Dodaj do ulubionych

powrót depresji

21.06.08, 17:38
byłam tu rok temu i myślałam że jużnie wróce a znów się zaczęło i te myśli
żeby z tym skończyć a przecież mam dzieci ale nawet to mnie dobija bo one
potrzebują zdrowej matki a nie takiej której nic nie interesuje dopiero od
tygodnia biore venlectine czy ktoś z was go brał najbardziej boli mnie to że
tak wspaniale wszystko mi się układało a tu nagle znów to samo nic mnie nie
interesuje nie wiem co robic
Obserwuj wątek
    • quicki Re: powrót depresji 22.06.08, 00:26
      Nic nie piszesz o tym dlaczego D wróciła.Czy coś złego się stało w twoim życiu? Czy cię sprawy przerosły? A jeśli tak sama z siebie wróciła po ,tak krótkim w sumie czasie, to może nie doleczyłaś się do końca.Brałaś wcześniej leki, czy chodziłaś na terapię?
      Ni wiem nic o Twoim leku, w ogóle niewielkie i niefajne mam doświadczenia z lekami.Ale za to wiem co znaczy mieć wyrzuty sumienia, że ona znowu wróciła a przecież już było o.k. U mnie to jest zawsze poczucie winy, że nie poradziłam sobie z życiem, które przecież jest normalne, ani lepsze ani gorsze, niż u tych co sobie z nim radzą.Zawziętością muszę nadrabiać, gdy chęci do życia brak.
      Znajdż sobie jakiś punkt zaczepienia w nieodległej przyszłości do którego będziesz mogła dotrwać,żeby dać czas lekom aż zadziałają.
      I nie dobijaj się wyrzutami o dzieci.One sobie dadzą radę z tym że mało mówisz, czy jesteś obecna-nieprzytomna, jeśli tylko nie będą widzieć jak płaczesz i od czasu do czasu uśmiechniesz się do nich ,choćby na siłę.
      • gosiorek11 Re: powrót depresji 22.06.08, 17:02
        dziękuje ci za ciepłe slowa poprostu pozwolilam sobie na miłość z wzajemnością
        to poprostu samo wyszło bez sexu i nie mogę zapomnieć dlatego tak cięzko mi
        wyjść z depresji a są dzieci i mąż ktory mnie kocha i wiem ze musze zapomniec a
        narazie tylko placze i nie moge nikomu o tym powiedziec bo kazdy by to potepil
        mam tylko nadzieje ze czas leczy rany
        • mskaiq Re: powrót depresji 23.06.08, 13:08
          Budzisz zal a to wlasmie zal przynosi lzy i depresje. Zal nie jest
          miloscia, to bardzo negatywne i wylujace stany depresyjne uczucie.
          Zwykle zal jest nad soba ale rowniez jest to żal przeszłych chwil,
          niespełnionych pragnień, nie doczekania chwil, na które się czekało.
          Jesli chcesz zapomiec nie budz zalu, najlepiej kochaj dalej, z
          czasem ta milosc zacznie slabnac i zniknie bezbolesnie, bo milosc
          nie bol, boli zal.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • demole Re: powrót depresji 23.06.08, 13:15
            pozostaje jeszcze strach przed przyszłością
            w takiej enklawie,
            w takim panstwie w panstwie,
            jakim jest szpital psychiatryczny
            rzadza inne prawa niz w demokracji czy dawnym socjalizmie,
            to sie czuje nieraz od pierwszego zastrzyku,od zatrzasniecia sie drzwi
        • quicki Re: powrót depresji 24.06.08, 19:06
          Nie rozumiem czemu w ogóle liczysz że w tych okolicznościach leki ci pomogą? Nie
          znam takich co sklejają złamane serce, a jeśli dobrze rozumiem, właśnie w tym
          rzecz.Wpakowałaś się okrutnie, nie ma co.Teraz najlepiej jeśli możesz to spakuj
          siebie i dzieci i jedż na długie wakacje bez żadnego chłopa.Jak ich przez 3 tyg.
          nie będziesz widzieć, to może chociaż uda ci się złapać oddech i obmyślić co
          dalej.Czas leczy rany ale w perspektywie wielu lat, a nie miesięcy czy tygodni.
          Moim zdaniem ,terapia byłaby jak najbardziej na miejscu, bo przecież nie bez
          powodu sobie tak życie zapętliłaś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka