simon369 27.10.06, 21:41 Samotność jest jedynym problemem o którym nigdy nie porozmawiasz z najlepszym przyjacielem ! - sam to wymyśliłem :) JAK PRZERWAC SAMOTNOSC ??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzpol1 Re: Jak przerwać samotność? 27.10.06, 21:47 No tak, bo jeżeli jestes samotny to znaczy ,że nie masz przyjaciela.Jest jednak gorsza wersja samotności- samotnośc we dwoje.tego nie polecam. pozdrawiam :) marzena Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Jak przerwać samotność? 27.10.06, 22:14 samotnośc jest koszmarna:(( mnie zaskoczyła i spowodowała po jakijś dłuższej chwili że odechciało mi się żyć:(( Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: Jak przerwać samotność? 27.10.06, 22:18 simon369 napisał: > Samotność jest jedynym problemem o którym nigdy nie porozmawiasz z najlepszym > przyjacielem ! - sam to wymyśliłem :) > > JAK PRZERWAC SAMOTNOSC ??? Aktualnie jestem tak samotna - pod każdym wględem - jak jescze w życiu nie byłam ta samotność generuje nieprawdopodobnie wielki lęk i napięcie od dziś jestem na przeciwlękowym afobamie, oprócz antydepresjaka - lerivonu ale to smutna wersja wydarzeń - zabić smutek samotności chemią w tabletce staram się niby coś zrobić - choćby wejść na czat - ale to jest takie powierchowne.... nie daje mi radości chciałabym znać tyle osób, co kiedyś być znów towrzysko rozrywaną mieć rodzinę być ze swym ukochanym ale wszystko jest nierealne kompletnie i świadomość tego boli bardzo... pozdr. a. Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Jak przerwać samotność? 27.10.06, 22:23 Mam to samo AIdka... choć w moim przypadku wcale tak nie musiało się stać. No nie da się przewidzieć życia:((( A jak u Ciebie jak doszło do tej samotności? Odpowiedz Link Zgłoś
simon369 Re: Jak przerwać samotność? 28.10.06, 00:53 A ja tak naprawdę zawsze byłem samotny ! Nigdy nie miałem dziewczyny, przyjaciela. A teraz nawet nie mam z kim porozmawiać ! Tak sobie myślę, że jakie to musi być wspaniałe życie jak się nigdy nie myślało o samobójstwie ! Ciekawe jak to jest. A ja zawsze byłem sam - w szkole, w liceum, na studiach. Tak sobie marzę, że to musi być super sprawa jak masz kogoś z kim można gdzieś wyjść czy pogadać. Kiedyś miałem takie straszne okresy, że na serio na całym świecie nie było żadnej osoby do której mógłbym zadzwonić. Pozdrawiam gorąco wszystkich samotnych! Jak się jest samemu to tak jakby się nie istniało - ja właśnie tak się czuję ! Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Jak przerwać samotność? 28.10.06, 01:00 A ja nigdy nie bylam samotna i nie jestem tego stanu w stanie znieść!! Nie jestem ws tanie wybaczyć mojemu byłemu, że mnie tak zrobił... i tego, że zostalam zniczym... Bezsensu jest to życie.,... nie da się funkcjonować Odpowiedz Link Zgłoś
annaberta Re: Jak przerwać samotność? 29.10.06, 23:23 nigdy nie jesteś sam... dlaczego? Bo Jezus jest obok Ciebie. On naprawde jest. Ale oni tutaj powiedzą Ci , że to bzdury..., że to co przeczytasz niżej to bzdury. NIE WIERZ IM. to jest prawda. A jak chcesz pogadać to napisz do mnie na priv, bo tutaj wyśmieją i Ciebie i mnie gdy tylko zaczniemy mówić o Bogu. Ale On mówi do Ciebie: "Stoję u drzwi Twego serca dniem i nocą. Jestem tam, nawet kiedy nie słuchasz, nawet kiedy wątpisz, że to mógłbym być JA. Oczekuję na najmniejszy znak Twojej odpowiedzi, przynajmniej na wyszeptane zaproszenie, które pozwoli abym wszedł. Chcę, abyś wiedział, że kiedykolwiek mnie zapraszasz, przychodzę – zawsze i niezawodnie. Przychodzę cichy i niewidzialny ale z nieskończoną mocą i miłością przynoszę wiele darów MOJEGO DUCHA. Przychodzę z Moim miłosierdziem, z Moim pragnieniem przebaczenia i uzdrowienia Cię, z miłością do Ciebie ponad Twoje zrozumienie – miłością tak samo wielką jak ta, którą sam otrzymałem od OJCA („Jak Mnie umiłował Ojciec tak i JA was umiłowałem…" J 15,9). Przychodzę – pragnąć pocieszyć Cię i dodać Ci siły, podnieść Cię i opatrzeć wszystkie Twoje rany. Przynoszę Ci Moje światło, aby rozproszyć Twoje ciemności i wszystkie Twoje wątpliwości. Przychodzę z Moją mocą, abym mógł nieść Ciebie i wszystkie Twoje problemy; z Moją łaską, by dotknąć Twego serca i przemienić Twoje życie; z Moim pokojem, by uspokoić Twoją duszę. Znam Cię na wskroś – wiem wszystko o Tobie. Policzyłem każdy włos na Twej głowie. Nie ma nic w Twoim życiu co by nie było dla Mnie ważne. Przez lata podążałem za Tobą, zawsze kochając Cię, nawet w Twojej tułaczce. Znam wszystkie Twoje problemy. Znam Twoje potrzeby i zmartwienia. Znane Mi są również wszystkie Twoje grzechy. Jednak powtarzam, że Cię KOCHAM nie za to co zrobiłeś lub czego nie zrobiłeś – kocham Cię dla Ciebie samego, za piękno i godność, które Mój Ojciec Ci dał stwarzając Cię na swój własny obraz. To jest tę godność, o której często zapominałeś, to piękno, które zacierałeś grzechem. JA Cię jednak kocham takim jaki jesteś i przelałem nawet Moją Krew, aby Cię odzyskać. Jeżeli tylko poprosisz Mnie z wiarą, Moja łaska dotknie wszystkiego co potrzebuje przemiany w Twoim życiu; dam Ci również siłę byś uwolnił się od grzechu i wszelkiej niszczącej jego mocy. Wiem, co kryje się w Twoim sercu – znam Twą, samotność i wszystkie Twe zranienia – odrzucenia, osądy, upokorzenia. JA zniosłem to wszystko przed Tobą i zniosłem to wszystko dla Ciebie, abyś również i Ty mógł dzielić Moją moc i zwycięstwo. W szczególny sposób znam Twą potrzebę miłości – jak bardzo pragniesz być kochany i pielęgnowany . Jakże często pragnąłeś nadaremnie, szukając tej miłości egoistycznie, starając się wypełnić wewnętrzną pustkę przemijającymi przyjemnościami bądź grzechem, który tylko pogłębiał tę pustkę. Czy pragniesz miłości? "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy spragnieni jesteście…" (J 7,37). JA Cię zaspokoję i wypełnię. Pragniesz być otoczony czułością? Kocham Cię bardziej niż możesz to sobie wyobrazić – aż do śmierci na krzyżu – dla Ciebie. PRAGNĘ CIĘ. Tak, to jedyny sposób, w jaki mogę rozpocząć opisywanie Mojej miłości do Ciebie: PRAGNĘ CIĘ. Pragnę Cię kochać i być przez Ciebie kochanym – oto jak drogim Mi jesteś. PRAGNĘ CIĘ. Przyjdź do Mnie, a wypełnię Twoje serce i uzdrowię Twoje rany. Uczynię Cię na nowo i dam Ci pokój, nawet we wszystkich Twych trudnościach. PRAGNĘ CIĘ. Nie wolno Ci nigdy zwątpić w Moje miłosierdzie, moją akceptację Ciebie, Moje pragnienie przebaczenia, pragnienie błogosławienia Ci i życia Moim życiem w Tobie. PRAGNĘ CIĘ. Jeżeli czujesz się nieważnym w oczach świata - to wiedz, że jest to w ogóle bez znaczenia. Dla Mnie, w całym świecie nie ma nikogo ważniejszego od Ciebie. PRAGNĘ CIĘ. Otwórz Mi, przyjdź do Mnie, pragnij Mnie, daj Mi swoje życie – a udowodnię Ci jak bardzo ważnym jesteś dla Mojego serca. Czy nie zdajesz sobie sprawy z tego, że Mój Ojciec już posiada doskonały plan przemiany Twojego życia, poczynając od chwili obecnej? Ufaj Mi. Proś Mnie każdego dnia, abym wszedł i pokierował Twoim życiem – a uczynię to. Obiecuję Ci przed Moim Ojcem w niebie, że będę czynił cuda w Twoim życiu. Dlaczego miałbym to robić? Ponieważ PRAGNĘ CIĘ. Wszystko o co Cię proszę to to, byś całkowicie powierzył Mi siebie. Sam natomiast zajmę się resztą. Już teraz troszczę się o miejsce, które Ojciec Mój przygotował dla Ciebie w Moim Królestwie. Pamiętaj, że jesteś pielgrzymem w tym życiu zdążającym do domu. Grzech nigdy nie jest w stanie Cię zadowolić lub przynieść Ci pokój, którego poszukujesz. To wszystko czego szukałeś poza Mną uczyniło Cię jedynie bardziej pustym, tak więc nie trzymaj się kurczowo rzeczy tego świata. Nade wszystko jednak nie uciekaj przede Mną kiedy upadasz. Nie zwlekając – przyjdź do Mnie. Dając Mi zaś Twoje grzechy, dajesz Mi radość bycia Twoim Zbawicielem. Nie ma niczego, czego nie mógłbym przebaczyć lub uzdrowić więc przyjdź i ulżyj swojej duszy. Nie ma znaczenia jak bardzo się oddaliłeś, nie ma znaczenia jak często zapominasz o Mnie, nie ma znaczenia ile krzyży nosisz w tym życiu. Jest tylko jedna rzecz, o której chcę, abyś zawsze pamiętał, jedna rzecz, która nigdy się nie zmieni: PRAGNĘ CIĘ – takim jaki jesteś. Nie potrzebujesz się zmieniać, by uwierzyć w Moją miłość, bo to będzie Twoja wiara w Moją miłość, która Cię przemieni. Zapominasz o Mnie, JA jednak szukam Cię w każdej chwili dnia i nocy. Stoję u drzwi Twego serca i kołaczę. Czy trudno Ci w to uwierzyć? Popatrz więc na Krzyż, popatrz na Moje Serce przebite dla Ciebie. Czyż nie zrozumiałeś Mojego Krzyża? Wsłuchaj się ponownie w wypowiedziane tam słowa, ponieważ one mówią Ci wyraźnie dlaczego zniosłem to wszystko dla Ciebie: "PRAGNĘ…" (J 19, 28). Tak, PRAGNĘ CIĘ – jak werset psalmu, którym się modliłem mówi o Mnie: „... na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem" (Ps 69,21). Całe Twoje życie czekałem na Twoją miłość. Nigdy nie przestałem Cię kochać i pragnąć, aby być kochanym przez Ciebie. W poszukiwaniu szczęścia próbowałeś wielu różnych rzeczy. Dlaczego więc nie spróbujesz otworzyć dla Mnie swego serca, właśnie teraz, o wiele bardziej niż kiedykolwiek przedtem? Gdy tylko otworzysz drzwi Twego serca, gdy tylko podejdziesz wystarczająco blisko, wówczas usłyszysz Mnie powtarzającego ciągle nie w zwykłych ludzkich słowach, lecz w duchu: "Nie ma znaczenia to, co uczyniłeś, kocham Cię dla Ciebie samego. Przyjdź do Mnie z Twoją nędzą i Twoimi grzechami, z Twoimi kłopotami i potrzebami, z całym Twoim pragnieniem bycia kochanym. JA stoję u drzwi Twego serca i kołaczę… Otwórz Mi, ponieważ CIĘ PRAGNĘ…." “Jezus jest Bogiem, dlatego Jego Miłość, Jego Pragnienie są nieskończone. On, Stworzyciel wszechświata, prosi o miłość swoich stworzeń. On pragnie naszej miłości…. To słowo: P R A G N Ę – czy dźwięczy ono w naszych duszach?".” Matka Teresa Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 vacat 30.10.06, 21:29 Anna Berta nie myślałas o pracy....??? zwolnił się vacat po Matce Teresie.. Wiesz, ja naprawdę wiem o czym mówiśz, bo bylam wierząca, ale dostałam po dupce i na tym koniec... Odpowiedz Link Zgłoś
beezle Re: Jak przerwać samotność? 30.10.06, 08:32 simon369 napisał: Jak się jest samemu to tak jakby się nie istniało - ja właśnie tak > się czuję ! I to jest właśnie to, co sprawia,że pojawiają się u mnie myśli o samobójstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Jak przerwać samotność? 28.10.06, 06:57 Aidka napisala: >Aktualnie jestem tak samotna - pod każdym wględem - jak jescze w życiu nie >byłam ta samotność generuje nieprawdopodobnie wielki lęk i napięcie >od dziś jestem na przeciwlękowym afobamie, oprócz antydepresjaka - lerivonu >ale to smutna wersja wydarzeń - zabić smutek samotności chemią w tabletce >staram się niby coś zrobić - choćby wejść na czat - ale to jest takie >powierchowne....nie daje mi radości chciałabym znać tyle osób, co kiedyś >być znów towrzysko rozrywaną mieć rodzinę być ze swym ukochanym >ale wszystko jest nierealne >kompletnie i świadomość tego boli >bardzo... >pozdr. Wszystko jest nierealne Aidko tylko wtedy kiedy zyjesz przeszloscia. Ty zyjesz tym co sie skonczylo i tego sie nie da zmienic. Przeszlosc nie moze stac sie rzeczywistoscia. Nie mniej wszystko moze sie zrealizowac, mozesz znalesc milosc w Swoim zyciu, rodzine ale musisz zyc tym co sie moze w Twoim zyciu wydarzyc a nie tym co sie wydarzylo. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka zbyt stara na miłość, na przyjaźń...? 28.10.06, 15:39 mskaiq drogi jestem za stara nie jest już teraz łatwo znajdować milość a nawet przyjaźń mam w sobie już tyle doświadczeń przyzwyczajeń... to prawda że żyję przeszłością mieszkanie mam obwieszone zdjęciami z chwil szczęśliwych pełno zdjęć mego ex partnera już w ub. roku moja niegdysiejsza, wspaniała terapeutka zalecała mi usunięcie ze ścian tych zdjęć miała rację ale ja nie tylko ich nie usunęłam ale konieczną przeprowadzkę zrobiłam do mieszkania, jak wiesz, tuż obok domu ex ukochanego rozwiesiłam znowu te same zdjęcia co jakiś czas idę spojrzeć w jego okna i cieszę się że w sobotę, niedzielę wieczorem pali się u niego światło zatem nigdzie nie łazi nie ma nowej baby... krótko mówiąc robię same błędy nie daję sobie szans na coś nowego ale inaczej nie umiem 5 lat po rozwodzie z mężem zajęło mi przebolenie sprawy od rozstania z partnerem minął rok i 10 miesięcy i nic mi nie przechodzi choć to w związku z naszym rozstaniem doszło też do zerwania kontaktów z jedynymi znajomymi jakich w obcej mi W-wie mialam robię, co w mej mocy: najpierw w ub. roku 3 mies. mej terapii potem ta preprowadzka remont a teraz choćby korzystanie z laptopa gdy , jak wiesz, jestem zagrożona wirusami Ty jesteś temu przeciwny ale faktem jest że lepiej, to ja się poczułam od wczoraj tylko i wyłącznie dzięki włączeniu dwóch nowych leków zwłaszcza afobamu nie mogę o sobie powiedzieć że nic nie robię że czekam aż jacyś przyjaciele znajomi sami spadną mi z nieba staram się naprawdę ale nie udaje się tęsknię okropnie do tego, co było nie umiem się wyzwolić i pomyśleć że, gdy jeszcze nie mieszkałam w W-wie z ukochanym bywało tak, że niecierpliwiła mnie kaskada telefonów od znajomych, pryjaciół, rodziny.... teraz nie mam nikogo to koszmar jest jakiś totalny... i naprawdę tym razem chcąc żyć czasem myślę, że nie mam innego wyjścia że już nie dam rady tak egzystować że powinnam się zabić uściski a. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: zbyt stara na miłość, na przyjaźń...? 29.10.06, 21:44 Nie jestes za stara Aidko. Dobrze wiesz co trzeba zrobic. Musisz usunac zdjecia, przestac zyc przeszloscia. Ty zyjesz żalem przeszłych chwil, niespełnionych pragnień, nie doczekania chwil, na które się czekało. Te chwile na ktore czekasz sa nieprawdziwe. Przeciesz wiesz jak nieznosne zycie bylo z tym Czlowiekiem. Chcialas sie go pozbyc bo niewiele Was laczylo. Teraz wyidalizowalas wszystko i zyjesz czyms czego nigdy nie bylo. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
aidka Re: zbyt stara na miłość, na przyjaźń...? 30.10.06, 13:04 mskaiq... jestem stara może idealizuję tamten związek niemniej czuję się tak jakbym była skończona jakby po mnie było a to, co staram się zrobić to tylko przedśmiertne podrygi buziaki a. Odpowiedz Link Zgłoś
martika19873 Re: Jak przerwać samotność? 28.10.06, 15:11 Chyba nie potrafie pomoc ci odnalezc odpowiedz na to pytanie. Sama mam duzo znajomych, staram sie nie siedziec w kacie tylko wlaczac sie w rozmowe,imprezuje,przebywam z wieloma ludzmi,ale...i tak czuje sie w glebi duszy samotna. Samotnosc to stan duszy,gdy nie czujesz sie dobrze sam ze soba to nie poczujesz co to znaczy byc kochanym,akceptowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
tinsel Re: Jak przerwać samotność? 29.10.06, 21:50 lepsze pytanie: jak przetrwać Odpowiedz Link Zgłoś
dywersanepid Re: Jak przerwać samotność? 29.10.06, 23:44 może urządze składkę publiczną jestem w potrzebie bo chce wynająć dobrgo pisarza amatora lub zawodowca poloniste do udupienia pewnego tematu a nie mam pieniedzy numer konta zaraz podam jak znajdę w szufladzie dywer Odpowiedz Link Zgłoś
mea0 Prośba do tych,ktorzy czuja sie samotni 30.10.06, 21:24 Witam, Poszukuje wszystkich tych, ktorzy czuja sie samotni, bez wzgledu na to czy maja rodzine, przyjaciol, kota, psa czy tez nie. Mam ogromna prosbe i bardzo prosze o przeczytanie tego tekstu do konca. Jestem studentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Jednym z przedmiotow jest Projektowanie Ksiazki, temat, ktory moge realizowac w dowolny sposob, brzmi "Polska i Polacy". Mialam mnostwo pomyslow na to o czym pisac, bo przeciez pienimy sie ostatnio politycznie, borykamy sie z problemem jakim jest masowa emigracja wyksztalconych mlodych ludzi,zreszta wiele jeszcze innych polskich problemow nas gnebi, jednak te kwestie nie przekonywaly mnie na tyle, zeby nimi zajmowac sie w mojej pracy. Pomyslalam sobie, ze Polska to tez kraj ludzi coraz bardziej samotnych, ma to oczywiscie zwiazek z tendencja "ogolnoswiatowa", ale taka szerzaca sie znieczulica i obojetnosc szczegolnie bardzo boli w Polsce, kraju, w ktorym ludzie od zawsze byli szczegolnie empatyczni i wrazliwi na ludzkie cierpienie. Zdecydowalam, ze zrobie cos na ksztalt fotoreportazu i napisze o ludzich samotnych w Polsce, niewazne dlaczego czuja sie samotni. Zalezy mi na tym, aby swoja samotnoscia podzielili sie za mna wszyscy Ci, ktorzy nie umieja znalezc w zyciu milosci, ktorzy mimo ogromnej ilosci przyjaciol, kochajacej rodziny, czuja sie samotni, ci, ktorzy wszystko stracili i ci, ktorym doskwiera samotnosc z powodu braku zrozumienia. Chcialbym poznac samotne matki, samotnych ojcow, opuszczonych przez najblizszych, tych, ktorzy w nadmiarze obowiazkow utracili poczucie bliskosci z innymi ludzmi, tych, ktorzy z jakiegokolwiek powodu czuja sie samotni. Dlatego prosze wszystkich, ktorzy sie tak czuja albo uwazaja, ze powinni czy tez chca napiasac, o kontakt (moj adres mailowy: mea0@op.pl ). Gwarantuje pelna anonimowosc, zreszta jest to praca, ktorej nikt poza moim wykladowca nie zobaczy. Mam tez mala nadzieje, ze moze komus pomoze moj reportaz albo chociaz wysluchanie i bardzo duza nadzieje, ze sobie poradze... I ze ludzie mnie nie zawioda. Pozdrawiam, Małgorzata Anna Kuska Odpowiedz Link Zgłoś