pisalo sporo
      ludzi z lekami nerwicowymi ktorym udalo sie pozbyc srrachu. Lek nie ma nic
      wspolnego z genami, podobnie jak Twoj charakter.
      Zwykle charakter zalezy od strachu, jesli jest go wiele wtedy nie jestes
      otwarta bo strach na to nie pozwala. To strach powoduje ze unikamy kontaktow z
      ludzmi, wstydzimy sie, boimy sie powiedziec co myslimy, podejrzewamy, itp.
      Jak pokonac strach? Strach zwykle pojawia sie razem z objawami somatycznymi,
      Twoje cialo przynosi uczucia, tych odczuc jest dziesiatki. Moga to byc motylki
      w zaladku, moga byc palpitacje serca, uczucia niepokoju, uczucia drzenia calego
      ciala, itp.
      Zwykle pojawia sie przyczyna np Twoj referat, wtedy pojawiaja sie odczucia
      somatyczne, zamiast o referacie myslisz o tych odczuciach. Zaczynasz sie bac ze
      nie dasz sobie rady ze nie bedziesz w stanie skonczyc referatu, ze bedzie
      katastrofa.
      Najwazniejsza rzecz to ignorowac odczucia somatyczne, a potem nie wolno
      akceptowac mysli ze nie poradzisz Sobie, ze bedzie katastrofa. Musisz wierzyc
      ze zrobisz i powtarzac to Sobie. Kiedy zaczniesz juz wyglaszac Swoj referat ten
      atak znika bo coraz mocniej koncentrujesz sie na referacie, coraz mniej myslisz
      o strachu.
      Kiedy bedziesz ignorowala strach to na poczatku bedzie jeszcze silniejszy,
      bedzie probowal wymusic na Tobie panike. Kiedy sie nie poddasz to zacznie
      slabnac i w koncu zniknie calkowicie. Kiedy znika wtedy na jego miejsce pojawia
      sie satysfakcja, radosc.
      Serdeczne pozdrowienia.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka