dance_macabre
08.11.06, 20:54
Wróciłem do chemii stymulującej moją nędzną wegetację i postanowiłem się
odezwać na forum po dłuższym milczeniu.
Od poniedziałku zażywam lerivon. Pierwsza doba była jedną wielką masakrą.
Teraz czuję się już całkiem nieźle, ale wbrew temu co tutaj ( i nie tylko)
wyczytałem ten lek wcale nie działa dobrze na mój sen. Od lat żarłem stilnox i
zolpic, mój sen jest płytki i rwany, a lerivon miał go poprawić od samego
początku zażywania.
Mam więc nadal problem ze spaniem oraz z tym, że jem jak wariat. Poza tym
żadnych plusów. Wiem, niczego nie oczekuje się po kilku dniach zażywania
antydepresantu.
Liczę jednak na jakieś opowieści tych, którzy brali już lerivon. Jakie macie
doświadczenia?