Dodaj do ulubionych

ile tak można?

23.06.07, 15:05
Czy ktokolwiek z Was ma już serdecznie dość swojej choroby?

Ja cpowoli zaczynam tracić nadzieję, że kiedykolwiek będę się dobrze czuła i
wszystko się jakoś ułoży. Ostatnio zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej
byłoby, gdybym sie poddała i zwyczajnie odpuściła sobie walkę o moje zdrowie
i życie. Czasami myślę, że w ten sposób będę przynajmniej mniej cierpiała.
Nie ma we mnie wystarczająco dużo siły i woli walki, żeby zmienić w sobie tak
wiele rzeczy.

Zamiast żyć, chcę wegetować. Czy to naprawdę będzie takie straszne?
Obserwuj wątek
    • czekolada_z_orzechami Re: ile tak można? 23.06.07, 15:21
      Wegetacja to automatyzm, rutyna. Nie ma w tym nic budującego. Kiedy bierność nie przynosi korzyści, trzeba działać. Myślę sobie, że gdybym definitywnie zdecydowła się na śmierć, zrobiłabym rzeczy o których zawsze marzyłam, a na które nie było odwagi. Ale moze wtey własnie poczułabym, że jednak warto zyć? bylabym niewporządku wobec siebie.
      Nie masz nadziei? Więc się nie zatrzymuj, idź przed siebie bez nadziei, a nadzieja w Tobie odżyje.
      Czasem myślę, zeby sobie odpuścić. Staraj się korzystać z każdej okazji, by być swoim własnym mistrzem. A Twoje cierpienie to doświadczenie, które powtarza się wielokrotnie tylko po to, by nauczyć Cię tego, czego jeszcze nie potrafisz. Rozmawiaj ze sobą. Gdy odkryjesz że droga, którą wybrałas to droga Życia, pojmiesz, że cierpienie to cena, którą musisz za nią zapłacić. I jeśli nią podążysz, pojmiesz, ze to tylko Twoja droga i na nic zdadzą się skargi. Naucz się od życia wiele, nawet jeśli wymaga to czasu. Poszukujesz sensu i- z całą pewnością- kiedyś go odnajdziesz.
    • nelly36 Re: ile tak można? 23.06.07, 15:21
      zycie jarzyny jest znosne do czasu az ktos nie depta po jarzynkach,
      albo wyschna na kamien,...bycie kamieniem nie jest szczesciem,..to chba cos
      gorszego niz bycie deptana gasiennica
      • czekolada_z_orzechami Re: ile tak można? 23.06.07, 15:23
        nelly36 napisał:

        > zycie jarzyny jest znosne do czasu az ktos nie depta po jarzynkach,

        albo nie przerobi ich na zupę.
        • loreee Re: ile tak można? 23.06.07, 15:26
          czekolada_z_orzechami napisała:

          > albo nie przerobi ich na zupę.
          Zawsze to jakaś zmiana.
          • nelly36 Re: ile tak można? 23.06.07, 15:45
            chlodna zupka Rika Mayalla...uhmmm.. 0.o!
            .;-)lovely,/ ***^$$#$,../ uhm :)
    • gosiorek11 Re: ile tak można? 23.06.07, 16:24
      mozna tak dlugo ja bylam juz dwa razy po tamtej stronie odpuscilam i wrocilam
      widocznie nie moj czas teraz walcze trzeci raz jestem po drugiej zmianie lekow i
      mam nadzieje ze bedzie ok mysle ze depresja to blogoslawienstwo i przeklenstwo
      uczy nas sily wytrwania i nadzieji kiedy z niej wychodzimy doceniamy zycie wiec
      walcz a zobaczysz ze bylo warto kiedy wszystko wydaje sie walic
      najlepsza rzecza jest przetrzymac napewno bedzie db trzymaj sie cieplo
    • koala1212 Re: 23.06.07, 23:56
      > Zamiast żyć, chcę wegetować. Czy to naprawdę będzie takie straszne?
      Zastanow sie jak sie czujesz wegerujac, a odpowiedz przyjdzie sama. Moze
      wegetowanie jakie maja ludzie leniwi jest przyjemne, wegetowanie w depresji
      jest bolesne i zeby sie pozbyc tego bolu, musis sie leczyc.
      ile tak można?
      tyle ile trzeba, ale nie wiesz co bedziesz robila za pol roku. Moze za pol roku
      bedziesz juz zupelnia zdrowa, a moze bedziesz prawie zdrowa. Moze w Twojej
      depresji jest zapisane jeszcze tylko kilka tygodni cierpienia. Patrzac na
      sprawe realnie, sporo ludzi z niej wychodzi, sporo przetrzymuja, a potem zyja
      szczesliwie. Moja choroba trwala 7 lat (z tego 2 lata b gleboka) i bylam pewna,
      ze nie wyjda, a tymaczasem wyszlam i juz mi tylko kilka stanow depresyjnych w
      roku zostalo. Nie trac nadziei, moze zmien lekarza, moze poszukaj bdb
      terapeuty. U mnie terapia zdzialala cuda, ale dlugo szukalam odpowiedniej
      osoby. Nie trac nadziei.
      • sneeper_1 Re: czy to bedzie takie straszne 24.06.07, 00:40
        czy jesli nie mam poczucia strasznosci - to zle ?
        zastanawiam skad sie bierze ta strasznosc,
        to chyba rodzaj jadu,
        czy moze biorac leki, na przyklad benzo, pootwieral;y sie czakramy,
        przez ktore ten jad wlewa sie bez ograniczen, i nic nie jest w stanie tego
        czakramu zamknac,
        realnie jest tylko zawiazany, ale kiedy sie otworzy niemal fizycznie czuje demona,

        na lekach rzecz bywa nieswiadoma,
        czyli jesli jesli myslenie jest stlumione - wtedy tylko czuje te potwornosc, ale
        nie uswiadamiam sobie tresci, wiec zostaje jedynie uczucie trwogi,
        i to mozna wywolac lekami na przyklad CCK-8, albo mleczanem sodu,
        ale identyczne uczucie mialem kiedym lyknal toksyczne leki grozace smiertelna
        inerakcja, i musialem sie na gwalt ratowac,

        wiec lekarstwo, substancja chemiczna niesie w sobie ukryta tresc w postaci
        konkretnego modelu logicznego mogaca miec wplyw na otaczajacy swiat, identycznie
        jak na przyklad pulapka, zamach, zasadzka,
        • sneeper_1 wlasnie tak samo czulem sie kiedym 24.06.07, 00:43
          zmajstrowal nieciekawe urzadzenie i poczulem ze grozi mi wypadek, z powodu
          mechanizmu ktory wlaczylem, i to bylo logiczne - panika
        • rediska sneeper_1 25.06.07, 07:59
          "...identyczne uczucie mialem kiedym lyknal toksyczne leki grozace smiertelna
          inerakcja, i musialem sie na gwalt ratowac..."

          A dlaczgo uparłeś się, by na sobie przeprowadzać takie doświadczenia? Chcesz
          się przekonać, co jest na drugim brzegu tęczy? Nawet jeśli tam trafisz, to
          nigdy nam nie opowiesz, jak tam jest.
          Piszesz tutaj tak barwnie i interesująco, że szkoda byłoby gdybyś nagle
          zniknął...

    • mskaiq Re: ile tak można? 24.06.07, 11:36
      To wlasnie depresja przynosi takie mysli i w taki sposob oslabia, pozbawia
      wiary w to ze mozna pokonac depresje. Mozna ja pokonac ale trzeba wierzyc ze
      jest mozliwe, nie wolno sluchac mysli o poddaniu sie.
      Sprobuj robic codziennie spacery, jeszcze lepiej biegaj, jezdzij na rowerze,
      itp. To obniza emocje, kiedy sa niskie duzo latwiej radzic sobie z negatywnymi
      uczuciami, zmieniac je na pozytywne i szukac radosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka