zorza_2
10.08.08, 04:45
nie wiem, czy ktoś o tej porze jeszcze siedzi przy komputerze i ma
ochotę wysłuchiwać narzekań, ale nie wiem z kim mogę porozmawiać,
więc ryzykuję i piszę...
ostatnio cały świat wali mi się na głowę, nie wiem już co mam ze
sobą zrobić... nie mogę spać, nie mogę jeść... jest coraz gorzej...
kiedyś już przez to przechodziłam, 6 lat temu zachorowałam na
depresję, która przerodziła się w anoreksję :( udało mi się z tego
jakoś wygrzebać, ale teraz czuję że znowu jestem na granicy. Cały
świat mnie przytłacza, nie mam z kim o tym porozmawiać, moje
małżeństwo nie jest w najlepszej kondycji a ja nie mam siły go
ratować...