drzenie

06.08.08, 09:12
Z powodu trudności z poruszaniem moja mama wpadła w deprechę-
diagnoza w wielkim skrocie, jest pod opieką neurologa bierze efektin
75 humor jakby polepszył się,ale co ją denerwuje i mnie przy tym
takze ogromnie ma drzenie rąk.Badania w kierunku parkinsona
wykluczyły te straszną chorobę,ale drzenie jak powiedział lekarz
jest pod wpływem psychogennym.Jak przezwyciezyć to drzenie ????czy
rzeczywiscie drzenie moze byc objawem depresji?????to kilka z moich
pytań....
pozdrawiam i biegiem do pracy..
    • czekolada_z_orzechami Re: drzenie 06.08.08, 09:18
      Efektem ubocznym brania niektórych antydepresantów są drżenia mięśniowe. Mnie to przeszkadza i proszę lekarza o odstawienie bądź zmianę leku i nie mam już z tym problemów:]
    • iso1 Re: drzenie 06.08.08, 09:27
      drżenie może być efektem ubocznym brania leków
      może być również jednym z objawów depresji
      objawów depresji jest cała masa w zależności od organizmu
      ja po lekach (odpowiednik efectinu) też mam lekkie drżenie rąk ale
      przyzwyczaiłem się z tym żyć
      • kresssska Re: drzenie 06.08.08, 16:11
        czy drzenie w wyniku depresji mozna jakos opanować?
        sorry moze to banalne pytanie ,ale patrzac na nią i ja staję się
        nerwowa,widząc jej bezradność....i ryczymy obie
        • bertrada Re: drzenie 06.08.08, 16:15
          Jak to jest spowodowane depresją to pod wpływem leków powinno przejść a jak
          spowodowane lekami to przejdzie albo po odstawieniu preparatu, albo po zmianie
          na inny albo po tym jak organizm się do leków przyzwyczai.
          Może spróbujcie to jeszcze raz skonsultować z jakimś neurologiem. I niektóre
          endokrynologiczne schorzenia też dają takie objawy.

          Jak to się nasila pod wpływem stresów to może lepiej udawać, że nic się nie
          dzieje. Bo jak obie zaczynacie się denerwować tym drżeniem to automatycznie
          nakręcacie ten problem i robi się błędne koło.
          • kresssska Re: drzenie 06.08.08, 19:19
            dzięki bertrada masz rację z błednym kołem.no ale trudno starszej
            osobie zmienić charakter-moim zdaniem fakt ,że nie moze być aktywna
            ruchowo (stawy) tak jak kiedyś,wiek,chęc niesienia nam ( czytaj
            pomoc w opiece nad dzieckiem)pomocy przy swojej nieudolności
            powodują ,że strasznie wini się za taki stan rzeczy i wpada w
            deprechę.Sama sobie nie chce pomoc przyjmujac inne podejscie do
            zycia.Najlepiej siedziałaby w domu ,czytała ksiazki i pismidła ,bo
            po co sie pokazywac swiatu.Do 70 brakuje jej jeszcze trochę.Czasami
            mam wrazenie ,ze gdyby sama mieszkała nie dałaby sobie rady(od
            trzech lat mieszkamy razem)Zaryczałaby sie.Czuje ,że to ja stałam
            sie teraz jej matką, zastanawiam się tylko czy taka toksyczność-
            zaleznośc jednej od drugiej kiedyś mnie nie wyjdzie na złość.A może
            ja tez mam deprechę zyjac życiem wszystkich domowników , czuję
            bowiem przemęczenie mimo urlopu ,słońca i wakacji.Pozdrawiam
            • bertrada Re: drzenie 06.08.08, 21:15
              Może trzeba lek zmienić na taki, który będzie jej bardziej służył?

              Z mojej obserwacji wynika, że starsze osoby powinny mieszkać same. To je
              "zmusza" do aktywności i samodzielności, nawet jak je ktoś codziennie odwiedza i
              pomaga im. Muszą rano wstać, muszą zrobić sobie jakieś drobne zakupy, wyjść z
              domu, pamiętać o zamknięciu drzwi, wpuścić sąsiadkę, obsłużyć listonosza czy
              inkasenta itp. Jednym słowem mają dzień wypełniony jakimiś obowiązkami. Bo nawet
              jak w grubszych sprawach je ktoś wyręcza, to te drobne pozostaja na ich głowie.
              Natomiast w momencie, gdy zamieszkają przy rodzinie to automatycznie zaczynaja
              się zachowywać jak obsługiwany gość hotelowy. I już w ogóle tracą motywację
              nawet do tego, żeby wyjść z domu. A taki niepracujący mózg starszego człowieka
              podobno bardziej podatny jest na demencję.
              • iso1 Re: drzenie 06.08.08, 23:19
                absolutnie nie zgadzam się z bertradą
                znam osobę która pogrążyła się w depresji będąc sama
                i już nie podniosła się z tego ...
                samotność to jedna z najgorszych rzeczy jakie mogą spotkać człowieka...
                • bertrada Re: drzenie 06.08.08, 23:31
                  Ja nie mówię o samotności, bo takie osoby chociażby z racji wieku nie można
                  zostawić samym sobie tylko o samodzielności, którą niejako wymusza samodzielne
                  mieszkanie. Mam w rodzinie 4 około 80letnie osoby i pełno znajomych, którzy też
                  mają seniorów w rodzinie.

                  Moja babcia na zimę przyjeżdża do nas bo nie radzi już sobie z samodzielnym
                  mieszkaniem w tym okresie. Odśnieżanie i chodzenie po zakupy jest ponad jej
                  siły. I jest kolosalna różnica. Całą zimę siedzi w fotelu i gapi się w
                  telewizor. Nie wychodzi z domu i tylko się z wszystkimi wykłóca. Kondycja jej
                  tak spada, że jak wraca do siebie, to ma problem z pójściem do sklepu. A potem
                  jak się rozrusza to nie ma na nią mocnych. Wszystko sobie załatwia, wykłóca się
                  z sąsiadami itp. Podobnie jest z jej siostrą, która mieszka sama i tylko rodzina
                  ją odwiedza i pomaga w jakiś poważniejszych sprawach. I mimo 81 lat z wszystkim
                  sobie radzi. W przeciwieństwie do jej kolejnej siostry, która mieszka z rodziną
                  i niby jest sprawna fizycznie i intelektualnie a jednak nie ma mowy żeby coś
                  koło siebie zrobiła czy chociażby wyszła z domu. Domaga się obsługi 24h/dobę.
                  Ja nie twierdzę, że akurat mieszkanie z rodziną czy bez jest tego przyczyną, bo
                  pewnie każda z nich ma inny mózg i inaczej reaguje i być może osoby, które stają
                  się niesamodzielne i depresyjne częściej i chętniej zamieszkują z rodzinami. I
                  nie ma to wpływu na ich samodzielność.
            • bertrada Re: drzenie 07.08.08, 07:56
              Na pocieszenie powiem ci, że nie wszystkie leki antydepresyjne wywołują drżenie.
              Przynajmniej nie we wszystkich jest ono wymienione w liście efektów ubocznych.
              Tak właśnie przejrzałam ulotki i w moim trazodonie niczego takiego nie
              wyczytałam. Być może inne leki też drżenia nie wywołują. Tak czy owak trzeba
              pogadać z lekarzem. W końcu od tego jest, żeby coś wymyślił. ;)
    • ikar113 Re: drzenie 07.08.08, 06:41
      Na drżenie rąk są odpowiednie leki- Pridinol, Akineton, Avedol,
      Parkopan. Ja biorę Pridinol i jestem zadowolony. Co prawda ręce
      nadal bardzo delikatnie drżą, ale tera jestem przynajniej przenieść
      kubek pełen kawy z kuchni do pokoju nie rozlewając ani kropli :)
      • kresssska Re: drzenie 07.08.08, 15:44
        tak zacznę od prosby o zmianę leku...może własnie o to chodzi ,że
        zle dobrany..dzięki za odpowiedzi.We wtorek bede u neurologa i
        zasugeruję zmianę leku i do was wystukam, co zdziałałam.a tak na
        marginesie tak sobie myslę,że może to drzenie to wynik jakiegioś
        małego udaru,,,.A poza tym macie racje,ze motywacja do działania to
        złoty srodek.Dlatego też obiady niech pozostaną domeną Babci:)
        pozdrawiam
        • iso1 Re: drzenie 07.08.08, 22:10
          Najczęstszy błąd jaki ludzie popełniają to częste zmiany leków.
          Cierpliwość przy łykaniu antydepresantów jest bardzo ważna.
          Lek powinno się zmienić nie wcześniej niż po 6 tygodniu od momentu brania. Taki
          jest okres w którym organizm przyzwyczai się do niego i skutki uboczne miną.
          Radzę poczekać jeśli nie minął 6 tydzień.
          Efectin to bardzo dobry lek. Sam biorę jego odpowiednik.
          Aha tak na marginesie lekarze to skurczybyki. Poproś o zamiennik Efectinu.
          Nazywa się Alventa. Produkowana w Słowenii a skład ten sam.
          Cena dużo niższa. No ale pewnie producent Efectinu wysyła lekarzy na "Kanary"...
          • kressska Re: drzenie 07.08.08, 22:39
            dzieki jeszcze raz
            a venlectine to tey odpowiednik
            pozdrawiam
            • prawdziwy_suchot Re: drzenie 07.08.08, 23:58
              mnie fectin prawie zabił;d może dlatego że mój organizm nie toleruje
              noradrenaliny wcale a ten lek powoduje jej przyrost.co do drgawek-normalne po
              lekach aczkowlwiek może trafisz na ten jedyny który nie powoduje takich
              przyjemności:)
Pełna wersja