15.06.08, 22:41
Czy ktoś z was próbował poprawiać sobie samopoczucie modlitwą ?
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: pytanie 15.06.08, 22:42
      Stanislaw, ale on tu już ostatnio nie zagląda. Dużo o tym pisał i twierdził, że
      mu to pomaga.
      • maijkell Re: pytanie 15.06.08, 22:47
        To jest wspaniałe. Trzeba poprosic o pomoc, błagać z pokorą. Dostaje
        się mocnego kopa do nauki. Tą interakcje trzeba w moim przypadku
        powtarzać co godzine. DZIĘKUJE I BŁAGAM O JESZCZE
        • bertrada Re: pytanie 15.06.08, 22:49
          Modlisz się co godzinę?
          • maijkell Re: pytanie 15.06.08, 22:51
            bertrada napisała:

            > Modlisz się co godzinę
            Tak ale tylko w czasie nauki.
          • maijkell Re: pytanie 15.06.08, 22:58
            Dzisiaj znowu zacząłem. Czy nauka wyjasniła dlaczego to wprowadza w
            taką harmonie ?
            • bertrada Re: pytanie 15.06.08, 23:03
              Nie mam pojęcia. Ja jestem zdeklarowaną ateistką i nie bardzo zagłębiałam się w
              arkana modlitwy. Ale modlitwa pewnie ma dużo wspólnego z medytacją i innymi
              dalekowschodnimi ćwiczeniami a te podobno też relaksują i wzmagają koncentrację.
              • maijkell Re: pytanie 15.06.08, 23:16
                bertrada napisała:

                > Nie mam pojęcia. Ja jestem zdeklarowaną ateistką i nie bardzo
                zagłębiałam się w
                > arkana modlitwy. Ale modlitwa pewnie ma dużo wspólnego z medytacją
                i innymi
                > dalekowschodnimi ćwiczeniami a te podobno też relaksują i wzmagają
                koncentrację
                > .
                Ja jestem zadeklarowanym katolikiem. Faktem jest że przez 5 min
                modlitwę przeszedłem ze stanu wypalenia psychicznego i chęci
                nicniechcenia do znacznego ożywienia po. Jestem wdzięczny. Tylko
                komu ? Cy mam być wdzięczny Panu ? Nie wiem. Zawsze, gdy chcesz
                wierzyc dostajesz tylko poszlaki, nic czego możnaby dotknąć, poczuć
                uslyszećkilkarazyzdarzyło
                misię popaść w niesamowitą euforię. Płakałem ze szczęścia. Innym
                razem słyszałem czyjeś myśli pojawiające się w mojej głowie, To
                ostatnie było tylko raz, mgliste wspomnienia.
              • pillow7 Re: pytanie 15.06.08, 23:19
                no jak to nie wiesz? nawet ateiści wiedzą,że sacrum w hipocampie siedzi
                i pamięć świeża też - wszystko się zgadza :P

                coś opuściłaś się ostatnio w tych biologicznych uwarunkowaniach ludzkiej mizerii :(
                • bertrada Re: pytanie 15.06.08, 23:27
                  A jaki to ma związek z depresją, która podobno w płatach czołowych siedzi i z
                  modlitwą, która według niektórych poprawia nastrój?
                  • pillow7 Re: pytanie 16.06.08, 15:30
                    widziano depresję w płatach czołowych? nie gadaj :D
                    • bertrada Re: pytanie 16.06.08, 15:49
                      Nie gadam. ;D
                      Naprawdę gdzieś czytałam, że za depresję odpowiadają jakieś zmiany w płatach
                      czołowych, chyba nawet w korze przedczołowej. Chyba nawet w wiki jest o tym
                      jakaś wzmianka. ;D
                      • lucyna_n Re: pytanie 16.06.08, 16:06
                        nie ma co , gruntowna wiedza
                        dyplom neurochirurga jej dać!

                        a może wódki?
                      • funstein Re: pytanie 17.06.08, 11:49
                        depresja siedzi w pniu mozgu. stad setki jej objawow i objawijkow. Od migren,
                        szumow w uszach do braku koncentracji i koordynacjii ruchow.
                        Jaderka podstawy mozgu niedaleko - dlatego depresiaki maja najczesciej rowno
                        popiperzony uklad hormonalny. Kobiety nie miesiaczkuja i rosna im wasy, facetom
                        piersi. Jaja jak berety - a wszystko z powodu notorycznego draznienia pnia przez
                        draznienie genitaliow.
                        • bertrada Re: pytanie 17.06.08, 15:53
                          W pniu mózgu to podobno siedzi zespół przewlekłego zmęczenia. ;D
                          Ale powiedz mi jedno. Czym różni się masturbacja od seksu z drugą osobą. Bo
                          seksu z tego co pamiętam nie potępiasz. W obu przypadkach drażnione są te same
                          części w mózgu i z tą samą intensywnością. Częstotliwości obu praktyk są
                          identyczne i zależą od temperamentu seksualnego delikwenta. To co w takim razie
                          jest w masturbacji, czego nie ma w seksie?
            • lucyna_n Re: pytanie 16.06.08, 10:22
              podobno w czasie modlitwy, tak jak w czasie medytacji i relaksacji coś tam z
              falami w mózgu się zmienia, niestety nie pamiętam co, ale ma mieć to pozytywny
              skutek na psychikę.
    • carla.bruni Re: pytanie 16.06.08, 09:15
      maijkell napisał:

      > Czy ktoś z was próbował poprawiać sobie samopoczucie modlitwą ?
      mnie modlitwa pomaga, ale nie takie bezmyslne klepanie regolki tylko poprostu
      rozmowa z Bogiem. pozdrawiam serdecznie.
    • mskaiq Re: pytanie 16.06.08, 11:47
      Modlitwa przynosi wiare ze mozesz sie nauczyc. Powtarzajac Swoja
      modlitwe co godzine powodujesz ze utwierdzasz w sobie ta wiare,
      odzyskujesz utracona wiare ze mozesz sie nauczyc. Kiedy wierzysz ze
      mozesz sie nauczyc wtedy nauczysz sie, przelamiesz trudnosci w
      skupieniu sie i skoncentrujesz sie na nauce.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • laurpi Re: pytanie 16.06.08, 22:30
      mi też dzisiaj modlitwa pomogła. rano już miałam nie iść do pracy,
      ale poprosiłam Boga i udało mi się umyć i iść. i wieczorem mam dość
      dobry nastrój, a w weekend i rano było źle
      • maijkell Re: pytanie 16.06.08, 22:38
        Ja przygotowuje sie do egzaminu na moich studiach . Ostatnie
        podejście. To trudny egzamin. Przed południem nauka mi szła, ale
        wieczorem znowu nic nie robie. Poczułem wypalenie. Nie rusza mnie to
        tak bardzo, że mam nóż na gardle na tej uczelni i moge zmartwić
        rodziców.
        • lucyna_n Re: pytanie 17.06.08, 09:01
          nie martw się nie takie rzeczy rodzice przeżyli to i ten egzamin też jakoś
          przełkną, ale skoro się uczysz to pewnie zdasz.
        • mskaiq Re: pytanie 17.06.08, 11:43
          Przestales wierzyc ze mozesz sie nauczyc, uwierzyles ze jestes
          wypaleny i przestales byc pozytywny, przestales sie modlic. Uwierz
          ze mozesz a znow wrocisz do nauki.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • obatala Re: pytanie 17.06.08, 18:54
          ja mam dziś egzamin, ale nie studiowy. Nikogo już nie zawiodę, ale i tak się
          denerwuję.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka