Dodaj do ulubionych

zmiana leku

18.06.07, 15:09
biore juz 2 miesiace i czuje slaba poprawe czy powinnam zmienic lek brak mi
energii ktora mialam wczesniej co zrobic
Obserwuj wątek
    • yolanda33 Re: zmiana leku 18.06.07, 15:19
      Też tak miałam. Po lekach całkiem oklapłam i do tej pory nie wróciłam do
      siebie. Co bierzesz? I tak dobrze, że czujesz poprawę, bo ja brałam 4 rodzaje
      lekow i nic, a wręcz gorzej. Teraz jestem całkiem do niczego, zero
      koncentracji, pamięci i siły przede wszystkim. Mam tylko duże chęci i plany,
      ale kompletnie nie mogę się za nic zabrać bo jestem ciągle zmęczona i senna.
      Chyba mam depresję odporną na leki. Oby z Tobą było inaczej. Pozdrawiam.
      • bambomurzynzafryko Re: zmiana leku 18.06.07, 15:31
        yolanda33 napisała:
        Mam tylko duże chęci i plany,
        > ale kompletnie nie mogę się za nic zabrać bo jestem ciągle zmęczona i senna.
        ...

        Może to nie depresja? Chyba, że to plany samobójcze.
        • sneeper_1 Re: zmiana leku 18.06.07, 15:33
          to tylko glosowanie - komu ukradli marzenia
        • yolanda33 Re: zmiana leku 18.06.07, 15:46
          Dzięki za podpowiedzi, ale to jednak nie plany samobójcze, to mi już przeszło.
          Jak nie depresja to co? Niestety mam zdiagnozowaną. Ale wcale sie obraże jeżeli
          się okaże, że to coś innego-że wystarczy jedna tabletka i po wszystkim( po
          chorobie oczywiście).
          • sneeper_1 Re: zmiana leku 18.06.07, 15:59
            troche by mi wisialo te pogorszenie zdrowia,
            ale nie dosc ze ukradli te srodki lokomocji, to jeszcze wrocili sie po komiksy
          • bambomurzynzafryko Re: zmiana leku 18.06.07, 16:11
            Oto moje zdanie: Depresja to jest pojęcie - śmietnik. Desygnuje ono przypadki,w
            których - jak sądzi lekarz - warto podać antydepresant. Skoro człowiekowi
            antydepresanty nie pomagają, pojęcie "depresji" staje się nieużyteczne.
            Mam wrażenie, że jak się ma plany i marzenia to jakoś kiepsko człowiek pasuje
            do depresyjnego stereotypu. Może Twoje rozdrażnienie czy zmęczenie ma inne
            podłoże: nerwicowe czy somatyczne. Bo jeśli faktycznie jesteś lekoodporna, to
            na depresji i tak daleko nie zajedziesz. Po co więc przywiązywać się do tej
            autoidentyfikacji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka