Dodaj do ulubionych

samotność 53-latki

26.09.03, 19:49
Dziekuje Wam wszystkim za ciepłe słowa. Ja niby to wiem, mam duzo kontaktow z
ludxmi, jednak ograniczaja sie one tylko do spraw zawodowych. Jesli chodzi o
towarzyskie, to jakos mi nie wychodzi. Zawsze czuje sie samotna, wyobcowana.
Nie potrafie jak narazie wypełnic powstałej pustki, ponieważ dawne kontaktu
dawno urwały sie i chyba nie ma sensu ich "reanimacji" - tak mi sie wydaje. Z
nawiazywaniem nowych mam duże problemy. Błędne koło. Obecnie jestem w
obrzydliwym "dołku" i trudno mi przyjąć jakiekolwiek rady. Chociaż ja na
codzien pomagam ludziom, sama sobie nie potrafię pomóc. Zapisylam sie w
sierpniu na terapię w państwowej słubie zdrowia, bo na prywatne terapie mnie
nie stać. Muszę czekać , aż do grudnia.Bywało gorzej, może wytrzymam.
Obserwuj wątek
    • looserka Re: samotność 53-latki 26.09.03, 21:01
      Wytrzymasz. Jak będzie nie do wytrzymania zajrzyj np. tutaj. Bycie wśród ludzi
      w realnej rzeczwistości to nie to samo co w przestrzeni wirtualnej, ale czasem
      też pomaga :).
      Ja będę Ciebie pamiętać.
      L.
      • samanta5 Re: samotność 53-latki 26.09.03, 21:05
        looserka napisała:

        > Wytrzymasz. Jak będzie nie do wytrzymania zajrzyj np. tutaj. Bycie wśród
        ludzi
        > w realnej rzeczwistości to nie to samo co w przestrzeni wirtualnej, ale
        czasem > też pomaga :). > Ja będę Ciebie pamiętać.

        Czasem lepiej tu niż w rzeczywistości.
        • sylwka25 Re: samotność 53-latki 26.09.03, 21:36
          samanta5 napisała:

          > looserka napisała:
          >
          > > Wytrzymasz. Jak będzie nie do wytrzymania zajrzyj np. tutaj. Bycie wśród
          > ludzi
          > > w realnej rzeczwistości to nie to samo co w przestrzeni wirtualnej, ale
          > czasem > też pomaga :). > Ja będę Ciebie pamiętać.
          >
          > Czasem lepiej tu niż w rzeczywistości.

          Zyjemy marzeniami i idealizujemy odległych ludzi.Oto nasz przepis na życie,
          zwykle w swoim otoczeniu nie potrafimy znaleźć sobie pokrewnej duszy. Niech
          mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli się mylę. Pozdrówki Sylwka vel panna
          • krawca czemu otworzylas identyczny drugi watek? 27.09.03, 03:33
            • barbarella8 Re: czemu otworzylas identyczny drugi watek? 02.10.03, 18:27
              Odpowiadam na pytanie. Po prostu pomylilam opcje :-)
            • kochanica_francuza Re: czemu otworzylas identyczny drugi watek? 03.10.03, 19:02
              czemu wiecznie się czepiasz?
          • empeka Re: samotność 53-latki 27.09.03, 04:50
            sylwka25 napisała:
            > Zyjemy marzeniami i idealizujemy odległych ludzi.Oto nasz
            przepis na życie,
            > zwykle w swoim otoczeniu nie potrafimy znaleźć sobie pokrewnej
            duszy. Niech
            > mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli się mylę.

            Mylisz się, jeśli chodzi o mnie.
            Wyłuskałam sobie z otchłani Netu kilkanaście wspaniałych osób, z
            których ponad połowę znam już osobiście, z innymi koresponduję
            bo są bardzo daleko - i nigdy nie zawiódł mnie mój nos.
            Niektórzy zniknęli mi nieco z pola widzenia, ale ci prawdziwi "z
            życia" - też.
            Zyjemy w środowisku falowym ;-)))
            (taka teoria wszystkiego ad hoc),

            Pa
            Marta
            • sylwka25 Re: samotność 53-latki 27.09.03, 16:14
              >
              > Mylisz się, jeśli chodzi o mnie.
              > Wyłuskałam sobie z otchłani Netu kilkanaście wspaniałych osób, z
              > których ponad połowę znam już osobiście, z innymi koresponduję
              > bo są bardzo daleko - i nigdy nie zawiódł mnie mój nos.
              > Niektórzy zniknęli mi nieco z pola widzenia, ale ci prawdziwi "z
              > życia" - też.
              > Zyjemy w środowisku falowym ;-)))
              > (taka teoria wszystkiego ad hoc),
              >
              > Pa
              > Marta


              Co jeszcze łączy Was kiedy spotykacie się w realu oprócz świadomości że znacie
              pewną przykrą prawdę o sobie nawzajem? Co potraficie stworzyć razem? Bardzo
              mnie to ciekawi. Czy nie jesteś w stanie znaleźć sobie pokrewnej duszy bez
              dowiedzenia się wprost że także jest depresyjna? Taka przyjaźń wydaje się być
              najprostsza, zawsze można wszystko zwalić na chorobę.A poza tym, zawsze można
              wybierać: ten jest lepszy lub gorszy. Robimy to nieprawdaż? Chcemy tolerancji
              ale wśród depresyjnych także wiele wywyższania się co szczególnie ostatnio
              objawia się na tym forum. Tutaj nie znajdzie się już zbytnio pomocy ale
              stroszenie piór. Poczytajcie sobie uważnie niektóre wątki

              Pozdrawiam,
              Szczególnie Ciebie Marto
              Sylwka vel Panna
              • looserka Re: samotność 53-latki 27.09.03, 16:42
                sylwka25 napisała:

                Chcemy tolerancji
                > ale wśród depresyjnych także wiele wywyższania się co szczególnie ostatnio
                > objawia się na tym forum. Tutaj nie znajdzie się już zbytnio pomocy ale
                > stroszenie piór>

                Podaj może konkretne przykłady, bo trudno trochę się odnieść do tego, co piszesz
              • empeka Re: samotność 53-latki 27.09.03, 16:54
                sylwka25 napisała:
                > > Wyłuskałam sobie z otchłani Netu kilkanaście wspaniałych osób,

                ...ale wcale nie powiedziałam, że z forum Depresja. Z tego miejsca
                poznałam świeżo kilku Realistów, niektórzy słabo przystają do
                rzeczywistości ;-)

                Moi znajomi pochodzą z różnych miejsc w sieci, które zwiedzałam,
                żyjąc sobie po prostu. Czy to nie Tobie posłałam kiedyś mój sen
                źycia? No więc on był prawie proroczy, w tym sensie że trafiał w
                sedno. Jak to przyzwoity sen...
                ;-)

                > Co jeszcze łączy Was kiedy spotykacie się w realu oprócz
                świadomości że znacie
                > pewną przykrą prawdę o sobie nawzajem?

                Wcale "pewna przykra prawda o mnie" nie jest tematem moich
                rozmów. Mam wrażenie, że ona mnie nieco nudzi.

                > Co potraficie stworzyć razem? Bardzo
                > mnie to ciekawi.

                To nieadekwatne do mnie określenie. Stwarzamy słowa, oczywiście
                ;-)

                Ślę ucałowania
                Marta

                PS. Jeśli masz takie uczucie:

                > "Chcemy tolerancji ale wśród depresyjnych także wiele
                wywyższania się co szczególnie ostatnio objawia się na tym forum.
                Tutaj nie znajdzie się już zbytnio pomocy ale stroszenie piór.
                Poczytajcie sobie uważnie niektóre wątki"
                ...to obawiam się, że niesłusznie ulegasz kompleksowi niższej
                wartości. Baaaardzo niesłusznie

                Pa
                M
                • sylwka25 do marty 28.09.03, 10:35
                  > Wcale "pewna przykra prawda o mnie" nie jest tematem moich
                  > rozmów. Mam wrażenie, że ona mnie nieco nudzi.

                  Kiedy ja widzę że niektórzy realowicze się tutaj tym delektują np. wątek lista

                  >
                  > > Co potraficie stworzyć razem? Bardzo
                  > > mnie to ciekawi.
                  >
                  > To nieadekwatne do mnie określenie. Stwarzamy słowa, oczywiście
                  > ;-)
                  >
                  > Ślę ucałowania
                  > Marta
                  >
                  > PS. Jeśli masz takie uczucie:
                  >
                  > > "Chcemy tolerancji ale wśród depresyjnych także wiele
                  > wywyższania się co szczególnie ostatnio objawia się na tym forum.
                  > Tutaj nie znajdzie się już zbytnio pomocy ale stroszenie piór.
                  > Poczytajcie sobie uważnie niektóre wątki"
                  > ...to obawiam się, że niesłusznie ulegasz kompleksowi niższej
                  > wartości. Baaaardzo niesłusznie
                  >

                  Na szczęście nie mam takiego kompleksu , mam swoje życie i coś co mi daje
                  wielką siłę i ludzi którzy dają mi niezwykłe poparcie,przeczucie że robię coś
                  niezwykłego, nie czuję się gorsza. Wpadam tutaj bo liczę na to że zobaczę
                  ciekawą historię i komuś pomogę,nie mam zamiaru dopisywać kolejnych nazwisk do
                  LISTY.

                  > Pa
                  > M

                  Całuję Sylwka
          • samanta5 Re: samotność 53-latki 02.10.03, 19:26
            sylwka25 napisała:
            >
            > Zyjemy marzeniami i idealizujemy odległych ludzi.Oto nasz przepis na życie,
            > zwykle w swoim otoczeniu nie potrafimy znaleźć sobie pokrewnej duszy. Niech
            > mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli się mylę. Pozdrówki Sylwka vel panna

            Nie mylisz się.
            • sylwka25 Re: samotność 53-latki 02.10.03, 21:41
              samanta5 napisała:

              > sylwka25 napisała:
              > >
              > > Zyjemy marzeniami i idealizujemy odległych ludzi.Oto nasz przepis na życie
              > ,
              > > zwykle w swoim otoczeniu nie potrafimy znaleźć sobie pokrewnej duszy. Niec
              > h
              > > mnie ktoś wyprowadzi z błędu jeśli się mylę. Pozdrówki Sylwka vel panna
              >
              > Nie mylisz się.


              Thanx! Czuję to ciągle i wiem że to się nie zmieni.
              Pozdrawiam
              Sylwka
              • samanta5 Re: samotność 53-latki 03.10.03, 14:28
                > Thanx! Czuję to ciągle i wiem że to się nie zmieni.
                > Pozdrawiam
                > Sylwka

                Tego, czy to się zmieni czy nie, nie możesz wiedzieć :-) Możesz przypuszczać,
                że tak będzie ponieważ do tego momentu tak było, ale wiedzieć to miec pewność,
                a tej nie masz. Poza tym znalezienie pokrewnej duszy wcale nie jest sprawą
                prostą. Rzeczywistość w której żyjemy, ogranicza nasze kontakty z ludźmi a
                poza tym oni też nie są skłonni podać pierwszej napotkanej osobie swojej duszy
                na tacy :-)Chociaż... nie, pierwszej to by nawet podali ale problem w tym, że
                nie zawsze pierwsza znaczy właściwa.
    • aenne do_sylwki 27.09.03, 16:58
      • aenne Re: do_sylwki 27.09.03, 17:01
        "Jestem jedna z nich", wiec zapewniam Cie, ze stwarzamy wspaniale rzeczy i
        dobrze sie bawimy.
        Za kogo ty masz depresyjnych, za ludzi, ktorzy potrafia tylko siedziec i jeczec?
        To ja dalam haslo do Realu, bo bylam wsciekla, ze psychiatrzy kaza nam sie na
        sile uspoleczniac, a przeciez kazdy ma prawo kontaktowac sie z podobnymi sobie.
        Ostatnio bylo o tym, czym ja
        chce sie zajmowac, i zapisywalysmy taniec.
        Nie pozdrawiam, bo sie wkurzylam.
        • sylwka25 Re: do_sylwki 28.09.03, 10:23
          aenne napisała:

          > "Jestem jedna z nich", wiec zapewniam Cie, ze stwarzamy wspaniale rzeczy i
          > dobrze sie bawimy.
          > Za kogo ty masz depresyjnych, za ludzi, ktorzy potrafia tylko siedziec i
          jeczec
          > ?

          Zaraz zaraz, jestem także depresyjna i nie siedzę i jęczę. Miałam oczywiście
          taki okres ale to był ciężki epizod, który już dawno się wyciszył ale tylko
          dzięki temu że walczyłam o siebie, chociaż mi się kompletnie nie chciało ,
          kołatała mi w głowie tylko jedna myśl: muszę o siebie walczyć bo tak
          trzeba.Dużo czasu spędziłam wtedy na tym forum, aczkolwiek było tu inaczej,
          więcej życzliwości i zrozumienia. Nie chce mi się cytować wątków bo nie
          lubię "wyciągania" ale jeśli cię to interesuje looserko to m.in. wątek
          dziewczyny która znalazła się na oddziale psychiatrycznym bardzo mnie poruszył
          a spotkał się on z brakiem zrozumienia. , czemu?


          > To ja dalam haslo do Realu, bo bylam wsciekla, ze psychiatrzy kaza nam sie na
          > sile uspoleczniac,

          Zmień lekarza, mnie nikt nie kazał się uspołeczniać.

          a przeciez kazdy ma prawo kontaktowac sie z podobnymi sobie.

          Oczywiście, że tak.

          > Ostatnio bylo o tym, czym ja
          > chce sie zajmowac, i zapisywalysmy taniec.
          > Nie pozdrawiam, bo sie wkurzylam.


          Wow, dzięki za wielkie zrozumienie i życzliwość z Twojej strony. A ja
          pozdrawiam bo taka już jestem. W realu jednak nie chciałabyś się ze mną
          spotkać. tego jestem pewna. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, szczególnie
          tych którym potrzeba jest ciepełka
          Sylwka
          • zucinski Re: do_sylwki 28.09.03, 12:58
            dziwna jestes sylwko. Masz depresje, ale jednoczesnie jakbys wstydzila sie ze
            nalezysz do ludzi depresyjnych. Przeciez to sa ludzie jak kazdy inny tylko ze z
            choroba i to NIE umyslowa.
            • sylwka25 Re: do_zucinskiego 28.09.03, 21:06
              Kurna , a jak do tego doszedłeś że jestem dziwna ? HE he he. , ja mam pełną
              tego świadomość ale się z tym nie obnoszę bo to moja głęboka i prywatna sprawa
              (i nie chodzi tu o chorobę).
              A po czym tak wnosisz że się wstydzę? Bo ja nie mam zielonego pojęcia.Jest to
              dla mnie krzywdzące zdanie. Właśnie staram się cały czas przekonaywać że
              depresyjni są wśród każdej grupy społecznej (wątek LISTA na przykład) a Ty mi
              wyjeżdżasz z takimi tekstami. Co do tego jakim rodzajem choroby jest depresja
              nie będę się z tobą spierać.Poczytaj troszkę:-))
              Pozdrawiam Sylwka
          • aenne wszyscy na "Nerwicach" kaza sie uspoleczniac 28.09.03, 17:15
            sylwka25 napisała:

            > aenne napisała:
            >
            > > "Jestem jedna z nich", wiec zapewniam Cie, ze stwarzamy wspaniale rzeczy i
            >
            > > dobrze sie bawimy.
            > > Za kogo ty masz depresyjnych, za ludzi, ktorzy potrafia tylko siedziec i
            > jeczec
            > > ?
            >
            > Zaraz zaraz, jestem także depresyjna i nie siedzę i jęczę. Miałam oczywiście
            > taki okres ale to był ciężki epizod, który już dawno się wyciszył ale tylko
            > dzięki temu że walczyłam o siebie, chociaż mi się kompletnie nie chciało ,
            > kołatała mi w głowie tylko jedna myśl: muszę o siebie walczyć bo tak
            > trzeba.Dużo czasu spędziłam wtedy na tym forum, aczkolwiek było tu inaczej,
            > więcej życzliwości i zrozumienia. Nie chce mi się cytować wątków bo nie
            > lubię "wyciągania" ale jeśli cię to interesuje looserko to m.in. wątek
            > dziewczyny która znalazła się na oddziale psychiatrycznym bardzo mnie
            poruszył
            > a spotkał się on z brakiem zrozumienia. , czemu?
            >
            >
            > > To ja dalam haslo do Realu, bo bylam wsciekla, ze psychiatrzy kaza nam sie
            > na
            > > sile uspoleczniac,
            >
            > Zmień lekarza, mnie nikt nie kazał się uspołeczniać.
            >
            > a przeciez kazdy ma prawo kontaktowac sie z podobnymi sobie.
            >
            > Oczywiście, że tak.
            >
            > > Ostatnio bylo o tym, czym ja
            > > chce sie zajmowac, i zapisywalysmy taniec.
            > > Nie pozdrawiam, bo sie wkurzylam.
            >
            >
            > Wow, dzięki za wielkie zrozumienie i życzliwość z Twojej strony. A ja
            > pozdrawiam bo taka już jestem. W realu jednak nie chciałabyś się ze mną
            > spotkać. tego jestem pewna. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, szczególnie
            > tych którym potrzeba jest ciepełka
            > Sylwka

            tzn.
            wszyscy lekarze

            A z Realem, to mozemy zaeksperymentowac.
            Nikt nic nie ma do stracenia.
            He he.
            A ja czasem pozdrawiam a czasem nie bo taka juz jestem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka