cafe_lorafen
24.07.07, 17:40
Pewnie nie wiele osob mnie tu pamieta. Kilka late temu leczylam sie na napady
paniki i zaburzenia osobowosci. Spedzilam lacznie 2 lata na oddz. otwartym,
wszystko sie jakos potem wyprostowalo. Moglam funkcjonowac bez lekow. A teraz
wrocilo, ale przeksztalcilo w cos, w jakis twor, ktorego nie rozumiem. Gonitwa
mysli, totalny letarg, objadanie sie, mysli samobojcze, do tego wszystkie
odczucia jak w tym cholernym borderline. Nie daje rady, rozpadam sie, nie wiem
gdzie jest realny swiat, gdzie ja. Nie widze granicy miedzy moimi odczuciami,
a prawda. Na pewno gdzies jest. Chyba nawet nie potrafie logicznie myslec.
Skupic sie, zeby cos przeczytac. Znowu czuje, ze zaraz dopadnie mnie
paranoja. Podejrzewam bliskich o wszystko co zle. Nie daje rady. Nie podejmuje
zadnej aktywnosci zyciowej, nie potrafie zadbac o siebie. Mysle, analizuje,
knuje, spiskuje. Jezu !!! Juz nie moge :(