irga7
16.08.07, 08:57
Od prawie 6-ciu miesięcy przyjmuję leki antydepresyjne.Nie mam już
typowych objawów depresji.Pracuję,radzę sobie z codziennymi
obowiązkami,jestem spokojniejsza,ale....No właśnie,ale obaw jest we
mnie wiele.Zbyt ostro jawi mi się obraz siebie sprzed tych 6-ciu
miesięcy.Okres przed rozpoczęciem leczenia wspominam jako
koszmar,zresztą wam nie muszę tego tłumaczyć...wiecie jakie to
doświadczenie.Nawet teraz jak to piszę drżą mi ręce.Zdaję sobie
sprawę,że zarówno diagnoza jak i decyzja o odstawieniu leków w dużej
mierze zależą od nas samych.Lekarz swoje decyzje opiera tylko na
wywiadzie.Lekarka,do której chodzę ostatnio powiedziała,że za
miesiąc mogę zacząć odstawiać leki.Jest to moja druga ,,przygoda'' z
depresją.Pierwszy raz sama sobie zawiniłam.Gdy tylko lepiej się
poczułam,sama sobie odstawiłam leki<po trzech mies.>.Długo nie
trzeba było czekać,choroba powróciła ze zdwojoną siłą.Podzielcie sie
ze mną swoimi doświadczeniami na ten temat.Jaki powinien być
optymalny czas leczenia?