108108atma
27.03.07, 12:16
cześć i witam Wszystkich .kiedyś tesz złapałem się w sidła nn,chcę podzielić
się instrukcjami
które oświeciły mnie co do tego,jak sobie radzić z natrętnymi myślami,więc
cytuję. "nie należy jednak tłumić tych emocjonalnych obsesji,takich jak
sentymentalizm itp.bez względu na to jakie powstają doświadczenia,pozytywne
czy
negatywne,nie próbuj na siłę wyrzucać ich ze swojej świadomości,by potem
wpaść we własne koncepcje.bez względu na to,jakie myśli czy wspomnienia
powstaną w
twoim umyśle,po prostu pozwól im być.cała aktywność umysłu jest po prostu
lśniącą jasnością wielkiego obszaru umysłu.ten umysł jest jak wielki
ocean,który nigdy się nie zmienia,chociasz fale marszczą jego powierzchnię.a
zatem bez względu na to,jakie przyjemne czy nieprzyjemne rzeczy się
pojawią,nie
próbuj ich pobudzać poprzez ciągłe rozmyślanie nad nimi.jeśli po prostu
pozostawisz je w spokoju,nieuchwytne demony znikna same z
siebie.
i jeszcze parę słów odemnie.dla jasności wyjasnię że wspomniane w
tekście demony ,to nie jakieś osobowe demony,tak zostały nazwane myśli i
rózne
obsesje w umyśle. jeśli chodzi o mój stan to mam coraz większy dystans (który
na początku straciłem przez strach który jest siłą napędową natrectw)i nie
przyklejam się jusz do niechcianych myśli a tym samym one znikają.przestałem
się bać tego zjawiska bo zrozumiałem jego mechanizm.tak naprawdę dużo ludzi
miewa niechciane myśli tylko że oni nieprzyklejają się do nich,a tym samym
niezamienia śię unich to w natręctwa.ja wiem że umysl potrafi wyświetlać
najstraszniejsze najobrzydliwsze najbardziej wstydliwe żeczy i wszystko czego
najbardziej się boimy ale nietraćmy głowy niemuśimy się do tego przyklejać.i
nawet jak jusz skończą się natręctwa,i tak w naszym umysle morze pojawić się
niechciana myśl lub uczucie,tak jak u innych ludzi.ale jeśli jusz mamy
odpowiednie podejście niebędziemy z nią walczyć ani zwracać na nią uwagi ,a
ona się rozwieje jak
chmura.
pozdrawim atma