Dodaj do ulubionych

kuracja lerivonem

08.11.06, 20:54
Wróciłem do chemii stymulującej moją nędzną wegetację i postanowiłem się
odezwać na forum po dłuższym milczeniu.
Od poniedziałku zażywam lerivon. Pierwsza doba była jedną wielką masakrą.
Teraz czuję się już całkiem nieźle, ale wbrew temu co tutaj ( i nie tylko)
wyczytałem ten lek wcale nie działa dobrze na mój sen. Od lat żarłem stilnox i
zolpic, mój sen jest płytki i rwany, a lerivon miał go poprawić od samego
początku zażywania.
Mam więc nadal problem ze spaniem oraz z tym, że jem jak wariat. Poza tym
żadnych plusów. Wiem, niczego nie oczekuje się po kilku dniach zażywania
antydepresantu.
Liczę jednak na jakieś opowieści tych, którzy brali już lerivon. Jakie macie
doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • abasia471 Re: kuracja lerivonem 08.11.06, 22:13
      Dobrze go tolerowałam i pomógł mi wyjść na prostą. Niestety po roku przestał
      działać.
      • cas1353 Re: kuracja lerivonem 08.11.06, 22:22
        żeby dance macabre bylo lepiej moze jakies przetwory do piwnicy w sloikach
        --
        wstanze wstanze daj mi oliwy
    • elektro_spiro Re: kuracja lerivonem 08.11.06, 23:08
      Miło Cię 'widzieć' dance_macabre.
      • cas1353 Re: kuracja lerivonem 08.11.06, 23:27
        to nie jest zadne dance ,tylko
        numer statystyczny leku ,
        przed nadaniem nazwy
        chemicznej
        pacanie
    • aidka Re: kuracja lerivonem 09.11.06, 02:15
      ja dziś skończyłam branie lerivonu
      bo mnie to wkurza
      gdy brałam go w szpitalu jakoś faktycznie podregulował mi sen
      ale w domu, okazało się, że besenność powróciła

      no i też jem, jak dzika, choć przedtem miałam zacisk gardła
      i odruch wymiotny na sam zapach i widok żarcia jakiegoś
      nawet był okres, że dokarmiano mnie kroplówką
      bo z powodu niejedzenia już nie mogłam nawet wstać z łózka
      tak byłam słaba
      teraz biorę w miejsce lerivonu seronil, ktory ma zmniejszyć łaknienie
      prócz tego do poludnia inny antydepresjak - sulpiryd
      • sylwia.g21 Re: kuracja lerivonem 09.11.06, 09:38
        utyłam 15 kg i strasznie mnie zamulał,potrafiłam zasnąć na krześle...teraz biorę
        coś innego...
    • blekitny1977 Re: kuracja lerivonem 09.11.06, 09:52
      U mnie działał dobrze jedynie na sen. Niestety w jakąś godzinę po zażyciu
      odczuwałem codziennie wieczorem bardzo przykre dolegliwości: typu mrowienie
      konczyn i uczucie podobne do tego co chyba czuje ktos kogo zaraz ma dosłownie
      "rozerwac" - brrr bardzo nieprzyjemna sprawa. Nastepnego dnia zawsze nie moglem
      sie dobudzic, w glowie mialem pustke i przez pol dnia nie wiedzialem co się ze
      mną dzieje. Z czasem te objawy złagodniały. Lerivon bardzo zwiększał mi też
      wszelkiego rodzaju lęki no i łaknienie. Żarłem jak tucznik co i ile popadnie.
      Przyytlem przez kilka miesięcy 8 kg. Ogolnie bardzo slabe dzialanie
      antydepresyjne. Od kilku tygodni odstawilem to swinstwo i biore tylko cital na
      dzien. Cital jest rewelacyjny - zadnych dzialan ubocznych poza tym, ze
      stosunkowo krotko spie - ok. 5 godzin. Czuje sie po nim swietnie, mam super
      nastroj a leki odeszły w niepamięć. Teraz czuję, że zyje i wszystko jest jak
      dawniej. Nie polecam lerivonu ogolnie.
      • dance_macabre Re: kuracja lerivonem 09.11.06, 14:28
        Kiedyś też brałem cital i byłem z niego bardzo zadowolony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka