Dodaj do ulubionych

PANI DOKTOR- depresja i alkohol

21.10.03, 11:32
zwracam sie z prosba przede wszystkim do Pani Doktor.Mam 26 lat, moj chlopak
ma depresje (palił marihuane i wyladowal w szpitalu psychatrycznym.
W tej chwili (rok po szpitalu) przyjmuje lekarstwa, niereguralnie, czyli z
miernym skutkiem i zaczal pic alkohol. widze jak sie znowu zapada, nie wierzy
w wyzdrowienie, jest mu wszystko jedno, oszukuje mnie, podejrzewam ze zdradza
w agencjach towarzyskich.
Pani Doktor, czy dla takiego człowieka jest ratunek? czy ja moge mu jakos
pomóc? jak ja mam sie zachowywac? odejsc czy byc przy nim? jestem słaba
psychicznie, bliska obłedu, nie moge sie pogodzić z tą sytuacja. jednoczesnie
nie mam siły odejsc.czy ja mam tez szukac pomocy? gdzie?
Obserwuj wątek
    • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 21.10.03, 14:28
      prosze napiszcie
      • looserka Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 21.10.03, 14:48
        Pomóc to możesz przede wszystkim samej sobie.
        A mówiąc wprost: powinnaś poszukać pomocy dla siebie - u psychologa, a może
        przede wszystkim u terapeuty zajmującego się problemem współuzależnień.
        • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 22.10.03, 12:34
          dlaczego nikt nie chce mi pomoc?
          • looserka Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 22.10.03, 17:09
            mussli napisała:

            > dlaczego nikt nie chce mi pomoc?

            Bo musisz pójść sama i o tę pomoc poprosić. Nie wiem skąd jesteś, nie moge więc
            podać Ci konkretnych adresów.
            A jakiej pomocy tak naprawdę oczekujesz?
    • iwona.grobel Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 23.10.03, 09:40
      Na podstawie tego, co Pani napisała, trudno jest powiedzieć, czy Pani chłopak
      choruje na depresję i już po rozpoznaniu, w trakcie leczenia zaczął sięgać po
      środki uzależniające(marihuana trochę nie pasuje mi do tego mechanizmu, w
      odróżnieniu do alkoholu), czy jest to osoba przede wszystkim uzależniona (lub
      na "najlepszej" drodze do uzależnienia), a miewa stany depresyjne. Analizowanie
      tego nie jest chyba aż tak istotne w tej chwili, tym bardziej, ze jest on
      leczony. Ważne jest to, co z Panią dzieje sie w związku z tą sytuacja. Pisze
      Pani, ze jest bliska obłędu. Samo to wystarczy, żeby zgłosić się do psychologa
      i to rzeczywiście, jak pisze looserka, najlepiej takiego, który ma
      doświadczenie w pracy z uzależnionymi i ich bliskimi (nie musi to być poradnia
      odwykowa). Pomagając sobie, pomoże Pani też swojemu chłopakowi i zrobi to Pani
      wtedy w najwłaściwszy sposób. Teraz emocje mogą wziąć górę i będzie Pani bardzo
      trudno. Proszę napisać, gdzie Pani mieszka (choćby w przybliżeniu), a być może
      forumowicze (łącznie ze mną)Pani właściwe namiary.
      Pozdrawiam.
      • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 23.10.03, 15:14
        Bardzo serdecznie dziekuje za odpowiedz Pani Doktor oraz Kolezance Looserce.
        Kilka wyjasnien z mojej trony:
        - mieszkamy w Warszawie
        -mam 25 lat,
        - chlopak 26,
        - jestesmy razek ponad 5 lat, wczesniej nie bylo klopotow ani z narkotykami ani
        z alkoholem (ja nic o tym nie wiem)
        - rok temu chlopak trafil do szpitala z powodu "dziwnego zachowania" (omamy,
        gadal jakies dziwne rzeczy) - stres w pracy, jego wrazliwa natura spowodowaly
        ze zaczal palic trawe.
        - po wyjsciu ze szpitala kontynuje leczenie (bierze leki
        antydepresyjne:xanax,efectim i jakies inne, nie mam w tej chwili nazw ale ok.6
        tabletek+leki na uszkodzona watrobe),
        - od 2, 3 miesiecy zauwazylam ze pije. coraz wiecej.

        Problem polega na tym, ze on nie wierzy w powrot do normalnego stanu, a ja nie
        wiem jak mu pomoc. Byl raz u psychologa rok temu po wyjsciu ze szpitala - i
        drugi raz miesiac temu.Te raz ma wizyte w listopadzie - moim zdaniem to zbyt
        wolno idzie. od wizyty do wizyty tyle złego sie dzieje!
        A ja nie moge zapanowac nad emocjami, robie awantury, nie wiem jak sie
        zachowac, nie moge go sila zatrzymac zeby nie pil ale nie moge tez na to
        przyzwolic. Boje sie ze straci prace, rodzine( nie mieszkamy razem).
        Zastanawiam sie nad zerwaniem zwiazku, ale czy to cos zmieni? Wiem,ze to dobry
        i wrazliwy chłopak, ale w tej chwili zdaje sobie sprawe z tego, ze dla alkoholu
        moze mnie oszukiwac (juz to robi), zdradzac.
        Dlatego jestem tutaj, zeby mi ktos doradzil, specjalista- jak sie zachowywac w
        takiej sytuacji, jak pomoc jemu i jak ja mam sie ustosunkowac do tego problemu,
        jeszcze raz serdecznie dziekuje
        mussli
        • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 24.10.03, 15:08
          jestescie???
          • lowczyni Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 24.10.03, 18:26
            mussli napisała:

            > jestescie???

            najlepsze co moglabys zrobic , to pic wraz z nim...
            jezeli nie chcesz go stracic
        • looserka Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 24.10.03, 20:43
          Droga Mussli - nie jestem z Warszawy i dlatego nie moge podać Ci namiarów na
          odpowiednich terapeutów. Myslę, że pani Iwnona mogłaby Ci wskazać odpowiedniego
          specjalistę. Ale nie zwlekaj z wizytą.
          Z tego co napisałaś można wnioskować, że może nie wiesz wszystkiego o swoim
          chłopaku - np. skąd uszkodzenie wątroby w tak młodym wieku? Narkotyki? Alkohol?

          Poza tym - piszesz : "zastanawiam się nad zerwaniem związku , ale czy to coś
          zmieni?" Dla Ciebie - na pewno. Dla niego - również prawdopodobne.
          Najpierw idź i poszukaj wsparcia. Jakkolwiek potoczy się Wasz związek -musisz
          być silna i dąż na razie do tego.
          • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 27.10.03, 13:17
            dziekuje za te odpowiedzi,
            looserko: uszkodzenie watroby po paleniu (wiadomo, swinstwa w srodku),
            ale faktem jest, ze w tej chwili zdaje sobie sprawe, ze kłamstwo moze byc na
            porządku dziennym (co nie znaczy, ze ja jestem z tym pogodzona)i ze nie
            wszystko moge o nim wiedziec.
            nie moge sie zdecydowac na zerwanie- bo ciagle go kocham, bardzo i wiem ze on
            potrzebuje pomocy. Tylko ja nie wiem jak pomoc i czy wogóle dam rade.
            bede tu zagladac i miło mi bedzie jesli cos poczytam od Was.
            • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 29.10.03, 09:29
              witam, nie zapominajcie o mnie.
              doradzcie, jak ja mam sie umowic na wizyte, do kogo, czy mnie wogole przyjma??
              jakie musze miec dokumenty?
              piszcie, to mnie jakos wspiera!
              pozdrawiam
              • mussli Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 04.11.03, 14:56
                witam,
                wiem ze jestem namolna, ale jakos musze sie zmobilizowac. nawet przez
                zagladanie tutaj.
                w sumie to sie wstydze tu pisac- mam problem, ale nie stosuje sie do rad jakie
                mi ktos tu udzielił. fakt, szukam na razie jakiegos specjalisty - i pójde!
                jak namówic chłopaka???????????????
                miał wczoraj wizyte u "swojej" pani psycholog. a ona wyszła wczesniej i jak
                poszedł to jej juz nie było. pocałował klamke.
                mozecie sobie wyobrazic co sie stało- schlał sie tego powodu! a przez cały
                weekend nie pił. myslałam ze jakos sie juz powoli podnosi.
                jak go namowic na pojscie do psychologa?? zeby mogł regularnie chodzic????????
                poradzcie........ bo zaczynam wątpic

                • fredt Re: PANI DOKTOR- depresja i alkohol 04.11.03, 20:17
                  Wydaje mi się, że powinnaś udać się najpierw do specjalisty od uzależnień. Tu
                  chyba leży problem.
                  Na tej stronie znajdziesz ciekawy tekst o alkoholu i depresji. Może pomoże ci
                  lepiej zrozumieć twojego chłopaka. Pozdrawiam
                  www.bana.pl/online/bana_nr09.html#b1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka