beti-1975
23.03.09, 14:10
Mam fioła na punkcie czystości. Tzn. sama piorę moje rzeczy -nikt
nie może ich dotykać, nawet otworzyć pralki. Przed rozwieszeniem na
strychu - mam wydzieloną częśc gdzie nikt nie ma prawa łazić- biorę
prysznic. Codziennie rano się kąpię- myję włosy i wycieram swoim
ręcznikiem, który też sama piorę i który leży w mojej szafce -nie
ogólnorodzinnej.Nigdy nie zakładam 2 razy tego samego swetra czy
bluzki- muszę wyprać. Problem pojawia się przy żakietach.
Nie znoszę jak mnie ktoś dotyka - muszę się wykąpać. Z tego względu
unikam przytulania z chłopakiem.
Po myciu naczyń kąpiel - mam przed oczami rsztki jedzenia i tłuste
talerze.
Nie wiem czy to problem skórny czy psychiczny.Męczy mnie to
strasznie.