Dodaj do ulubionych

Pilne,bardzo prosze o pomoc

11.03.07, 10:21
Witam wszystkich, chciałabym prosić Was o poradę jak mogę pomóc bliskiej
osobie, bo ostatnio bardzo się zmieniła straciła ochote na wszystko, nie
rozmawia ze mna, powiedziała mi ze chciałaby zamknąć się gdzies i nie
wychodzic, ze wszyscy ją denerwuja, straciła wszystkie cele w życiu,ma
problemy ze snem, bóle głowy i brzucha. Myslę ze ma początek depresji czy
mogę cos zrobić aby jaj pomóc, tylko nie piszcie proszę o psychologu, bo już
to jej proponowałam.Chodzi mi o to czy mogę pomóc jej moim zachowaniem,
rozmową? Proszę o szybka odpowiedź.
Z góry dziekuję
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 11:34
      Mozesz pomoc bardzo wiele. Przede wszystkim wyciagaj ja na spacer, zakupy,
      staraj sie wynajdowac dla Niej jakies zajecia.
      Badz bardzo cierpliwa, staraj sie duzo rozmawiac z Nia ale rozmowa musi byc
      radosna. Mow ze wszystko ma sens, staraj sie aby tworzyc jak najwiecej
      pozytywnosci wokol Niej.
      Depresja ma przyczyne, postaraj sie zoriertowac jaka jest przyczyna depresji u
      tej osoby. Moze byc to strach, jakis problem w pracy, itp.
      Trzeba usunac przyczyne.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tristezza Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 12:56
      gdybys chciala mi pomoc w depresji, to prosilabym Cie abys zachowywala sie
      dokladnie wprost przeciwnie niz sugeruje to moj poprzednik
      • inia20 Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 13:15
        To co mam patrzec jak sie pogrąża? Juz mam tego dość i jeczsze ta
        bezradność....Próbowałam rozmawiać, nierozmawiać, zajmować jej jakoś czas ale
        nic nie pomaga :( Już nie mam siły... A czy jest szansa zeby wyszła sama z tej
        depresji?
        • tristezza Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 13:26
          nie masz patrzec jak sie pograza, tylko sprobowac namowic ja na wizyte nie u
          psychologa tylko psychiatry.
          juz masz tego dosc? biedactwo...a w ogole to lepiej nie przeceniaj swoich
          mozliwosci wyprowadzenia kogokolwiek z depresji, od tego sa lekarze
          • inia20 Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 13:43
            Wiesz nie wiem dlaczego na mnie naskakujesz... Mam do czynienie z ta choroba
            dopiero od 2 tygodni i chyba nie sprawiedliwe jest to co piszesz. Chyba mozna
            być zmeczonym ciagłym martwieniem sie o druga osobę? A lekarza próbowałam ja
            namówic. I wcale nie myślę ze wylecze ją sama, az taka zdolna nie jestem. A
            forum jest od tego zeby sobie pomagać a nie obrazać. No chyba ze sie myle
            • tristezza Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 11.03.07, 13:58
              nie naskakuje na Ciebie, jesli tak odebralas moja wypowiedz to przepraszam.
              Twoje "mam juz dosc" wywolalo moja lekka zlosliwosc, bo pomyslalam sobie: jacy
              my depresyjni jestesmy okropni, przez nas cierpia nasi znajomi i rodzina. dla
              mnie tak to zabrzmialo, jakbys miala zal do tej osoby ze zapadla na depresje, a
              Ty nie masz na jej stan zadnego wplywu.
              co do mozliwosci pomocy, to mysle ze sa one naprawde ograniczone. wyciaganie z
              domu na sile czlowieka, ktory nie ma na to najmniejszej ochoty jest moim
              zdaniem absurdalne. podobnie jak zabawianie go jakimis radosnymi tematami i
              przekonywaniem o urodzie zycia. najlepiej daj tej osobie prawo do
              samostanowienia: zaproponuj cos, ale nie naciskaj, ewentualna odmowe przyjmij
              ze zrozumieniem.
              z depresji bez lekarza i farmakoterapii tez sie w koncu wychodzi, ale trwa to
              znacznie dluzej i nieleczona depresja jest z reguly glebsza. pisze z reguly, bo
              zdarzaja sie niestety nierzadko osoby lekooporne.
              jeszcze raz przepraszam jesli Cie urazilam.
              • inia20 Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 12.03.07, 22:12
                Ja tez przepraszam, troche sie wkurzyłam kiedy napisałaś "jacy
                > my depresyjni jestesmy okropni, przez nas cierpia nasi znajomi i rodzina"
                Nigdy bym tak nawet nie pomyslała chociazby dlatego ze sama byłam bliska
                depresji lub nawet ja miałam,dopiero teraz to zrozumiałam, ale wyszłam z tego i
                nikt mi nie pomagał;/
                Wiem mniej wiecej wiem jak sie człowiek wtedy czuje...Tylko pomoc komus
                drugiemu jest o wiele cieżej niz samemu sobie, według mnie..
                Mozecie mi powiedziec co mam robic z moim kochaniem, dalej bo kazdy pisze coś
                innego. Zabrałam go na spacer, nie namawiałam sam chciał to chyba dobrze,
                prawda? Spotkalismy sie ze znajomymi(z jego inicjatywy),powiedział ze tego mu
                brakował. Wiecej ze mną rozmawiamy, ale nadal widze ze nie jest tak jak przed
                tem. Myslicie ,ze jest z Nim źle czy to takie "chwilowe"?
    • mskaiq Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 12.03.07, 09:24
      Sprobuj zrobic to co Ci napisalem Inia20. Sama zobaczysz rezultaty, to co pisze
      latwo zwerykiwac.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • miriam11 Re: Pilne,bardzo prosze o pomoc 12.03.07, 16:08
      Iniu, jestem jedną z osób, na których Mskaiq testował ("werykiwał" - cokolwiek
      to znaczy, ale tak Ci napisał) swoje metody. Skończyłam ciężkim załamaniem
      nerwowym, byłam bliska samobójstwa.
      Posłuchaj porad Tristezzy, to mądra osoba. Wie, co pisze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka