Dodaj do ulubionych

Sens zycia

19.02.08, 00:39
Psychiatria poszla droga Demokryta, ktory uwazal ze wszystko jest z atomow.
Kult neuroprzekaznikow, majacych skladac sie na nasze zachwanie. Skroro
jestesmy maszynami, to jestesmy martwi i bez zycia. Zgrzytajacymi skomlacymi o
smary u psychiatrow.

A pierwszy byl Tales, ktory twierdzil ze wszystko jest z wody, z wody powstało
i z wody się składa. Sensem zycia sa plyny. Chcesz byc zywy jedz duzo warzyw i
owocow, bo maja duzo wody. Sensem zycia jest milosc, a jak jest milosc to
wydzielaja sie plyny. Sensem zycia jest praca, bo jak jest praca to wydziela
sie pot. Dlatego trzeba wlozyc muzyke z Rockiego do mp3 i biegac po schodach.
Sensem zycia jest walka, bo gdzie krew sie nie leje, tam zamiera sie w
marazmie i umiera suchym.

tnij.org/asqs
Obserwuj wątek
    • berrberochon Re: Sens zycia 19.02.08, 00:45
      Wszystko Plynie!
      • ginger43 Feel the flow... n/t 19.02.08, 09:40

        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
    • babetschka Re: Sens zycia 23.02.08, 11:17
      demole
      na kilometr
    • aurelia_aurita Re: Sens zycia 23.02.08, 11:37
      > Sensem zycia jest walka, bo gdzie krew sie nie leje, tam zamiera sie w
      > marazmie i umiera suchym.

      nie wywołuj wilka...
    • mskaiq Re: Sens zycia 24.02.08, 00:10
      Wedlug mnie sensem zycia jest bycie szczesliwym i pozwolenie innym
      bylc szczesliwym rowniez.
      W depresji przestajemy byc szczesliwi, zaczynamy dzialanie przeciwko
      sobie, przeciwko radosci ktora jest w nas. Ta radosc zastepujemy
      nieustanna obawa o wszystko co sie dzieje wokol nas, zalem do siebie
      albo innych a takze zloscia na siebie.
      Kiedy zaczynamy dzialac przeciwko sobie zaczynamy dzialac przeciwko
      innym i wtedy znika sens zycia, przestajemy byc szczesliwi.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • adavvv Re: Sens zycia 24.02.08, 06:14
        Masku, depresja to choroba którą trzeba leczyć, piszesz o działaniu przeciwko
        sobie, tego raczej nie kontroluje się w depresji.
        Może napisz w jaki sposób jesteś szczęśliwy? Bo mnie natomiast życie męczy...
        buziaki z pozdrowieniami
        Twoja
        Ada
    • martola80 Re: Sens zycia 26.02.08, 14:10
      "Egzystencjaliści podkreślali, że życie samo w sobie nie ma sensu.
      To człowiek nadaje znaczenie i sens swojemu doświadczeniu, kiedy
      dokonuje wyborów. W psychoterapii możemy spotkać wielu ludzi, którzy
      nie potrafią nadąć sensu swojemu życiu np. w depresji.
      To co możemy jako terapeuci dla nich zrobić to pomóc im tworzyć
      własne życie. "
      wiecej:

      www.gestalt.pl/czym_jest_gestalt.html
      • degenerat_z_pogranicza Re: Sens zycia 26.02.08, 14:31
        mysl sarta za bardzo sie zbiega jak dla mnie z opisem narcystycznej psychopatii.
        nie wiadomo czy ta nihilistyczna transcedencja nie jest zwykla ucieczka. wiek
        przed sartrem byl calkiem podobny fichte. symptomatyczne ze z czasem zaczal
        odkrywac tematyke ciała, mimo ze wczesniej skrajny idealizm opisywal.

        > To co możemy jako terapeuci dla nich zrobić to pomóc im tworzyć
        > własne życie. "

        no jak rodzice tworza dziecia.
      • iso1 Re: Sens zycia 26.02.08, 14:50
        Tym których stać na terapię prywatnie faktycznie czasami pomożecie.
        Ci na których na to nie stać mogą sobie co najwyżej łaskawie poczytać twoje posty.
        I Maska posty również są za free.
        Cóż potrzeba do pełni szczęścia ? Chyba nic
    • mozart Re: Sens zycia 26.02.08, 21:19
      Sensem zycia jest walka, bo gdzie krew sie nie leje, tam zamiera sie w
      > marazmie i umiera suchym.
      Ja bym to bardziej rozszezyl: sensem zycia jest dawanie innym wlasnego czasu,
      ktorego mamy tak niewiele.
      • ginger43 Re: Sens zycia 26.02.08, 22:27
        Fajnie powiedziane :)
        .................................................................
        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
        przyjemności.
        • koalaa8 Re: Sens zycia 27.02.08, 04:13
          Kiedyś również tak myslałam, że sensem zycia jest wieczna walka, obecnie już tak
          nie myslę. Czuję się spokojniejsza, jak nie walczę z ludźmi. Szukam radości w
          życiu, ciepła, miłości, bo to dla mnie jest najważniejsze, wówczas jestem daleka
          od depresji.
          pozdrawiam
        • mozart Re: Sens zycia 28.02.08, 21:45
          No coz, sam do tego doszedlem, choc kosztowalo mnie to 10 lat depresji...
          PS. Nie oczekuj tylko czegos od kogos, bo sie mozesz zawiesc. I vice versa.
          Bierz ludzi, jakimi sa.
    • lubba Re: Sens zycia maszyny 27.02.08, 23:14
      i znowu wysilanie szarych
      może i jestem maszyną i kierują mną ciągi 1 i 0
      1 to przyjemność - szczęście a 0 to nieprzyjemność - ból, strach
      i tak sobie reaguję na bodźce
      uczę się z obserwacji i doświadczeń: przyjemne-powtórzyć,
      nieprzyjemne-zaniechać,
      jeśli wartość niejednoznaczna zbilansować

      idę zrobić sobie kawę
      • mskaiq Re: Sens zycia maszyny 29.02.08, 08:20
        Nie jestes maszyna Lubba. To od Ciebie zalezy czy beda pojawialy sie
        u Ciebie tylko jedynki. Musisz sie nauczyc ze nie mozna ranic ani
        siebie ani innych. Musisz zrozumiec ze wszystkie Twoje problemy
        biora sie ze strachu, zalu i zlosci i ze czujesz sie szczesliwa
        kiedy jest w Tobie milosc.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • lubba Re: Sens zycia maszyny 29.02.08, 10:12
          napisał nowszy(?) model do starszego(?)

          • dolor Re: Sens zycia maszyny 29.02.08, 11:32
            Oj, chyba zamiast BDI bardziej by się Wam przydał test Turinga. Przyznaję,
            ciekawy jestem, jakie wyniki miałby Mask.
        • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: Sens zycia maszyny 29.02.08, 12:11
          Musisz sie nauczyc ze nie mozna ranic ani
          > siebie ani innych. Musisz zrozumiec ze wszystkie Twoje problemy
          > biora sie ze strachu, zalu i zlosci i ze czujesz sie szczesliwa
          > kiedy jest w Tobie milosc.

          o boze
        • mozart Re: Sens zycia maszyny 02.03.08, 21:30
          Byl juz taki jeden, co uwazal, zeby sie w zyciu kierowac przyjmnoscia. Epikur
          sie nazywal...
          • mskaiq Re: Sens zycia maszyny 03.03.08, 09:01
            Mysle ze w zyciu trzeba sie kierowac rozsadkiem a rozsadek
            podpowiada ze nie mozna ranic siebie, a takze innych.
            Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka