Dodaj do ulubionych

fobia społeczna a neofobia

07.08.06, 13:10
Neofobia to lęk przed nowymi sytuacjami. Trochę o tym myślałem i doszedłem do
wniosku że wcale nie jestem pewien czy cierpię na fobię społeczną czy też na
neofobię.Relacje z innymi ludzmi stanowią pożywkę dla mojego lęku ale ja
chyba generalnie boję się nowych sytuacji. Inna sprawa że nowe sytuacje
zazwyczaj zdarzają się przy udziale nieznajomych ludzi.Nie mogę jakoś
rozgraniczyć tych dwóch pojęć. Fobia społeczna jest chyba węższym pojęciem i
może zawierać się w neofobii. Gdyby ktoś się mnie zapytał czego się boję to
odpowiedziałbym : nowych sytuacji z udziałem ludzi. Więc na co tak naprawdę
choruję??? Czy macie podobne odczucia?
Obserwuj wątek
    • depresyjka4 Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 13:21
      co za róznica na co chorujesz? nie wiem po co tak dzielic włos na czworo.
      zapomnij o tym, że chorujesz na cokolwiek i ciesz sie dniem dzisiejszym.
      zapomnij o sobie a zacznij myslec o innych ludziach. lepiej na tym wyjdziesz
      niz na tym ciągłym rozmyślaniu o sobie i swoich wydumanych chorobach.
      • natalka85 Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 14:46
        a Ty depresyjka ciągle przy kompie siedzisz?? :P :D
      • robbert4 Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 15:01
        Moja choroba nie jest niestety wydumana.Twoja rada żeby zacząć raczej myśleć o
        innych ludziach jest absurdalna dla kogoś z fobią społeczną. W tej chorobie
        trzeba właśnie jak najmniej myśleć o rakcjach innych ludzi na nasze zachowanie.
        Skoro nie masz o tym pojęcia to może rzeczywiście twoja choroba jest wydumana.
        A tak wogóle to mam do czynienia z depresyjką oryginalną ( czytaj chamską i
        złośliwą dziewczynką ) czy depresyjką z Marsa? ( czyli kolesiem który
        poprzednio występował pod nickiem Mars a teraz wypisuje komentarze korzystając
        z nicka swojej wirtualnej wielbicielki)
        PS.Tworzycie niezły tandem ale przyjmijcie do wiadomości że ja nie jestem
        zainteresowany waszymi opiniami.
        • zemon Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 15:19
          robbert4 napisał:

          > Twoja rada żeby zacząć raczej myśleć o
          > innych ludziach jest absurdalna dla kogoś z fobią społeczną.

          To wcale nie jest zła rada.

          > W tej chorobie trzeba właśnie jak najmniej myśleć o rakcjach innych ludzi na > nasze zachowanie.
          Te zdanie jest słuszne, tylko nijak nie wynika z pierwszego. Właśnie w tym problem, że źle to rozumiesz te skupianie się na innych. Mysląć o reakcjach innych jak sam napisałeś na "NASZE" zachowanie w istocie cały czas myślimy o sobie i swoich uczuciach a nie o innych. Myślenie o innnych ludziach o które chyba chodzi depresyjce, to nie myślenie o tym jak oni reagują na nas, tylko raczej o tym, jak oni się czują, do czego dążą , jakie mają problemy, jak my mozemy im pomóc.
        • depresyjka4 Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 17:17
          robbert4 napisał:
          > A tak wogóle to mam do czynienia z depresyjką oryginalną ( czytaj chamską i
          > złośliwą dziewczynką ) czy depresyjką z Marsa? ( czyli kolesiem który
          > poprzednio występował pod nickiem Mars a teraz wypisuje komentarze
          korzystając
          > z nicka swojej wirtualnej wielbicielki)

          nie wiem z kim masz do czynienia. zapytaj swojego psychiatrę, moze on Ci coś
          doradzi w tej sprawie.

          > PS.Tworzycie niezły tandem ale przyjmijcie do wiadomości że ja nie jestem
          > zainteresowany waszymi opiniami.
          gdyby rzeczywiście tak było to bys 'nas' zignorował, czego nie zrobiłeś wiec
          jednak jestes zainteresowany 'naszymi' opiniami.
          • robbert4 Re: fobia społeczna a neofobia 08.08.06, 11:26
            depresyjka4 napisała:
            > nie wiem z kim masz do czynienia. zapytaj swojego psychiatrę, moze on Ci coś
            > doradzi w tej sprawie.
            >
            no własnie różnica między nami jest taka że ja nie wykonuję ruchów pozornych i
            nie traktuję forum jako substytutu psychoterapii tylko chodzę do psychologa i
            byłem też u psychiatry. A wy szprycujecie się tylko seroxacikiem i ekstasy i
            zmawiacie innym że świetnie się po tym czujecie i wszysko jest happy.

            > > PS.Tworzycie niezły tandem ale przyjmijcie do wiadomości że ja nie jestem
            >
            > > zainteresowany waszymi opiniami.
            > gdyby rzeczywiście tak było to bys 'nas' zignorował, czego nie zrobiłeś wiec
            > jednak jestes zainteresowany 'naszymi' opiniami.
            >
            > Ja naprawdę leję na to co wy wypisujecie a odpowiedziałem tylko dlatego żeby
            uświadomić wam ten fakt.Bo żeby przebić się przez ten wasz narkotyczny bezwład
            umysłowy trzeba być dosłownym i dosadnym. I to wszystko w tym temacie.Bez
            odbioru.
            • depresyjka4 Re: fobia społeczna a neofobia 08.08.06, 11:51
              robercik dziecinko łyknij sobie seroxacik od razu się wyluzujesz, bo cos
              sztywny dzisiaj jesteś. bez odbioru ;)
    • natalka85 Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 14:45
      a ja właśnie w nowych sytuacjach się mniej boję.
    • sun_kiss Re: fobia społeczna a neofobia 07.08.06, 16:43
      czy to znaczy, że np. jak idziesz pierwszy raz do nowej pracy, to następnego,
      drugiego dnia, ten lęk "znika"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka