Dodaj do ulubionych

dobra...zaczelam...

22.09.06, 16:25
lykac seronil.
jestem drugi dzien na dawce 20mg. zadnych skutkow ubocznych, tylko troche
gardlo scisniete. zadnej tez poprwy jeszcze nie widac. pewnie trzeba
poczekac ...
ciekawi mnie tylko jak mialabym stopniowo wprowadzac dawke ( lekarka nic o
tym nie wspomniala) skoro te tabletki to jedna niepodzielna pigula ???
Obserwuj wątek
    • malgosia963 Re: dobra...zaczelam... 22.09.06, 16:42
      ciekawi mnie tylko jak mialabym stopniowo wprowadzac dawke ( lekarka nic o
      > tym nie wspomniala) skoro te tabletki to jedna niepodzielna pigula ???

      Miałam podobny problem. Lekarka poradziła mi przekrawać tabletkę.



    • alssa Re: dobra...zaczelam... 22.09.06, 17:56
      Pomoze Ci z reguły działa po tygodniu zalezy od organizmu czasami po dwoch
      tygodniach /mi bardzo pomogł.nierozumiem czemu macie problem z dawka przeciez
      wystepuje seronil 20mg.Powodzenia
    • szyderca_i_glupawiec Re: dobra...zaczelam... 22.09.06, 18:32
      a po co się martwic na zapas?
      Dawki leków się stopniuje jak ma się bardzo nieprzyjemne objawy uboczne. Ja seronil brałem 1 miesiąc i nie czułem żadnej różnicy, ale, że byłem w stanie niewiedzy to zamiast zwiększyc dawkę i dalej kontynuowac to zaprzestałem leczenia na bardzo długi czas. I to był błąd. Takie decyzje należy przekonsultowac wczesniej psychiatrą.
      • aga345 Re: dobra...zaczelam... 22.09.06, 21:22
        lekarka powiedziala ze na lęki tez niby ma pomoc. ale jakos o lękach w ulotce
        ani mru mru...
        pobiore i zobaczymy. jak cos to zmienie.
        wogole wydaje mi sie ze dala mi tak na odczep sie ten lek. :/
        na dwobiegunowke nie daje sie chyba seronilu no nie??
        • aga345 Re: dobra...zaczelam... 22.09.06, 21:47
          dzisiaj jednak mialam schizy ze mam krwotok z nosa i wogole ze cala jestem we
          krwi :/
          nie wiem...moze jeszcze ten seronil nie zaczal dzialac.
          a Ty Ida ?? jak na seroxacie?
            • irga7 Re: dobra...zaczelam... 23.09.06, 08:28
              Lekarz zaordynował mi Seronil w dawce 20mg dwa razy dziennie.Błąd!Choć może
              to sprawa indywidualna.Po kilku dniach wystąpił wstrząs polekowy(diagnoza
              lekarza dyżurnego pogotowia).Zrezygnowałam z tej drugiej dawki.Brałam Seronil
              przez 3 mies.(moja własna decyzja).3miesiące łącznie z okresem
              odstawiania,bardzo ostrożnego zresztą.Nie wiem jeszcze na ile ta decyzja była
              słuszna,na razie jest ok.Jeśli to Twój pierwszy lek spróbuj brać na razie 20mg.
              dziennie.Na efekty niestety trzeba trochę poczekać.U mnie pozytywne działanie
              leku dało sie zauważyć po ok.2-3 tyg.Byłam spokojniejsza,odprężona a przede
              wszystkim zniknęły lęki,które dotychczas paraliżowały moje życie.Lęki jak do
              dzisiaj nie powróciły.Co do dzielenia pigułek jest to technicznie
              wykonalne.Wystarczy otworzyć kapsułkę i odsypać część proszku w niej
              zawartego.Pozdrawiam,życząc cierpliwości i powrotu do zdrowia.
              • luki_s4 Re: dobra...zaczelam... 23.09.06, 11:17
                to beznadziejny lek ,powstał w czasach kiedy panowały u nas drobnomieszczańskie
                zwyczaje i dzieci tafiały do psychiatryka bez sensu,i zostawaly tam na zawsze,

                powielanie tego schematu przez małżonkw chcących zbudować sobie szczęście
                do dalszy krok do niesczęscia /zanam dokładnie budowe tego leku

                Niesczęście polega na tym,
                że komus może zależeć żebym byl wesoły i samodzielny, a mnie nie
                mnie zalezy na wykształceniu i wolności /to moje odczucia

                inny problem to osoby z poza bezposredniego kręgu zainteresowania
                chcący zamiast zdrowia zdobyc dominacje, albo bezmyślne

                --
                Przejklęy człowiek które nauki studiuje
                jest to zbójca,który broń kupuje
                --
                moja metoda przy ograniczonych zdolnościach poznawczych
                albo innych dolegliwościach
                -wykorzystać objawy choroby,jako broń, również
                a osoby które popełniają błędy -nigdy tak na prawde tej broni nie będa miały
                trzeba tylko wiedzieć jak/ np co zrobic gdy ktos przeczyta twój pamiętnik
                dlatago tak robie, bo licze na Siebie, jednak
                a niemądry lekarz i tak nie edzie jadł RZeczywistego leku
                --
                • luki_s4 Re: dobra...zaczelam... 23.09.06, 11:24
                  ja to nazywam metoda De Montforta -jak ktos każe zrobic coś dobrego -to robie
                  ale jak każe zrobic coś zlego -też zrobie

                  prawo moralne mówi,że osoba wykonująca polecenia
                  ma większe zasługi gdy je wykona, nawet wtedy gdy polecenia były złe
                  nie tylko dobre /- iścieki spywają do rzeki -a tam juz czysto

                  jeżeli posiadam rozeznannia moralne wtedy, gdy wiem dokładnie,że polecenia są zle
                  moge nie stosować się do nich dopiero i słuchać serca
                  de mONTFORTA NIE LUBILI NAWET bISKUPIkATOLICCY, POMIMO ŻE BYŁ kSIĘDZEM
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka