Gość: Arek IP: *.poznan.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 13:23 Gdzie mam szulac pomocy ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ziuta Re: Depresja , ko?atanie serca , strach IP: *.upc.chello.no 19.03.01, 13:28 Gos´c´ portalu: Arek napisa?(a): > Gdzie mam szulac pomocy ? Nie jestem specjalista, ale wydaje mi sie, ze to co masz nazywa sie hiperwentylacja a nie depresja. Pierwsza pomoc: oddychanie w papierowa torebke. Valium tez pomaga. Przechodzi samo po ustabilizowaniu sie sytuacji. Mialam tez to po smierci meza przez 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
dariusz.wasilewski Re: Depresja , kołatanie serca , strach 19.03.01, 17:55 Gość portalu: Arek napisał(a): > Gdzie mam szulac pomocy ? Zawsze przy tego typu objawach warto zasiegnac opinii specjalisty. Na takich problemach najlepiej sie znaja psychiatrzy i psycholodzy. Odradzam ”branie sie w garsc” czy tez lykanie srodkow uspokajajacych, bo objawy moga nie przeminac a nawet narastac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Do Arka IP: *.unl.edu 20.03.01, 23:05 Na pewno nie szukaj pomocy u "lekarzy" ktorzy odradzaja branie sie w garsc. Skazuja Cie wtedy na niewolnika swoich wlasnych "terapii". JAK NAJBARDZIEJ BIERZ SIE W GARSC. Z palpitacjami udalbym sie do kardiologa, a napewno musisz zapomniec (przynajmniej czasowo) o kawie, czekoladzie, papierosach i innych nikotynowo-kofeinowych produktach. Zreszta te same produkty moga wywolywac stany lekowe, wiec moze upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu. Co do stanow lekowych, polecalbym dwa razy dziennie po 15 minut glebokie, przeponowe oddychanie i jak najwiecej rekreacji sportowej. Czytaj moje wypowiedzi Buddy na tym forum o depresjach. Wyjdziesz z tego predko, wierze w to, Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do Arka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.01, 20:47 Panu Buddzie radziłbym zajrzeć do jakiegokolwiek podręcznika w którym przeczyta o patogenezie zaburzeń lękowych. Na pieprzenie bez sensu pomoże natomiast przeponowe oddychanie np.15 razy dziennie. Z poważaniem jasm"lekarz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Re: Do Arka IP: *.unl.edu 19.04.01, 21:19 Panie Jarek, druga polowe XIX wieku mamy juz dawno za soba, ale widac ze nie dla wszystkich. Przebudz sie chlopie. Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Do Jarka IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 02:11 Hej, zdaje sie, ze jestes lekarzem. Moglbym Ci prywatnie zadac kilka pytan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Do Buddy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 02:17 Generalnie nie masz racji. Nikotyna i kawa pomagaja w lekkich depresjach. Nikomu nie polecam oczywiscie tych uzywek jako antidotum na depresje, ale w lekkich stanach depresyjnych ludzie odczuwaja ulge. Kiedys tez czytalem o statystykach. Okazuje sie, ze ludzie ktorzy pija duzo kawy popelniaja mniej samobojstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anasza Re: Do Arka IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 10:48 Gość portalu: Budda napisał(a): > JAK NAJBARDZIEJ BIERZ SIE W GARSC. > Wyjdziesz z tego predko, wierze w to, Trzepanie konia jako terapia zajeciowa przeciw depresji? z pozdrowieniami Anasza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Re: Do Arka IP: 63.21.13.* 24.04.01, 14:54 Budda ma absolutną rację. Miałem palpitacje, trzęsienia, kołatania, arytmię. Codzienne głębokie,powolne oddychanie przeponą, medytacyjne (szukaj opisów technik medytacyjnego oddychania w różnych źródłach np. Trzy Filary Zen, Hatha Yoga. Stosuj różne, aż znajdziesz to co ci najbardziej będzie odpowiadać). Poza tym assany, proste ćwiczenia yogistyczne (Nie te skomplikowane, oferowane czasem na jakichś kursach przez zbyt ambitnych instruktorów, mających podejście zbyt fizyczne. Trzeba wybadać podejście instruktora. Można sie zrazić) Najważniejsze to zachowywać regularność ćwiczeń: MUSISZ to robić codziennie, żeby miały one jakiś skutek, i żeby rozwijały się w tobie jako wewnętrzna potrzeba. Choćby parę minut. Stopniowo wydłużając czas. Ja w najgorszych chwilach, żeby osiągnąć najszybszy skutek, ćwiczyłem rano, po kilka godzin, przy muzyce medytacyjnej (najlepsze ragi hinduskie, lub muzyka New Age, czasem muzyka minimalistyczna, ale tylko wówczas gdy jest bardzo mało, spokojnych dźwięków. Muzyka musi być tłem, nie może się narzucać. Co prawda fachowcy od medytacyjnego oddychania zalecają ciszę, ale na mnie taka muzyka bardzo dobrze działała, poza tym nie lubię szarości). Penetruj temat z różnych źródeł, żebyś mógł z czasem "odkryć" swoją technikę. W międzyczasie, jeśli bedziesz wpadał w panikę, jasne że lepszy lekarz fachowiec niż nic. Ale, nigdy nie porzucaj ścieżki medytacyjno-duchowej, ona da ci trwałą siłę, bez negatywnych skutków ubocznych, na jakie zawsze jest się narażonym przy długotrwałym stosowaniu leków farmakologicznych (nie mówiąc o otumanieniu) Tylko musisz jej dać szansę rozwinąć się w tobie i utrwalić (a to trochę trwa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Budda Do jeffa IP: *.unl.edu 24.04.01, 15:03 Dziekuje Ci jeff. Przy Twoim poparciu moj glos na tym forum o depresji zabrzmi bardziej przekonujaco. Dzieki, Budda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Depresja , kołatanie serca , strach IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 02:09 Tez tak mialem, dochodzi do tego zapewne dekoncentracja, zaburzenia snu, melancholia itp. Typowe objawy depresji. Na szczescie po 12 latach mam to juz za soba. Polecam wizyty u psychiatrow i znalezienie wlasciwego lekarza (w moim przypadku 5 podejsc). Generalnie jest tak, ze niechetnie sluchaja opowiadan o skutkach ubocznych lekow, badz braku efektow. Jesli nie ma reakcji trzeba zmieniac lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś