26.07.07, 09:48
Wczoraj niespodziewanie zobaczyłem moją byłą przedfobiczną dziewczynę. Była z
kimś i wygladała raczej na szczęśliwą. Dorosła, ścieła włosy, ale dalej jest
piękna. No i ten promienisty uśmiech. Ale ja nie o tym.
Kiedy spotkałem M. kilka miesięcy wcześniej, znów coś w mnie pękło. Ogromny
żal, że ja swoje życie przegrywam.Czysta rozpacz.
A dziś? Już nic. Pełne zobojętnienie. Chyba pogodziłem się z losem i chociaż
nie jestem przecież ani trochę szczęśliwy, to nie cierpię. Jestem w
zawieszeniu.
Obserwuj wątek
    • goomis6 Re: spotkanie 26.07.07, 13:29
      mnie też wszystko zaczeło wisieć. przestało mi zależeć na przyjaźni, miłości,
      pieniądzach...na czymkolwiek. wszystko straciło wartość. tylko ta myśl, że
      kiedyś jednak umre i wreszcie skończy się ta meczarnia.
      • mumiak17 Re: spotkanie 26.07.07, 13:36
        Gdyby wam rzeczywiście szystko wisiało to byście byli wyzwolenii od fobii. Skoro ją nadal macie tzn., że nadal wam na czymś zależy.
    • fawela Re: spotkanie 26.07.07, 18:28
      Przedfobiczną dziewczynę - ciekawe. To ona cię do tej fobii doprowadziła?
      Oczywiście żartuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka