analiza neurotyka

08.06.08, 13:47
czy neorotyk moze miec cos takiego jak "sliny charakter"?
co to tak wlasciwie oznacza?

bo gdy slysze te dwa slowa to od razu pojawia mi sie w glowie
dzwoneczek "ja chce taka byc! ja chce to miec!"
...a tak naprawde to obecnie nie mam nawet zadnej wizji tego
pojecia, nie wiem czym ta cecha ma sie tak naprawde przejawiac

neurotyk moze byc "silny"? moze miec "chrakter"? (niekoniecznie caly
czas, ale chocby w pewnych momentach)
...a nawet jesli taki nie jest, to czy sa jakiekolwiek szanse na to,
ze po wielu latach stanie sie jednak taką osobą?
    • kontrr Re: analiza neurotyka 08.06.08, 14:07
      Silny charakter zawsze kojarzył mi się ze stałością. Będę miała
      silny charakter jak nie będę wszystkiego przeżywac, jak nie będę tak
      emocjonalnie reagować. No to sobie zakazałam przeżywać i skończyło
      się u psychiatry.

      Teraz jak już się po terapii emocjonalnie rozpasałam, tez mam z tym
      pewien problem, bo całe życie wyznawałam kult siły, chłodu itp i
      teraz czuję się niefajnie z moim nowym przeżywającym wizerunkiem.
      To jest troche walka między szturmowcem imperium a rusałką w długiej
      szacie. To tyle w temacie wizerunku.

      A co do samej siły to teraz mniej więcej składa mi się na nią tyle:
      - szczerość (przynajmniej ze sobą)
      - umiejetność obronienia sie w sytuacji, kiedy ktoś mi robi krzywdę

      I coś, co mi nigdy nie wychodzi: konsekwencja. Czyli, że np.
      wyznaczam sobie jakiś cel i umiem do niego dążyć. Że jeśli
      deklaruję, że chcę się nauczyć esperanto to coś robię w tym
      kierunku, a nie tylko gadam.

    • kontrr Re: analiza neurotyka 08.06.08, 14:14
      Według Horney nerwica polega na rozszczepieniu.
      Jest sobie człowiek, biedny, poniżony, cierpiący plus jego
      wizerunek, który zastępuje mu prawdziwe ja. Wizerunek, który jest
      pocieszeniem, obietnicą, że "ja im pokażę", "że gdyby mi się tylko
      chciało to..."
      Wydaje mi się, że większość neurotyków widzi ten swój idealny obraz
      własnie jako silny (też np. w takim sensie, że silniejszy od innych,
      zwycięski), albo szlachetny (męczeński).
      Leczenie polega na rozbiciu tej iluzji, na uczeniu się, żeby
      spojrzeć na siebie, na to prawdziwe ja, a nie na ten wyidealizowany
      obraz. Przez to chyba zmiejsza się dystans między tym ideałem a
      prawdą, ale subiektywnie człowiek jednak coś traci. W rzeczywistosi
      staje się silniejszy, uczciwszy, mniej rozchwiany, ale traci ten
      swój idealnie silny, niewzruszony obraz.
      • quicki Re: analiza neurotyka 08.06.08, 14:47
        Przyznaję że nigdy tego do końca nie załapałam.Rozbić iluzję, spojrzeć na swoje prawdziwe ja, to (powiedzmy sobie) żałosne, malutkie nieporadne i nieprzystosowane i ...co?Pogodzić się z tym że takim się jest?Bo chyba w takich chwilach traci się z oczu ten swój świetlany ideał.Ze niby będąc taka mała i nieporadna mam wierzyć w to ze uda mi się, po wielu staraniach być taka jak chcę? Jestem niewierząca na całej linii:/
        Dla mnie silny harakter, to posiaanie własnego zdania-światopoglądu i umiejętność wybronienia go w różnych sytuacjach życiowych i na co dzień (czyli również konsekwencja, której mi brak niestety).
        • demole Re: analiza neurotyka 08.06.08, 14:51
          to nie jest wizerunek tylko obraz młodego człowieka
          który odmówił pedałowania,
          był szczęśliwy do czasu az
          ktos stwierdził,że za mało latarni na osiedlu postawili

          bardzo pozyteczna rola neuroleptyków,
          powyzej dawki hamujacej i reakcje ucieczki i odruch unikania

          to sa nakładające się na siebie płaszczyzny pod którymi nie ma nic
          nic

          • demole to psychiatra zrobił tę dziurę 08.06.08, 14:58
            jeden pod latarnia sie schowa,drugi,trzeci czwarty,
            i jest dobra rola neuroleptyków,
            tylko piątego najmłotszego zrypie i wpadnie w błoto na amen
            • nienill Re: to psychiatra zrobił tę dziurę 08.06.08, 15:44
              demole napisał:

              > tylko piątego najmłotszego zrypie i wpadnie w błoto na amen
              albo najstarszego....z rodzenstwa
        • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:17
          quicki napisała:

          > iluzję, spojrzeć na swoje
          > prawdziwe ja, to (powiedzmy sobie) żałosne, malutkie nieporadne i
          nieprzystoso
          > wane i ...co?
          :)
          i potem masz byc do konca zycia wdzieczna za to objawienie, poniewaz
          prawda jest wartoscia najwyzsza :)



          a ta konsekwencja jest zdecydowanie przereklamowana... ostatnio
          chcialam znalezc w moim otoczeniu osobe, ktorej konsekwencja i upor
          nie jest wynikime zaburzen.
          narazie mam i znam tylko jedna taka osobe
    • micaela Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:29
      silnego miec nie bedzie, ale moze sie stabilizowac. zreszta slabosc nie musi byc
      koniecznie wada, pod warunkem ze cos sie zrobi ze soba a nie pozostanie na
      "neurotycznym" rozemlanyn standardzie. ludzie o silnych charakerach sa w
      wiekszym stopniu skazani na dogmatyzm. stabilnie stoja na ziemi, no i stoja, a
      slaby chybocze sie nie linie, pewnie sie spieprzy, ale moze tez zostac zwinnym
      akrobata. dopoki jest sie slabym i niestabilnym mozna sie zmieniac, tak jak
      slabe charaktery nastolatkow sie zmieniaja. przy zwapnieniu nic sie nie zrobi.
      • micaela Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:34
        tylko slabi moga sie zdezintegrowac pozytywnie
        • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:39
          micaela napisała:

          >zdezintegrowac pozytywnie
          kto jest tego autorem?
          • tristezza Re: analiza neurotyka 08.06.08, 16:09
            > >zdezintegrowac pozytywnie
            > kto jest tego autorem?

            Kazimierz Dąbrowski
            • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 16:29
              tristezza napisała:

              > Kazimierz Dąbrowski
              warte swej ceny rynkowej?
              • tristezza Re: analiza neurotyka 08.06.08, 16:37
                > warte swej ceny rynkowej?

                a ile trzeba zainwestowac?
                • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 16:58
                  wyszukiwarka cos nie chce powiedziec.
                  ale odkad mejl do pani dorotki kosztuje 100zl, to kazda ksiazka
                  warta swej ceny
                  • abasia471 Re: analiza neurotyka 08.06.08, 20:50
                    Goethe powiedział, że nie jesteśmy szczęśliwi dzięki swoim cnotom,
                    lecz dzięki wadom i słabościom i miał chłop trochę racji, dlatego
                    nie demonizowałabym poczucia siły. Z drugiej strony bardzo popieram
                    taki wewnętrzny wymiar siły, który wiąże się z dojrzałością,
                    poznawaniem siebie, odkrywaniem własnych możliwości, ale także
                    przyjęciem własnej słabości. Prawdziwa siła jest źródłem spokoju i
                    wewnętrznej równowagi a to jest możliwe, gdy człowiek zna siebie i
                    postępuje dojrzale. Gdyby przyjąć, że siła jest równa dojrzałości,
                    to neurotyk z zasady nie powinien mieć szansy na bycie silnym. Jego
                    chwiejność emocjonalna, koncentracja na strachu i duża doza
                    frustracji powodują, że ciężko mu się odnaleźć a tym bardziej o coś
                    zawalczyć. Na szczęście, człowiek to taka istota, która nie trzyma
                    się logiki i potrafi samego siebie zadziwić. Św. Paweł usłyszał od
                    Chrystusa: Moc w słabości się doskonali i coś w tym jest. Bez
                    względu na nasze predyspozycje, charakter, możliwości, zawsze mamy
                    szansę wykazać się wewnętrzną siłą, jeżeli tylko się postaramy.
                  • micaela Re: analiza neurotyka 08.06.08, 20:55
                    kupowac nie ma sensu, ale przeczytac tak, wiec do bibioteki sie wybierz. on duzo
                    ksiazek napisal, jedna z nich przeczytalem, to nie jest cos co studiowac trzeba,
                    strasznie lakonicznie napisane, duzo definiowania. ale jakas to odtrutka jesli
                    sie patrzy tylko na swoja przypadlosc tylko jako na patologie. kiedys bardziej
                    laskawi byli dla disorderow, na fali kontrkultury deceniali nawet ten stan,
                    bardziej humanistycznie podchodzono do problemu. obecnie wraca biologiczne
                    spojrzenie bertrandy, i widzi sie tylko patologie z ktora nic sie nie da zrobic.
                    • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 21:33
                      micaela napisała:

                      ale jakas to odtrutka jesli
                      > sie patrzy tylko na swoja przypadlosc tylko jako na patologie.
                      to moze mi sie naprawde przydac teraz


                      dzieki
      • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:37
        micaela napisała:

        > przy zwapnieniu nic sie nie zrobi.
        gdybym kompletnie nie znala twojego toku myslenia to ten post
        poprawilby mi nastroj
        a tu znowu pojawiaj sie instynkt ratowania swiata
        • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:39
          nie wiem po co to napisalam
          przepraszam
          • micaela Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:41
            spoko, pouzywac sobie nalezy, od tego forum
            • nienill Re: analiza neurotyka 08.06.08, 15:45
              micaela napisała:

              > spoko, pouzywac sobie nalezy, od tego forum
              wole na innych :(
    • mskaiq Re: analiza neurotyka 08.06.08, 22:55
      Sptkalem sie z dwoma roznymi typami silnego charakteru.
      Jeden to zimny, wyrachowany, bezwzgledny, wiedzacy czego chce,
      atakujacy innych ludzi.
      Taki charakter jest silny tak dlugo jak wszystko przebiega zgodnie z
      jego planami. Kiedy pojawiaja sie problemy bardzo szybko staje sie
      slaby i depresyjny.
      Ten rodzaj charakteru oparty jest na strachu, zlosci i agresji.

      Drugi rodzaj silnego charakteru to czlowiek pogodny, pomagajacy,
      umiejacy wybaczac, nigdy nie dzialajacy przeciwko innym i sobie.
      Ten rodzaj silnego charakteru przetrwa kazdy kataklizm ktory sie
      pojawi w jego zyciu, jest nie do zlamania, jest on oparty na
      milosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • micaela Re: analiza neurotyka 09.06.08, 07:33
        mitoman
Inne wątki na temat:
Pełna wersja