uzus
01.07.03, 06:36
Poszukuję mężczyzny z prawem jazdy, który by się podjął pojechać jako
zmiennik kierowcy do Grecji. Kobieta nie wchodzi w rachubę ze wzgędu na
warunki noclegowe w namiocie. Musiałaby spać z moim synem, a on wybiera sobie
sam. Zapewniam wyżywienie i płacę tak, ile kto potrafi sobie wziąć. Może to
być bardzo mało lub ogromnie dużo, czasem zgoła nic. Poza wspólnym przejazdem
oczekiwałabym towarzyszenia w zwiedzaniu, chociaż niekoniecznie, bo nie
wszyscy lubimy to samo. Proponuję: Wyspy Szczęśliwe, spotkanie z filozofami
(Platon obowiązkowo), miejsca prac Herkulesa i góra Syzyfa. Tu potrzebna
pomoc, bo nie dość, że stara, to jeszcze jestem mocno sfatygowana: połamane
ręce,poranione stopy, chory kręgosłup, lodowa szpila wbita prosto w serce.W
związku z Syzyfem trzeba by się podjąć pewnego międzynarodowego dzieła. Ktoś
musi. Skoro ktoś, dlaczego nie ja? Ale wiem, że sama nie dam rady. Dobrze by
było mieć do pomocy ramiona mężczyzny. Nie zatrunię syna, trzeba chronić
dzieci, mąż ma całkiem inne zainteresowania.
Jeszcze król Midas ,Safona ,świątynia Izydy, sad hesperyjski-ten od złotych
jabłek. Co ważne: W złotym piachu, na plaży zatańczymy z Zorbą, obowiązkowo
boso. Proszę się nie obawiać, grecki taniec należy do mężczyzn, tak że żaden
chłopak nie ma się czego bać z mojej strony. Jeszcze noc:20 godzin na
pokładzie na Morzu Śródziemnym( jedziemy przez Włochy-Ankona).I to już
wszystkie atrakcje, jakie przychodzą mi o głowy, oczywiście może być dużo
więcej, według osobistej i mojej fantazji. Jeśli się moja propozycja wyda
komuś ciekawa, proszę o szybką odpowiedź, jutro wyjeżdżamy.Szczerze mówiąc
myślałam o Samjużniewiem albo czteryzeiro. Właściwie mogliby być obaj, może
być też ktoś zupełnie inny, byleby spełniał mniej więcej podane warunki, tzn.
głównie chodzi o to, żeby się nie nudził, czli w jakiś stopniu lubił to, co i
ja lubię.
Liczę na szybką odpowiedź, bo mnie czas pogania!
Pozdrowienia
uzus