Zalasta

23.07.06, 16:33
Nie wiem czy to pasuje do tematu z depresja, bo jakis czas temu mialem inna
diagnoze [..ZALASTA..czy to dobry lek...] ale jesli ktos wie cos na temat
tego leku. Nie chce brac lekow psychotropowych, bo mysle, ze one zabijaja
moje mysli.. wtracaja sie w moj swiat/zycie , ktory staram sie odbudowac od
czasu kiedy trafilem do szpitalu.. i cala ta udreka z moimi bliskimi.. ktorzy
ciagle przypominaja mi co ze mna sie stalo.. i ze musze brac leki itd. itp.
opowiesci.. teorie mojej choroby.. mam tego serdecznie dosc gdyz jestem
zdrowy.. wkurzam sie kiedy pomysle.. ze to jest bagno w ktore wpadlem.. bagno
stworzone z ludzkich rysopisów normalności i w którym ja wykonalem krzywy
ruch..przez co wciagneli mnie na samo dno zbiorowej psychyki:D Serio mówie,
jak ktoś coś odpisze, będę wdzięczny. Dziękuję.
    • madzia.7 Re: Zalasta 23.07.06, 20:55
      Skoro trafiłeś do szpitala to znaczy, że coś już było nie tak... Ja też
      trafiłam do szpitala, brałam Zalaste.. Tez jej nie chciałam brać... Nie
      chciałam brać leków bo bałam się ze zmienią one moje postrzeganie, że mnie
      zmienią że nie będę już sobą.. Rodzina błagała mnie żebym nie odstawiała
      leków.. Dobrze ze ich posłuachałam.. teraz żyję normalnie, staram się wtopić w
      społeczeństwo, żyć z ludzmi i dla ludzi.. a nie tak jak wcześniej przed chorobą
      żyłam tylko dla siebie...
      • gosc1987 Re: Zalasta 24.07.06, 07:18
        tylko nie mozna zaufac nikomu, procz siebie.. nawet lekarzowi... rodzinie,
        przyjaciolom.. i jak z nimi zyc? przez sciane... oni wszyscy czegos chca!
        • gosc1987 Re: Zalasta 25.07.06, 05:25
          sorry za ten tekst i dzięki za miłą odpowiedź:)
          • bluelagoon Re: Zalasta 05.10.06, 21:17
            Biore Zyprexe od dwoch lat ato ta sama substancja i mowiono mi ze to najlepszy
            lek, mialam brac dwa lata, ale lekarka polecila jeszcze przedluzenie kuracji.
            Tez bylam w szpitalu i bliscy ludzie, zamiast byc wyrozumialym dla faktu ile
            przeszlam, ciagle maja o cos do mnie pretensje.
Pełna wersja