Dodaj do ulubionych

o pozytywnym myśleniu

19.04.08, 12:12
Obejrzyjcie koniecznie. Ja przeżyłam takie rozczarowanie jak ci
ludzie.I to jest prawda
video.google.com/videoplay?docid=-1179089901019022839
Obserwuj wątek
    • nienill Re: o pozytywnym myśleniu 19.04.08, 12:41
      a ja sie boje tego pana, ktory tak marszczy brwi i kiwa glowka ze
      zrozumieniem matki najdoskonalszej opiekunki zagubionych :(
    • mumiak17 Re: o pozytywnym myśleniu 19.04.08, 14:24
      Wszystko OK, ja sam trzymam się z daleka od takich cudownych metod, które powodują "zniewolenie duchowe". Śmieszy mnie jednak, choć wcale nie dziwi tylko to, że najgłośniej przeciwko temu protestują różni publicyści katoliccy. Wyobraźcie sobie, że Jezus pojawiłby się teraz drugi raz i robił to co podobno robił, na pewno przez tych publicystów uznany byłby za przedstawiciela nowego ruch New Age. Jeśli to co przedstawiają w tym programie jest zniewoleniem umysłu, to religia chrześcijańska jest takim samym zniewoleniem z tą tylko różnicą , że trudniej te zniewolenie dostrzegamy, bo wrosło ono już silnie w naszą kulture.
      Teraz możecie mnie spalić na stosie. ;)
    • fobikspoleczny Re: o pozytywnym myśleniu 19.04.08, 17:48
      Ciekawe, bo ja sam skończyłem kurs I st. Metody Silvy, a 6.06
      wybieram się na stopień II.
      Jakoś nie miałem nigdy problemów związanych z nadmiernym otwarciem
      się na świat duchowy i nie uległem jego zniewoleniu.
      Ludzie, którzy takiego zniewolenia doznają... już wcześniej są
      zniewoleni przez własne, bardzo poważne, acz ignorowane -
      conajmniej - zaburzenia myślenia. Dla takich ludzi zagłębianie się w
      coraz dalsze rejony oderwane od codziennego świata rzeczywistego
      jest tylko kwestią czasu - doskonale przyspieszanego przez właśnie
      takie techniki.
      Oglądając wyrywkowo ten wyjątkowo nudny i absolutnie stereotypowy
      film odniosłem wrażenie, że autorom chodziło o to, aby wszystkie
      możliwe techniki " doskonalenia umysłu " od razu zepchnąć na margines
      - nie patrząc, czy jedna polega na " zaprzedaniu duszy szatanowi ",
      a druga np. na technikach poprawy pamięci lub szybszego uczenia się.

      Jeden z moich kolegów z pracy należał do takiej jakby sekty- odłamu
      ruchu Hare-Krishna w Otwocku pod Warszawą.
      W szpitalu psychiatrycznym spędził 5 miesięcy, a przez pierwsze 3
      wogule nie było z nim kontaktu.
      Wcale to nie techniki medytacyjne doprowadziły go do takiego stanu.
      Poprostu wcześniej już cierpial na lekkie stany psychotyczne, które
      nazywał... " duchowością ", a celowe zagłębianie się w nie pod
      szyldem " duchowości " doprowadziły w efekcie do ich ekspansji...

      Jeśli ktoś jest zdrowy i medytuje dla samego wyciszenia; trenuje np.
      technikę kontroli budzenia się, "zakładki pamięci", albo tzw. "
      znieczulenie rękawiczkowe "... to żadna z tych technik nie jest w
      stanie mu jakkolwiek zaszkodzić.


    • vanilla.net Re: o pozytywnym myśleniu 19.04.08, 19:35
      Monika, mozesz napisac cos wiecej na temat swojego rozczarowania?
      Ciekawa jestem jakie metody stosowalas no i przede wszystkim z jakim
      efektem
    • roboczegd zwykla propaganda 20.04.08, 19:09
      tak samo jak pozostale czesci tego "obiektywnego' cyklu. mysle, ze inicjatywa
      stworzenia tej serii wyszla od ludzi, ktorych sponsoruja starsze nerwowe panie.
      • vanilla.net Re: zwykla propaganda 21.04.08, 00:04
        Niekoniecznie chodzi tu o "starsze nerwowe panie". Z rozwijaniem
        takich umiejetnosci i poszerzaniem wiedzy w tych tematach trzeba
        bardzo uwazac. Nie wiem co to byl za reportaz, nawet nie obejrzalam
        go do konca (od 13 minuty komp mi sie zawieszal)ale wydaje mi sie,
        ze mial byc swego rodzaju przestroga, ze "roznie to moze byc" po
        takich kursach. I dokladnie taka jest prawda. Jezeli ktos
        kiedykolwiek mial do czynienia z kursami Jogi, Metody Silvy, Reiki,
        Energii Absolutnej itd... to wie o czym mowie. Sa dwa podstawowe
        zagrozenia:
        1) To o czym pisal Fobik: lepiej sie nie zajmowac takimi rzeczami
        kiedy sie ma jakies powazne problemy z psychika, bo moga sie one
        bardzo poglebic i doprowadzic do tragedii
        2) Druga rzecz, to trzeba bardzo uwazac do kogo sie idzie na kurs,
        warsztaty. Jest mnostwo niekompetentnych osob, ktore posiadly jakas
        tam nikla wiedze na dany temat i uwazaja sie za bogow
        wszechmogacych, moga miec nawet lekkie zapedy sekciarskie.
        Jesli wykluczymy punkt 1 i 2, to mozna na tym tylko skorzystac.
        • damio86 Re: zwykla propaganda 21.04.08, 07:25
          Oni mówią o tych praktykach jakby to conajmniej kokaina była
          (depresje,doły itd.),propaganda katolicka nie wierze zeby
          jakiekolwiek praktyki naturalne prowadziły do takich skutków
          ubocznych,które mozna tylko porównać do narkotyków a to jest
          śmieszne przecież.

          Mimo wszystko nie mówie ,że nie może byc i tak ze zdarzają sie
          przypadki ludzi po prostu słabych psychicznie/z utajoną psychozą
          która de facto może ich pchac w dziwaczne wierzenia.Ja to tak widzę
          i jakbym sie za takie rzeczy zabierał to rozsądnie w celach
          relaksacyjnych a nie z wiarą w demony itp. rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka