anna441
29.09.03, 11:34
MOJA DEPRESJA ROZPOCZĘŁASIĘ JAKO WYNIK DŁUGOTRWAŁEJ NERWICY I NERWICY LĘKOWEJ.
NIE BEZ ZNACZENIA BYŁ FAKT B.WCZESNEJ MENOPAUZY TZN. PRZED 40-TYM ROKIEM
ŻYCIA.OBECNIE OD CZTERECH LAT JESTEM NA H T Z. OBJAWY DEPRESJI BYŁY
TYPOWE ,ALE ŁAGODNE ZMĘCZENIE,APATIA ,ROZDRAŻNIENIE,BRAK ZAINTERESOWAŃ.CECHĄ
SZCZEGÓLNĄ BYŁA WZMOŻONA SENNOŚĆ SZCZEGÓLNIE W CIĄGU DNIA.
PRAGNĘ ZAZNACZYĆ ,ŻE BADANIA PODSTAWOWE BYŁY W NORMIE ,HORMONY TARCZYCY I
BADANIE KOMPUTEROWE WZROKU NIE WYKAZAŁY ŻADNYCH ODCHYLEŃ.
OBECNIE PODJĘŁĄM LECZENIE PSYCHIATRYCZNE I OD MIESIĄCA ZAŻYWAM DOXEPIN PRZEZ
PIERWSZE TRZY TYGODNIE 20 Mg/DOBĘ OD TYGODNIA 30 Mg/NA DOBĘ I JAKO ŚRODEK
WSPOMAGAJĄCY LEXOTAN 1,5 Mg/dobę.
Po tym miesiącu terapii zmniejszyło się zmęczenie,nastąpiło b. nieznaczne
ożywienie,nie widzę natomiast zmian dot.mojej nerwicy i rozdrażnienia. A
najważniejsze jest to ,że nie przeszła moja senność w ciągu dnia.Zastanawiam
się zatem czy sennośc ta-jest to tzw.sklejenie powiek może być skutkiem
ubocznym stosowanych leków np.działania antyhistaminowego doxypiny,ponieważ
mój organizm reaguje wyjątkową sennością na leki typu odczulającego,czy też
jest to wynik dalszej depresji.
Proszę p. doktor o odpowiedż czy doxepin w moim wypadku jest lekiem korzystnym
DZIĘKUJĘ