Dodaj do ulubionych

Chodznik i ustępowanie ludziom.

19.05.07, 18:46
1. Czy mi się tylko wydaje, czy ludzie idą tak, jakby mnie nie było? Często
czekam "do ostatniego momentu" i zwyczajnie muszę trochę odbić w bok, bo byśmy
się zderzyli barkami. I nie dzieje się tak tylko z dresami i szpanerami. Też
tak macie?
2. Miałem taką sytuację, że szła sobie baba po chodniku z torbą, którą
trzymała w lewej ręce (szła prawą stroną chodnika). Je szedłem z naprzeciwka,
po drugiej stronie chodnika. Baba nie przełożyła torebki do drugiej ręki,
miała dużo miejsca po swojej prawej stronie (nie przesunęła się), a ja miałem
zły hmor, przemogłem się i obiłem tę torebkę zdeczka. Jakieś opinie poproszę
na ten temat.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: Chodznik i ustępowanie ludziom. 19.05.07, 19:12
      agresja, panie, agresja.
      tak to już jest, że wśród ludzi trzeba się rozpychać łokciami.
      • cmstw Re: Chodznik i ustępowanie ludziom. 20.05.07, 21:35
        aurelia_aurita napisała:

        > agresja, panie, agresja.
        > tak to już jest, że wśród ludzi trzeba się rozpychać łokciami.

        Czyli co, sugerujesz, by tej ~1/4 przechodniów walić z bara?
    • lasciate.ogni.speranza Re: Chodznik i ustępowanie ludziom. 19.05.07, 19:23
      Ad1. Mnie też się często tak wydaje. :/

      Ad2. Głupia baba, ale głupich ludzi jest większość... :/ :/

      Pzdr
      • kontrreformacja Re: Chodznik i ustępowanie ludziom. 21.05.07, 12:53
        Cześć.
        Też mam takie wrażenie. Najgorsze jest to, że podejrzewam, że ci ludzie w ogóle
        o tej sytuacji nie myślą. A ja się czasem czuję na chodniku jak na ringu. Np.
        widzę przed sobą trzy osoby, które idą obok siebie. Zamiast sie usuwac z drogi,
        idę na nich: plecy wyprostowane, głowa do góry (zęby zaćiśnięte, serce mi wali)
        i do walki. No i jak ktoś nie ustąpi to klęska... Zaraz sie czuje jak smieć.
        Najczęściej jest tak, że ci ludzie, zajeci rozmową, wcale mnie nie widzą i
        muszę odskoczyć wbok, bo bysmy się zderzyli. Nie wiem, może kupić jakiś
        odblaskowy strój? :)

        Aurelia ma rację z tą agresją. Pomyśl, że ta baba z siatą jest bardzo zmęczona.
        Ma męża, który ją bije i wraca własnie do domu, siatka ciąży i wbija się w
        palce. Może nie ma siły, żeby się przesunąć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka