Dodaj do ulubionych

Nieśmiało zadam pytanie

10.01.07, 18:26
Czy nie jest tak przypadkiem, że większość (pomijam Jego Wysokość Maska :-))
z nas, bywalców tego forum czuje się niepewnie, nieśmiało i nawet trochę
przestraszona - gdy ma ochotę (WIELKĄ RADOSNĄ ochotę) (albo choćby malusią)
pochwalić się dobrym samopoczuciem, dobrym nastrojem a czasem nawet sprytnym
sposobem - jak tego dokonać.
?
Ja tak tylko... obserwuję
I taki smutek jakby mnie ogarnia po tych obserwacjach
Teraz o sobie:
gdy mam potężnego doła - nie przychodzę tu, bo boję się, że ktoś mógłby
niechcący... Doły są zdradliwe.
Gdy zaś jestem na górce... No to TU mocno jakby wieje chłodem na tych z górki.
.
.
.
.
.
napiszą coś?
Obserwuj wątek
    • brawurowe_dialogi Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 18:34
      cicho : zyrafa na gorce moze glowa o slonce zawadzić.
    • euforyjka Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 18:40
      ale nudzisz :/
    • aurelia_aurita Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 19:02
      ja tam się nie zastanawiam i piszę co mi ślina na język (a jeśli czuję się radośnie, to i moje posty są radosne :) raz nawet obtrąbiłam na forum całkowite wyleczenie. (a może i ze dwa razy)...
    • insana Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 19:04
      e tam, kręcisz coś z tą niepewnością i nieśmiałością:)
      wal śmiało jak tam na górze! ja uwielbiam swoje wyże:)
      • molee Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 19:38
        1.zyrafa zdechla albo cos ja gryzie
        --
        ... masz jakies zwierzeta domowe

        ja mialem chomiki
        chomiki zyja 20 lat
        ale sa wciagane do odkurzczy i szybko gina
        dlatego mamy mowia dzieciom
        ze chomik zyje 2 lata
        • molee Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 19:39
          "no chyba ze
          ma byc chomik rasowy ktory potrafi przezyc inwazje odkurzacza
          • abasia471 Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 20:30
            Ja tuż po wejściu na forum miałam podobne wrażenie. Być może depresyjnym
            trudniej uwierzyć w dobre wieści. A może założenie, że nic nie da zmienić się
            na lepsze pozwala spokojnie ograniczyć się wyłącznie do biadolenia. Ja od
            października biorę tylko 50 Sulpirydu, a jednak trzymam pion. Bardzo się z tego
            cieszę i mam nadzieję na jak najdłuższe utrzymanie obecnego stanu. Jestem
            przekonana, że to co mi pomogło i pomaga nadal, to oprócz farmakologi praca nad
            sobą. Co rano zaczynam walkę o to, żeby jak najlepiej i jak najbardziej
            optymistycznie przeżyć dzień. Bywa różnie, ale ostatnio częściej jest lepiej
            niż gorzej.
            • lucyna_n Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 09:35
              już to pisałaś
            • lucyna_n Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 09:41
              ja tam nie wiem, moim zdaneim to że lekarz Ci kiedyś powiedział że masz uszkodzenie mózgu i w
              związku z tym musisz mieć depresję to był tekst na odczepnego bo lek nie działał i lekarz asekuracyjnie
              wolal Ci wcisnąć taki kit żeby mieć spokój, a Ty niepotrzebnie się tego uczepiłaś kurczowo i nie
              dopuścilaś możliwości poprawy z czasem, co często jednak ma miejsce przy urazach neurologicznych.
              Czasami mimo wysiłków lekarzy pacjent jednak zdrowieje.
              • abasia471 Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 15:14
                Bez względu na diagnozę, na której specjalnie mi nie zależy, wiem jedno
                przeżyłam w ciągu tych lat kilka ciężkich okresów depresji klinicznej, kilka
                lat totalnych smętów, a teraz czuję się lepiej. Wszystko zaczęło się
                stabilizować kiedy zaczęłam się leczyć u dobrej lekarki. Przećwiczyłyśmy prawie
                wszystkie psychotropy w różnych konfiguracjach i zaczęłam odczuwać poprawę.
                Potem poszłam na psychoterapię podczas której dużo się nauczyłam. Miałam
                szczęście trafić na fachowca, młodą dziewczynę, której jeszcze się chce pomagać
                i umie to robić. Prowadziła notatki, do każdej sesji była przygotowana i ode
                mnie też tego wymagała. Przewartościowałam pewne sprawy, inne tylko oswoiłam, a
                teraz pomimo tego, że moja sytuacja nie zmieniła się na korzyść, wręcz
                przeciwnie, bo choroba postępuje, życie z chronicznym bólem miłe nie jest, to
                psychicznie czuję się lepiej i mam większy komfort życia. Nie wiem, jak długo
                będę się czuła lepiej, ale staram się o tym nie myśleć. Miewam lepsze i gorsze
                dni, ale bardzo staram się szybko wychodzić z dołków, a dołów na szczęście na
                razie nie mam.
                • euforyjka Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 15:20
                  fascynujące... może napisz o tym pracę doktorską? :D
                  • abasia471 Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 16:28
                    Euforyjka, nie wiem co zrozumiałaś z tego, co napisałam, ale znając cię sądzę,
                    że nie wiele. Ja też czegoś nie rozumiem. Skąd w tobie tyle zgryźliwości i
                    chęci dokuczania innym. Kiedy się odzywasz, to przeważnie po to, żeby kogoś
                    opluć. Jeżeli chcesz mi dokuczyć, to daruj sobie. Nie jesteś w stanie. Jesteś
                    po prostu za głupia. Pisałaś, że masz fobie społeczną, a ja myślę, że wynika
                    ona w dużej mierze z tego, że podejrzewasz ludzi, iż mają do ciebie taki
                    stosunek jak ty do nich. Zastanów się nad tym paskudny ryjku.
                    • paskudny_ryjek Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 17:06
                      kurcze, jak zwykle sie rozpiszesz a biedna Euforyjka i tak nic z tych wypocin
                      nie zrozumie :D
                      • abasia471 Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 19:03
                        No cóż, nie powiem żeby mi to spędzało sen z powiek. A jeżeli chodzi o moje
                        wypociny, to uspokoję cię, ja się nie pocę, bo myślenie nie sprawia mi takiej
                        trudności jak tobie, więc dalej bedę sobie pisać kiedy mi przyjdzie ochota.
        • euforyjka Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 13:42
          już pisales to o chomikach Ty ćmoku.
    • mskaiq Re: Nieśmiało zadam pytanie 10.01.07, 23:14
      Mysle ze chodzi o to aby nauczyc sie nie poddawac negatywnosci. To jest zawsze
      wybor. Kiedy pojawia sie u mnie zlosc wtedy wybieram jej brak i nie zloszcze
      sie.
      Kiedy pojawiaja sie smutne mysli wtedy usmiecham sie do nich radosnie i
      znikaja. Wiem ze gdybym je zaakceptowal to kupilbym sobie dola a ja nie chce
      kupowac takiego towaru.
      Szukaj radosci, nie boj usmiechac, usmiech to milosc, to dobry dzien, trzeba o
      to walczyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • miriam11 Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 07:52
        > Kiedy pojawia sie u mnie zlosc wtedy wybieram jej brak i nie zloszcze
        > sie.
        > Kiedy pojawiaja sie smutne mysli wtedy usmiecham sie do nich radosnie i
        > znikaja.

        To wygląda na rozdwojenie jaźni...
        • lucyna_n Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 09:37
          ot takie szczęście wariata
          dobrze że trafiła mu się akurat ta opcja, inni mają płacz i zgrzytanie zębów.
          • looserka Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 19:07
            lucyna_n napisała:

            > ot takie szczęście wariata
            > dobrze że trafiła mu się akurat ta opcja


            Jak się dobrze zaprogramujesz, to masz.
            Najważniejsze, aby umieć w porę kliknąć właściwą opcję.
            Enter
    • lucyna_n Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 09:34
      "spójrzcie na tych szczęśliwych
      gddyby się chociaż maskowali trochę krzepiąc tym przyjaciół"
    • e.a.foe Re: Nieśmiało zadam pytanie 11.01.07, 14:07
      mam rewelacyjny nastrój
      bo nie jestem takim tchórzliwym palantem jak mój szef
      jest przynajmniej na świecie
      jeden większy idiota ode mnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka