kwiatuszek80
02.08.03, 09:30
nie mogal juz dluzej wytrzymac w pracy, pietnowanie psychicznie,
wykorzystywanie, wieczne niezadowolenie ze strony podwadnych sprawilo ze po
4 latach cos we mnie peklo i odeszlam. juz nie mialam sily, wszystko mi
obrzydlo, nic nie cieszylo. a teraz jestem przerazona! co zrobic? jak sobei
pomoc? przyzwyczajona bylam zawsze do cos robienia a teraz nie moge sie
skupic na niczym , nawet czytaniu ulubionych ksiazek!! panikuje, nie moge
zasnac. mimo ze ucze sie jeszcze, to zawsze byalam przyzwyczajona do
samodzielego zarzadzania zarobionymi pieniedzmi! a teraz co? czuje sie
okropnie, nie wierze w siebie, w swoje mozliwosci, nic nei umiem ....jak
sobei poradze? odpycham swojego ukochanego chlopaka, chce mi pomoc ale ja
najchetniej wszytskoch poslalabym do wszytskoch diablow, bo wydaje mi sie ze
nikt tego nei rozumie co przezywa. on mowi- bedziesz szczesliwsza bez tej
pracy.... boze niech mowi za siebie ja tego nie zniose!!!