ooptymistka
27.11.03, 11:34
W szpitalu w Lublińcu jest miło i sympatycznie przynajmniej na oddziale
afektów. Niestety moje problemy po wyjściu nie zniknęły. :)
A nawet nasiliły się, było mi tam dobrze miałam spokój i ciszę, a tu na
zewnątrz wszystko mnie przerasta. Czy ktoś wie jak przetrwać do następnych
wakacji w Lublińcu ? Proszę nie piszcie nic złośliwego pod moim adresem, bo i
tak mam doła.