gonia641
20.07.06, 16:49
Nie wiem czy to włąsciwe forum, ale mam takie pytanie. Spotkałam chlopaka.
Krótko sie znamy, ale coś zaiskrzylo. Kilka dni temu powiedział mi, że leczy
sie na depresje. Bierze jakieś proszki, chodzi do psychologa. I rzeczywiście
jest czasami taki smutny, melancholijny, zdarza mu sie mówić, że on krótko
będzie żyl. Dla mnie to dziwne (ja jestem wręcz chorobliwą optymistką), zeby
młody człowiek tak mówił, tym bardziej, że moim zdaniem raczej mu sie w życiu
nieźle powodzi (mieszkanie, praca, lato jest, pięknie na dworzu, fajnie nam
sie spedza razem czas - dla mnie same pozytywy). Czy z depresji można sie
wyleczyc? Czy to jest możliwe? I jak mu pomóc? Bo chyba mówienie, żeby wziął
się w garść chybe nie bardzo jest na miejscu. Czy związek z człowiekim chorym
na depresje ma sens? Nie chce zeby to zabrzmialo, że ja go od razu skreślam,
ale nie wiem... chciałabym mu jakos pomóc, czy to jest możliwe?? Przecież
życie jest takie piękne!!! Jak mu to uświadomić??!!