Dodaj do ulubionych

spadek inteligenci w depresji?

13.08.07, 20:13
Jak czujecie sie pod wzgledem intelektualnym w fazie depresji?
Ja czuje sie kompletnie pozbawiona jasnosci myslenia... brakuje mi slownictwa,
nie wiem co chcialam powiedziec, nie potrafie z nikim normalnie sensownie
porozmawiac - TO STRASZNE - tak jakby byla polanafalbetka, nie rozumiem czesto
co czytam, prawie nic nie zapamietuje, myslenie mam totalnie spowolnione -
jest to zenujace dla mnie samej:( Jakie macie doswiadczenia w tym wzgledzie???
Obserwuj wątek
    • underground_psycho Re: spadek inteligenci w depresji? 13.08.07, 21:03
      inteligencja to mnie bolala jak bylem maly, a teraz jest mi obojetna. bardziej
      mnie boli ze jestem bezuczuciowy, albo ze poped zanika, albo ze nie jestem
      silny. wybranie inteligencji za priorytet jest takie jakies uczniowskie.
      • resende Re: spadek inteligenci w depresji? 13.08.07, 22:30
        underground_psycho napisał:

        > wybranie inteligencji za priorytet jest takie jakies uczniowskie.

        w ogóle dojrzali tacy tutaj jesteśmy
        • haldol.depot Re: spadek inteligenci w depresji? 23.08.07, 12:03
          takie niedojrzale jabłak w dzikim sadzie,
          kto nie zje ten palant

          i wszyscy w efekcie zjadają takie zielone kwaśne
          taka tendencja prowadzi niektórych młodych biedaków do bezsensownego obryzania
          gałęzi i kory młodych drzew
      • aurelia_aurita Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 23:01
        > wybranie inteligencji za priorytet jest takie jakies uczniowskie.

        no to ciekawe masz wspomnienia z czasów uczniowskich. bo dla mnie "uczniowskie"
        było zawsze kujoństwo i lizusowstwo. a te w żaden sposób nie korelują z
        inteligencją.
    • iso1 Re: spadek inteligenci w depresji? 13.08.07, 22:16
      Może nie spadek inteligencji ale problemy z koncentracją i "myśleniem".
      Ja nie odbieram tego jako spadek inteligencji ale masz racje że to cholernie
      przeszkadza i denerwuje. Ja mam taki kilkuletni okres w swoim życiu. Masakra !
      Ale wreszcie jest coraz lepiej.
      • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 10:09
        na granicy inteligencji i instynktu,według definicji duchowości
        Chrześcijańskiej jest ROZUM NATURALNY i w tym głebokim poziomie
        jażni - zdolność do transcendencji ,..w tym przypadku,biologiczna

        wedle tego myślenia,
        buddyści powinni tych lekarzy spalić,
        Izraelici pozabijać,
        Chrześcijanie Najechać,złupić i podbić,
        Machometanie powyrzynać,

        oczywiście wszystkie ostre narzędzia medyczne mogą być używane
        subtelnie i pod nadzorem KAPŁANA,
        podobnie jak ogień,..albo wytop żelaza

        • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 10:12
          myśle,że spadek inteligencji to tylko pretekst, do zaprotestowania
          przeciw czemuś znacznie gorszemu,
          co jednak trudno jest pacjentowi wypowiedzieć słowami,
          a przed czym broni się rękami i nogami,
          kiedy widzi już że lekarz go ZATNIE

          --
          "tylko mi nie pie..o masonerii"
          • aga345 Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 14:14
            u mnie jest tak samo. depresja na tyle zezarla mi umysl ze szare
            komorki zupelnie przestaly pracowac. az wstyd mi na studiach -
            pewnie wszytscy mowia- co ona robi na studiach, taki debil. czytac
            ze zrozumieniem to juz dawno nie umiem.zgadzam sie, to jest straszne
            i bardzo mi za to wstyd ale nie moge nic zrobic. :(
            ale po lekach jest troche lepiej.
            tego i Tobie zycze.
            • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 14:45
              jedna grupa lekow odchamowuje czynnosci psychiczne
              a inna spowalnia

              chodzi o to aby wyciszala te niepozadane,ktore dezorganizuja codzienne zycie,
              a inne zostaly nienaruszone

              leki rozchamowujace funkcje intelektualne temu samemu celowi sluza



              --
              niestety neuroleptyki klasyczne usuwaja razem z urojeniami
              rowniez myslenie logiczne i powiazane z rzeczywistoscia
              a zasadniczym mechanizmem uspokojenia jest katalepsja wybiorcza,
              czyli spowalnianie czynnosci psychicznych w okreslonego typu,
              na przyklad tylko pamieci wzrokowej,
              albo tylko zdolnosci myslenia abstrakcyjnego

              po przekroczeniu dawek kataleptycznych kazdy ssak zastyga nieruchomo i przestaje myslec,kojarzyc, itd,..chociaz pamiec tego stanu pozostaje

              - takie stany to depresja modelowa,
              uzyskiwana na przyklad za pomoca rezerpiny w celach badawczych
              • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 14:52
                Osiagniecie na drodze do prawdy w polskiej psychiatrii to przyznanie,ze "neuroleptyki klasyczne usuwaja zdolnosc do formulowania wlasnych ocen i sadow, nie tylko urojeniowych"

                ja wiem ze to prawda,
                i wiem tez ze takie zjawisko nie zachodzi ponizej pewnych dawek granicznych
                • underground_psycho Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 18:15
                  demole napisał:

                  > Osiagniecie na drodze do prawdy w polskiej psychiatrii to przyznanie,ze "neurol
                  > eptyki klasyczne usuwaja zdolnosc do formulowania wlasnych ocen i sadow, nie ty
                  > lko urojeniowych"
                  >
                  > ja wiem ze to prawda,


                  czy to, ze wiesz, ze to prawda, jak i wszystkie twoje wpisy to nie sa twoje
                  wlasne oceny i sądy? ty zniszczony przez neuroleptyki czlowieku
              • sneeper_1 Re: spadek inteligenci w depresji? 22.08.07, 16:09
                demole napisał:

                > czyli spowalnianie czynnosci psychicznych w okreslonego typu,
                > na przyklad tylko pamieci wzrokowej,
                > albo tylko zdolnosci myslenia abstrakcyjnego


                wedle dtego opisu przykłądowo
                usuwają wyobrażnię i pamięć wzrokowom nie tylko tam gdzie są halucynacje, -ale
                wszędzie -jesli dawka jest zbyt duża

                • sneeper_1 Re: spadek inteligenci w depresji? 22.08.07, 16:14
                  underground_psycho napisał"

                  <czy to, ze wiesz, ze to prawda,
                  >jak i wszystkie twoje wpisy to nie sa twoje
                  <wlasne oceny i sądy? ty zniszczony przez neuroleptyki czlowieku

                  - od czasu buntu przeciw psychiatrze i poszukiwania własnej drogi w leczeniu pewnie
            • mskaiq Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 14:59
              Depresja nie zezera mozgu. Pozbedziesz sie depresji to wroci
              koncentracja i pamiec.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 15:21
                ciekawe co bys zrobil gdyby w takiej sytuacji lekarz powiedzial
                ci,ze nie masz depresji,

                a wyraznie napisane jest w podrecznikach psychiatrii,ze spowolnienie
                myslenia wystepuje przede wszystkim w depresji

                "no bo jego interesuje akurat co innego"
                • oxygen1000 Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 21:17
                  proponuję ignorować wszystko co pisze mskaiq
                  do niczego dobrego on nie prowadzi
                  zmieli mózg
                  a potem napisze że żadne zmiany nie wystąpiły
                  jak w jego mózgu
                  po depresji i schizofrenii ma lepszą pamięć

    • ilquad Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 17:59
      Ja Być Debil
      • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 20:46
        nie - ja miec 130 inteligencji w skali wechslera,
        lykac neuroleptyki pod przymusem jeszcze w czasach komuny ,
        i ze mnie zrobili to czym jestem
        • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 14.08.07, 20:48
          debil to jest psychiatra ktory daje ci prochy od ktorych nie myslisz
          i spisz 24 godziny na dobe,
          a on twierdzi z usmiechem na twarzy,ze ten lek nie powoduje takich
          objawow

          - to byc h..
        • underground_psycho Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 11:47
          demole napisał:

          > lykac neuroleptyki pod przymusem jeszcze w czasach komuny ,
          > i ze mnie zrobili to czym jestem

          o boze, kolejny kombatant

          to nie neuroleptyki zrobily z ciepbie roszczeniowego osobnika.
    • carlabruni Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 00:12
      singapur - mam tak samo jak Ty. jak mialam depe to wolniej mowilam,
      wystepowal brak koncentracji itd. wiec jak widzisz nie jestes
      sam/sama;).
    • resende Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 20:51
      fajnie, że miałaś coś, co Ci mogło spaść
      • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 20:56
        widziałes kiedys 17 letniego kombatanta ?

        > lykac neuroleptyki pod przymusem jeszcze w czasach komuny ,
        > i ze mnie zrobili to czym jestem

        o boze, kolejny kombatant

        to nie neuroleptyki zrobily z ciepbie roszczeniowego osobnika.



        • demole Re: spadek inteligenci w depresji? 15.08.07, 21:01
          pogadamy po nastepnej wojnie,
          jezeli doczekamy, łaskawco
    • maijkell Re: spadek inteligenci w depresji? 22.08.07, 15:39
      Dzisiaj jak wracałem z moich praktyk to w autobusie słyszałem
      rozmowy ludzi. Wydawało mi się że są w jakimś obcym języku. Nie
      mogłem ich zrozumieć, a to było w Polsce. Mam wrażenie że w miejscu
      mojego mózgu jest bezwładna galareta. Nie moge się skupić przez
      dłuższą chwile. Przy banalnym przybijaniu pieczęci w którymś
      momencie gubie się i pojawia się pustka w głowie, a jest to banalne
      zajęcie. Myśle i mówie na moich praktykach, że daną czynnośc
      wykonuje w określony sposób po czym dochodze do wniosku że to co
      robie od godziny jest wykonywane przeze mnie zupełnie inaczej. Z
      koncentrowaniem jest u mnie jak z rozciąganiem mało rozciągliwej
      gumy. Po chwili nie masz sił trzymać jej rozciągniętą i wraca do
      pierwotnego kształtu. Tak samo kilka chwil koncentracji zamienia się
      u mnie w pustkę umysłową.
      Bez komentarza
      • sneeper_1 Re: spadek inteligenci w depresji? 22.08.07, 15:43
        no włąśnie, brak koncentracji,..a jeszcze lekarz chyba chciał mnie zabic

        dostane duże odszkodowanie
        • sneeper_1 Re: spadek inteligenci w depresji? 22.08.07, 16:33
          albo nie dostane

          identycznie jak ze samochodem,
          trup kupiony od teściowej ..;-((
    • eizo111 Re: spadek inteligenci w depresji? 24.08.07, 02:24
      widziałaś teletysk placebo meds - to jest jazda :PP

      to ci ty masz to normalne objawy depresji idź się leczyć
      • maijkell Re: spadek inteligencji w depresji? 24.08.07, 19:02
        Nie. Wczoraj zmarł mi dziadek po kilku miesięcznej chorobie (kilka
        wylewów krwi do mózgu). Zarówno jego ostygły trup jak i fakt jego
        śmierci nie zlikwidowały mojego zamulenia. Zero reakcji
        emocjonalnej. Tylko szacunek do tych zwłok. Nie wydaje mi się to
        normalne szczególnie że mieszkałem z nim całe życie w jednym domu.
        • sneeper_1 Re: spadek inteligencji w depresji? 24.08.07, 19:10
          nie miał poczucia choroby,..ciekawe jak długo nie miał poiczucia choroby,
          gdyba wcześniej dziadek miał poczucie choroby, to poszedłby do lekarza wyleczył
          sie i wyzdrowiał (pisze o innym dziadku który umarł na jakąś tam chorobe w wieku
          36 lat)

          a z głową odwrotnie
      • czekolada_z_orzechami Re: spadek inteligenci w depresji? 25.08.07, 09:08
        "Did you forget to take your meds?"
        Placebo to moje muzyczne guru
        • czekolada_z_orzechami Re: spadek inteligenci w depresji? 25.08.07, 09:15
          Tam nawet puszka do niego mówi i chodnik faluje
          Czyżby Molko zapomniał wziąć his meds?
          Czemu gwiazdy biora leki. Moge wyliczyć kto.
          Urodziliśmy sie inteligentni to się teraz cierpimy. Trzeba było być Pasris Hilton i kręcić pornole w Paryżu.
    • maijkell Re: spadek inteligenci w depresji? 24.08.07, 19:09
      A dziś mam wolne nie byłem w pracy. Miałem staszny wstręt przed
      zrobieniem czegokolwiek tzn wyjściem z domu, nauką. Nawet czasami
      przed postawieniem szklanki na stole. Zniechęciłem się do moich
      praktyk w urzędzie. Czuje się tam taki nudny, drętwy i bez energii.
      Mam wstręt do rozmowy z znajomymi stamtąd. Zresztą z tego co
      zauważam zaczynają mnie uważać za sztywniaka. W przeciwieństwie do
      mnie to młodzi i wyluzowani ludzie. Ja jestem tylko młody.
      Najbardziej przeraża mnie to że nie chcę mi się uczyć. To bardzo
      dziwne że tak jest, bojezeli tak dluzej bedzie to kaplica. Jakos
      mnie to tak nie rusza zeby sie zmobilizowac. Miałem dziś iść do kina
      ale nie chce mi się wychodzić z domu. Musze się zalać tylko nie mam
      czym.
    • maijkell Re: spadek inteligenci w depresji? 24.08.07, 19:16
      Od jakiegoś czasu coś dziwnego dzieje się w mojej głowie. Wydaje mi
      się że to fizyczne uczucie. To tak jakby mój mózg był zalany jakimś
      śluzem, który nie pozwala myśleć, czuć się chętnym zrobienia czegoś.
      Mam ruine w mojej głowie. I tak nieokreślona złość. Jest skierowna w
      wielu kierunkachi w żadnym. Często czuje, że jest coś obrzydliwego,
      okrutnego we mnie co chciałoby wysadzić ten świat w powietrze i
      wymordować jego mieszkańców. Czuje wtedy że gnije od środka. Jestem
      w miejscu z którego nie mogę się wycofać. Czuje że jestem żałosny.
      • sneeper_1 Re: spadek inteligenci w depresji? 24.08.07, 19:31
        to nie wynika z ambiwalencji,ale z konieczności wykonania kilku operacji
        równocześnie

        na przykład odstawienia neuroleptyków,
        i włączenia pobudzających antydepresantów, z równoczesnyą zmiana środowiska
        społecznego
        • haldol.depot Re: spadek inteligenci w depresji? 24.08.07, 22:35
          sneeper napisał:

          nie miał poczucia choroby,..ciekawe jak długo nie miał poiczucia choroby,
          gdyba wcześniej dziadek miał poczucie choroby, to poszedłby do lekarza wyleczył
          sie i wyzdrowiał (pisze o innym dziadku który umarł na jakąś tam chorobe w wieku
          36 lat)

          a z głową odwrotnie

          - Jeden facet wybierał się z kumplem na motor ale miał zepsuty zamek
          błyskawiczny w kurtce,a spieszyło mu się na impreze więc załozył kurtke zamkiem
          do tyłu ,żeby wiatr nie rozwiewał, rozpędził się 140 na godzinę, nie wyrobił na
          zakręcie wyrąbał się z motorem i stracił przytomnosc.
          Przyjechała policja i pyta świadków co się stało.
          Na to jeden z gapiów góral mówi.
          Ano widziołem jak się wyrąbali na tym motorze...ten z przodu to nawet jeszcze
          żył, ale kiedym mu głowe naprostował ,to juz nie łoddychał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka