Dodaj do ulubionych

Nieuleczalna choroba - jest nadzieja

15.03.08, 17:59
Dla chorych na nieuleczalne choroby

Modlitwa o Cud:
PANIE JEZU, stoję przed TOBĄ taki jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi.
W TWOJE IMIĘ przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie PANIE JEZU całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam CIĘ do mojego życia, przyjmuję CIĘ jako mojego PANA i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, Duszy i umyśle. Przybądź PANIE JEZU, osłoń mnie Najdroższą Krwią TWOJĄ i napełnij Swoim DUCHEM ŚWIĘTYM, Kocham Ciebie PANIE JEZU.
Dzięki CI składam. Pragnę podążać za TOBĄ każdego dnia w moim życiu. Amen.
MARYJO MATKO moja, Królowo Pokoju, Święty Peregrynie Patronie chorych na raka, Wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi ku pomocy.


Odmawiaj tę modlitwę z Wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim sercem, doznasz Duchowej Łaski. Doświadczysz obecności JEZUSA i ON odmieni całe twoje życie w bardzo szczególny sposób. Przekonasz się. (o. Peter Mary Rookey ,OSM)


Pokój i Dobro
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 18:13
      To wersja dla chorych na raka.
      Trzeba chyba to zmienić.
      Jest jakiś Święty - patron chorych na depresję i choroby psychiczne ?
      • stworzenie_duchowe_mowiace_nie Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 18:22
        patronem bioracych depakine jest swiety Walenty.
    • stworzenie_duchowe_mowiace_nie Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 18:27
      Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi.
      > W TWOJE IMIĘ przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie

      psychiatria kulturowa twierdzi ze poczucie winy i grzesznosci w depresji
      charakterystyczne jest dla obszarow judeo-chrzesijanskich. czyli diler leczy
      narkomanow.

    • lifeisaparadox Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 20:52
      fratris napisał:

      > Kiedy dojdzie
      > sz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim serc
      > em, doznasz Duchowej Łaski. Doświadczysz obecności JEZUSA i ON odmieni całe two
      > je życie w bardzo szczególny sposób.

      ... tak sie zaczyna mania schizofreniczna
    • nocny.lot Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 21:08
      Czy wyznawcy Światowita i Perkuna mają jakieś szanse? Kw......a, zapleśniała ta
      modlitwa, ale zagajającemu może pomóc.
      • mishamisha Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 22:06
        Czy msze w intencji chorych na depresje sa refundowane tak jak leki?
        • uciekajace_galaktyki Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 15.03.08, 22:50
          kosciol jest refundowany przez panstwo jak najbardziej.
          • stanislaw1954 Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 11:03
            Zamiast się miotać czy wymądrzać jak niektórzy tutaj na forum
            proponuje jednak podjęcie modlitwy jako często brakujacego łącznika
            w całokształcie leczenia choroby a w naszym przypadku depresji.
            Często bowiem zapominamy lub nie dopuszczamy do swojej świadomości
            potęgi modlitwy i jej skuteczności w walce z chorobą.Z pewnościa ci
            którzy sie modlą łatwiej przechodza przez poszczególne etapy
            uzdrowienia niz ci którzy się nie modlą, a wręcz przeciwnie buntują
            i złorzeczą.W mojej drodze życia modlitwa towarzyszy mi
            codziennie.Codziennie w mojej modlitwie jest miejsce dla Boga i
            bliźniego i mocna wiara i nadzieja na pełne uzdrowienie.Choroba choć
            trwa jeszcze nadal ; widać jednak znaczną poprawę rokujacą na
            całkowite ustąpienie z czasem obecnych jeszcze objawów.Zatem i Was
            nakłaniam i zachęcam otwartym sercem na modlitwę i zawierzenie Bogu.
            • nienill Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 13:14
              stanislaw1954 napisał:

              Z pewnościa ci
              > którzy sie modlą łatwiej przechodza przez poszczególne etapy
              > uzdrowienia niz ci którzy się nie modlą,
              bo (wg pewnych teorii) sa oni z definicji zdrowsi.
              podobno jednym ze skutkow zaburzen moze byc brak
              mozliwosci "kontaktowania sie i szykania oparcia w Sile Wyzszej"
              • kontrreformacja Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 14:06
                nienill napisała:

                > stanislaw1954 napisał:
                >
                > Z pewnościa ci
                > > którzy sie modlą łatwiej przechodza przez poszczególne etapy
                > > uzdrowienia niz ci którzy się nie modlą,
                > bo (wg pewnych teorii) sa oni z definicji zdrowsi.
                > podobno jednym ze skutkow zaburzen moze byc brak
                > mozliwosci "kontaktowania sie i szykania oparcia w Sile Wyzszej"

                Czyje te teorie? Bo ja na brak możliwosci kontaktowania się z siłą
                wyższą cierpię chyba od urodzenia. Może mam jakiś defekt mózgu?
                • krwawienie_niedzielne Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 14:13
                  pl.wikipedia.org/wiki/Hipokamp
                  owiedziono także naukowo, że osoby pozbawione hipokampu mają wielkie trudności z
                  wyobrażeniem sobie abstrakcyjnych pojęć oraz nie odczuwają potrzeby odwołania
                  się do istoty wyższej (brak religijnej świadomości).
                  • kontrreformacja Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 14:20
                    > wyobrażeniem sobie abstrakcyjnych pojęć oraz nie odczuwają
                    potrzeby odwołania
                    > się do istoty wyższej (brak religijnej świadomości).

                    Zaczekam z diagnozą do łoża śmierci. Wtedy podobno ciężko się do
                    istoty wyższej nie odwołać. Zobaczę wtedy, ile ten mój hipokamp
                    warty.
                  • nienill Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 14:25
                    nie o to mi chodzilo.


                    pia melody "toksyczne zwiazki"
                    troche na wyrost nazwalam to teoria, ale w tej ksiazce poruszany
                    jest wiele razy temat duchowosci i ja "kupuje" to wytlumaczenie
                    braku wiary, ktore jest tam przedstawione.
            • kontrreformacja Re: Nieuleczalna choroba - jest nadzieja 16.03.08, 14:17
              > Zamiast się miotać czy wymądrzać jak niektórzy tutaj na forum
              > proponuje jednak podjęcie modlitwy jako często brakujacego
              łącznika
              > w całokształcie leczenia choroby a w naszym przypadku depresji.

              A niewierzący też mają się modlić?

              Ja mam raczej odwrotne obserwacje na temat modlitwy. Bardzo często
              wiara bywa sposobem unikania pełnej odpowiedzialności za siebie.
              Tzn. jak wcześniej byli rodzice, tak potem jest Jezus, czy Bóg,
              który w razie czego rękę poda, wyciągnie z tarapatów, ale też
              ukarze, zgani, pokutę zada.
              • demole Re: uwaaga ! 16.03.08, 16:47
                Ktos pociagnal nie za jezor za iles tam 3021 wypalonych papierosow 25 lat temu
                albo dawniej i co ??
                A to ze potem zauwazylem ze im mniejsze przestepstwo wycharkne,tym gorzej.Jesli
                przyznalbym sie teraz ze wypalilem Maryche,to bylaby okazja do ZLODZIEJSTWA,..od
                razu jaka cena gdzie kupiona,dawaj kase,i jestem okradziony.
                No ale te 3021 papierosow to nie bedzie okazja do zlodziejstwa bo to gruba
                wyjara......Niestety -zaplacona.Zaplacona 14 pobytami w psychiatryku na
                rozwalajacych prochcach i uszkodzeniem mozgu.

                A wiec pociagniecie za jezor, za te wyjare to niestety ze strony
                przesluchujacego okazja do grubego zlodziejstwa.

                Ciekawe ze wczesniej nikogo to nie interesowqalo,dopiero kiedy zaczalem cos o
                wierze i jakim tam izraelu.
                Zaczelo sie ciaganie za jezor

                /Psychol,psychol.
                A wiecie ze ten psychol dawniej byl nalogowym palaczem !?.
                • demole Re: uwaaga ! etykieta 16.03.08, 18:31
                  weszedl mi watek raczej finansowy,
                  stalem sie nieswiadomie kolkiem w niewesolej machinie,
                  osoby strasza smiercia,dozywotnim psychiatrykiem,DPS em,i sciagaja procent skladany,
                  gdzie jest osrodek tej machinki nie wiem,
                  nie wiadomo tez kto z osob wmieszanych robi to celowo a kto niecelowo
                  • mishamisha Re: uwaaga ! etykieta 16.03.08, 19:23
                    Czy ja tylko ja jestem taki mało ogarniety, czy może ktoś jeszcze
                    nie rozumie co Szanowny Kolega Demole ma na myśli? Chodzi mi tutaj o
                    każdy post tego kolegi, nie tylko o ten. Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka