martusica
16.04.08, 01:07
Jestem matką nastolatki, która od kilku lat ma nerwicę natręctw.
Próbowalam chyba wszystkiego: leki,hipnoza, psychoterapia. Leki są
pomocne, ale zastanawialam się, czy noja córka ma brać je do końca
życia? Poza tym mają one skutki uboczne. Lekarze potrafią
przypisywać tylko tabletki i na tym kończy się ich pmoc.
Próbowaliśmy odstawiać kilka razy leki i wtedy nerwica powraca.
Ostatnio dużo mozna przczytać o terapii EEG Biofeedback, która jest
pomocna przy nerwicach , depresjach, lęku , fobiach. Moja córka od
1,5 roku uczęszcza na ową terapię i to z pozytywnym skutkiem.
Odstawiliśmy jeden lek i aktualnie jesteśmy w trakcie odstawiania
drugiego.Córka miala natrętne mysli bez natręctw czynnościowych. W
tej chwili czuje się bardzo dobrze, lęków nie ma. Natretne myśli są
bardzo rzadkie. Jest radosna, wesola i zadowolona z zycia. Ja w
końcu śpię spokojnie, bo wierzę , że z tego wyjdzie.Terapia trwa
nadal. Powstaje coraz wiecej gabinetów, które w swojej ofercie mają
EEG Biofeedback. Na terapię należy uczęszczać co najmniej raz w
tygodniu, a najlepiej 2 razy w tygodniu. Jedno spotkanie trwa ok. 1
godziny i kosztuje 40 zl. Są gabinety, gdzie spotkanie z terapeuta
to koszt od 80 do 30 zl. Po 30 spotkaniach (treningach)mozna zrobić
przerwę w terapii. Niektóre gabinety mją spore doświadczenie w
terapii nerwic metodą EEG Bofeedback. Terapia jest pomocna równiez
przy nerwicach lekooornych.