compal
17.12.08, 15:04
Wszystko zaczelo sie jakies 4 lata temu miełem powarzny wypadek
samochodowy,zmarła mi babcia,bratowa poroniła poraz drugi, wywalili
mnie ze szkoły i to wszystko w przeciągu jednego miesiaca.Myslalem
ze takie jest życie chciałem sie z tym pogodzic ale nie potrafie od
tamtej pory niejestem sobą ,jestem inna osoba niemoge sie na niczym
skupic niemam ochoty a wrecz niechce widywać nikogo czuje sie nie
potrzebny i niechce myslec o przyszłości boje sie jej ze nie bedzie
w niej dlamnie miejsca.Pisze tutaj poniewarz jest coraz gorzej
niemam z kim porozmawiać ojciec pracuje za granica i widuje go raz
na półtora roku do matki niemam zaufania zawsze mnie krytykuje
wstawaj leniu ty brudasie jaka cie zechce a ja poprostu niemam siły
żyje w ciągłym stresie i niepewnosci .Na dodatek od jakis paru
miesiecy śnia mi sie koszmary otym ze kopalnia sie zawala w której
pracuje ojciec oraz ze spadam nademna widze rodzine prosze o podanie
ręki a oni sie odwracaja i mówia ze sie zawiedli po przebydzeniu
jestem w szoku.Czasem miewam czarne mysli ale sie powstrzymuje i
staram sie z tym walczyc ale niekiedy przegrywam cała lewa ręke mam
pocięta niechce sie zabic ale okaleczenie sie sprawia mi ulge bul
ducha zastepuje bulowi fizycznemu i jest lepiej na jakis czas a;e
puzniej musze to powtarzac i boje sie ze posune się za daleko.Jestem
sam i niemam nikogo ciagle przesiaduje w domu kiedy ide spac spedzam
2-3 godziny w nocy na obchodzie spradzam kilkakrotnie czy wszystko
jest zakrecone gaz woda czy lodowka zamknieta sa to niby pierdoły
ale musze to i niewiem czemu tak jest.Prosze morzucie mi co mam ze
soba robic mieszkam na slasku jeśli znacie jakiegoś dobrego
specjaliste napiszcze bo boje sie ze przegram ta walke.