czekolada_z_orzechami
30.08.08, 21:42
Ciekawe że psychiatrzy dobierając leki nie kierują się temperamentem chorego.
Jestem flegmatyczką, wszystko lubie robić powoli, nie spiesząc się (moze niektórych to doprowadza do pasji) ale ja tak już mam.
Dostałam leki na pobudzenie, na aktywizację i cholera, kładę się o 22 spać, tłukę na łóżku nie mogac usnąć:/ Wybudzam się o 4 i aż mnie nosi. W nocy to samo:| Z jednej strony jestem poowolna ale przez leki pobudzona. nawet teraz siedząc przed kompem probuję wymyśleć co dziś jeszcze będe robić.
Jak zabiorę się za książkę to tylko na chwilę bo już mnie gdzieś niesie.
Do kitu z tym wszystkim
jak ja dziś biedna usnę? :/