Zaprogramowany na pesymizm

19.07.06, 21:25
W ostatnim czasie mam wiele trudnosci zyciowych- praktycznie punkt zero i
dodatkowo odstawilem alkohol.
Wyszly teraz moje przywary, a szczegolnie jedna- mam wrazenie, jakbym byl
zaprogramowany na pesymistyczne myslenie, na narzekanie i czarnowidztwo.
Doslownie czuje, jak moja podswiadomosc blokuje mnie przed optymizmem. Jakby
cos w głowie nie pozwalało mi cieszyc sie czymkolwiek.
Normalnie jakby ktos zabronil mi byc wyluzowanym, jakby to bylo cos
niewlasciwego, niestosownego! Czuję się tak, jak w sytuacji złego postępku.

Jak to odwrocic? Jak dac sobie prawo do myslenia pozytywnego?
Doslownie boje sie, ze jak zaczne byc optymista to cos mi sie stanie!
Smieszne i straszne.

Faktem jest, ze nie mam pracy, nie mam dziewczyny, mieszkam kątem u rodziny i
mam problemy ze zdrowiem- wszystko zwalizo mi sie na raz pol roku temu, a
dodatkowo wtedy tez calkiem przestalem pic.
Ale moglbym ten czas jakos wykorzystac, spozytkowac.

A ja mam poczucie winy, ze nic nie robie i nic nie robie.
dodatkowo stalm sie marudny i upierdliwy, co powoduje duzo starc z rodzicami,
z ktorymi swoja droga mam tez mnostwo problemow, bo u nich mieskzam czasem po
kilka dni i jest mi to wygadywane ciagle.

Myslalem o wyjezdzie na zachod.


    • addicted1 Re: Zaprogramowany na pesymizm 19.07.06, 21:34
      I dodam jeszcze, ze:
      - mam manię udowadniania swojej racji do absurdu, np. moja matka klamie a ja
      jej to mowie i dociekam az sie przyzna, choc ona nie zrobi tego- wiem z
      doswiadczenia- to mimo to brne i wyjasniam i ciagne watek, nawet gdy to jest
      glupota i jest awntura. Nie kontroluje tego zupelnie,
      - boje sie podejmowania decyzji, boje sie ze zrobie zle, ze ja mam pecha, ze na
      pewno spieprze, ze potem beda inni mogli mi to wytykac, przypominac itp
      - strasznie boje sie tego, ze ktos kto zna jakies moje zle zachowanie z
      przeszlosci- nawet zwykla glupote- mi to kiedys publicznie wypomni, ze taka
      bomba tyka.
      - przede wszystkim boje sie siebie samego jako ewentualnego czlowieka sukcesu.
      boje sie, ze jezeli osiagne sukces to bedzie to przypisane nie mi tylko moim
      starym, i bede zyl z piętnem długu, wdziecznosci
      a jak nie osiagne to bedzie to moja zasluga.

      Ciezko mi samemu ze soba wytrzymac. Nie wiem, jestem jakis niereformowalny.
      Chodzilem na terapie, mityngi AA, czytalem ksiazki i jest gorzej zamiast
      lepiej. Coraz gorzej.
      Czuje sie coraz bardziej uposledzony emocjonalnie, a nawet intelektualnie, bo
      mam wrazenie, ze moje wewnetrzne zacietrzewienie i wszelkie obciazenia
      emocjonalne zaciemniaja mi otoczenie.
      A poza tym wyczytalem, ze zle samopoczucie i napiecie ujemnie wplywa na
      sprawnosc intelektualna i mocno sie tym przejalem, bo zawsze intelekt uwazalem
      za swoja sile. a od pewnego czasu tak sie plączę w swoim wewnetrznym swiecie,
      ze wszystko wydaje mi sie skomplikowane.
      • samanta5 Re: Zaprogramowany na pesymizm 20.07.06, 09:16
        A gdybyś tak przestał na czas jakiś, koncentrować się na sobie? Na swoich
        odczuciach, inteligencji, przewidywaniu przyszłości i innych podobnych,
        istotnych dla Ciebie, ale niewiele znaczących dla innych, problemach? Jeżeli źle
        się czujemy z tym, co dzieje się w naszej głowie, a nie potrafimy tego
        rozwiązać, to zamiast się w tym zanurzać, lepiej chyba odsunąć na czas jakiś,
        przynajmniej do chwili, gdy pozbieramy się w całość. Gdy się już pozbieramy, to
        nie będzie czego rozwiązywać, bo może się okazać, że problemu nie ma.
        Koszmarny jest czas oderwania się od nawyków, przyzwyczajeń czy nałogu. Musisz
        znaleźć inną siłę napędową. Jaką? Pojęcia nie mam. Moze skoncentruj się na jej
        poszukiwaniu? Innymi słowy.... mniej myśl, więcej działaj.
      • marenta Re: Zaprogramowany na pesymizm 21.07.06, 09:05
        chyba za bardzo uzależniasz swoje samopoczucie (szacunek do siebie?) od
        udowodnienia innym że to ty masz rację (może tym sobie coś kompensujesz)
        inni ludzie mają prawo mieć odmienne zdanie, uszanuj to, to ich wybór
        powiedz swoje spokojnie, asertywnie i odejdz
        może twoja mama też nie umie ustąpić a może celowo się tak zachowuje, bo wie że
        doprowadzając cię do furii w jakiś sposób wygrywa
    • abasia471 Re: Zaprogramowany na pesymizm 20.07.06, 14:33
      Zafiksowałeś się na sobie i swoich problemach w sposób, który może paraliżować
      każde konstruktywne działanie, o optymistycznym patrzeniu na świat nie wspomnę.
      Przestań międlić z masochistycznym nastawieniem swoje problemy, zacznij coś
      robić żeby je rozwiązać. Rzucenie picia i to, że przeszkadza Ci obecna
      sytuacja, może być pierwszym krokiem do zmiany na lepsze. Widzisz problem, a to
      już połowa sukcesu. Życie jest ciągłym dokonywaniem wyborów, ale dlaczego Twoje
      mają Ci szkodzić. Załóż, że od dzisiaj będziesz szukał dobrych stron każdej
      sytuacji. Mogłeś zaprogramować się na pesymizm, to dasz radę zaprogramować się
      na optymizm, tym bardziej, że to drugie jest przyjemniejsze. Życzę powodzenia.
    • dolor Re: Zaprogramowany na pesymizm 20.07.06, 15:57
      Zgłaszam votum separatum.
      Depresja świetnie naśladuje wyrzuty sumienia. Czujesz się podle, najgorszy,
      szukasz przyczyn i bez trudu je znajdujesz. Potem z uporem się poprawiasz, masz
      już pewność, że najgorszy nie jesteś, a czujesz się w najlepszym razie wciąż
      równie podle. Co do świata, wydaje Ci się paskudnym miejscem, a po głębszej
      analizie okazuje się, że taki jest w istocie, tylko mało komu to przeszkadza.
      Pozostaje formułka: to bez znaczenia, jak marnuję swoje życie, za 100 lat nie
      zostanie wspomnienie wspomnienia, byle nie ześwinić się zanadto. Pomaga. A
      Schopenhauer JEST bardziej przekonujący od Leibniza.
    • mskaiq Re: Zaprogramowany na pesymizm 21.07.06, 03:00
      Podswiadomsc buduje mysli, czesc z nich jest pozytywna, a czesc negatywnych.
      Twoja swiadomosc akcepytuje te pozytywne i te negatywne. Kiedy w swiadomosci
      zaczynaja dominowac zle mysli wtedy pojawia sie negatywizm, narzekanie
      czarnowidztwo, krytyka.
      Czujesz to ze jesli te zle mysli beda dominowac w Tobie to nie da sie z tym
      zyc, zniszcza kazdy sens i radosc.
      Jak to odwrocic?
      Musisz wygrac Swoja swiadomosc. Kazdej negatywnej mysli ktora trafi do Ciebie
      musisz przeciwstawic pozytywna. Musisz przelamac strach przed pozytywnymi
      myslami. Nic Ci sie nie stanie, pozytywne myslenie przyniesie Ci ulge.
      Jesli chodzi o prace zacznij szukac, dostaniesz, tylko nie mozesz zalamac sie
      niepowodzeniami.
      Warto abys zaczal rowniez cwiczyc jakis sport, bardzo pomoglby Ci to
      kontrolowac Siebie i Twoja swiadomosc. Wystarczy codzienny bieg, zobaczysz
      roznice szybko.
      Gratulacje ze poradziles Sobie z alkoholem to bardzo wielkie zwyciestwo. Jestem
      pewien ze wygrasz rowniez Swoja swiadomosc i Ty bedziesz decydowal jakie chcesz
      miec mysli a nie podswiadomosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • marenta Re: Zaprogramowany na pesymizm 21.07.06, 06:10
      > Jak to odwrocic? Jak dac sobie prawo do myslenia pozytywnego?
      "dać sobie prawo" - to bardzo ważne słowa

      > Doslownie boje sie, ze jak zaczne byc optymista to cos mi sie stanie!
      > Smieszne i straszne.
      może na dobry początek spróbuj przestać się gnębić, jeśli choć trochę czegoś
      cię to wszystko nauczyło to nic się nie powtórzy

      zastanów się czy nie jesteś uzależniony od tych swoich pesymistycznych uczuć,
      czy one cię nie "chronią" przed skokiem na głęboką wodę
    • addicted1 Re: Zaprogramowany na pesymizm 21.07.06, 20:23
      Dziekuje za wpisy.
      dlugo uciekalem przed soba prawdziwym w alkohol, w marzenia, nie rozprawialem
      sie z tym i uroslo jeszcze.
      Teraz to jest wielkie i musze z tym sie zmierzyc. Jak zmywanie odkladane z
      calego tygodnia. Duzo brudu i zametu.
      Ale zmywam.
      Ale bedzie lepiej.
Pełna wersja