Dodaj do ulubionych

Niewysypianie sie, co robic?

14.12.03, 19:01
Z pewnoscia wielu z was ma klopoty ze spaniem. Ja najbardziej cierpie PO
takiej nieprzespanej nocy, nic mnie nie stawia na nogi, zadna kawa, mocne
herbaty itd. Nastroj fatalny, umysl zmeczonego debilam, a jeszcze jak ciezki
dzien (spotkania, praca, wyjazdy itp) to juz prawdziwy koszmar. Czy macie cos
takiego i znacie sposoby radzenia sobie z tym?> MOzecie poradzic lek lub
inna metode na takie dni?
Obserwuj wątek
    • mr_hyde Re: Niewysypianie sie, co robic? 14.12.03, 21:05
      Każda benzodiazepina przed snem rozwiąże problem.Można spróbować też z
      melatoniną.
      • grzegorz961 Re: Niewysypianie sie, co robic? 15.12.03, 12:31
        mozesz podac kilka nazw? z drugiej stropny nie rozumiemy sie, ja nie chce brac
        ZAWSZE lekow. Ogolnie spie dobrze, ale przeciez zdarza sie kazdemu spac krocej
        (co trudno wczesniej przewidziec) i wlasnie wtedy mam zawalony dzien. czesto
        dotyczy to dni waznych i ciezkich i mecze sie koszmarnie, bo nie ma wtedy
        ZADNEJ pomocy. Chodzi mi o takie sytuacje, kiedy - z roznych przyczyn - zdarzy
        sie byc niewyspanym, co wtedy? dla mnie to meka:(
        • nikt19 Re: Niewysypianie sie, co robic? 15.12.03, 16:48
          mam podobny problem, melationia rozwiazala go na kilka tygodni, ale pozniej
          wszystko wrocilo do normy.
          • grzegorz961 Re: Niewysypianie sie, co robic? 15.12.03, 17:09
            wreszcie ktos napisal, kto wie o co chodzi! a nie chodzi o niespanie tylko o
            stan po nieprzespanej nocy. Nie chodzi o stilnox, bo sa to rzeczy sporadyczne,
            ale bardzo dolegliwe! zawsze jak wspomne o tym to od razu te stilnoxy itd. Po
            prostu po zaburzeniach snu pozostalo cos co mozna nazwac fatalnym niewyspaniem
            i o TEN stan mi chodzi. Przeciez jesli z jakichs powodow (np obudzi mnie pies o
            5) wybudze sie wczesniej to nie bede bral stilnoxu ani melatoniny! Pytanie, czy
            ktops wie jak pomoc sobie w taki DZIEN, nie noc!!!!!!!!
            • _waterfall_ Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 01:36
              mam ten sam problem,jestem kompletnie nieprzytomna-musze te 5 godzin snu miec i
              koniec inaczej to klapa jest!probowalam kawy-trzese sie-na mnie dziala dos
              dobrze kapiel:))))obudzi choc na troszke plus jakies niadanie,cos slodkiego
              moze by pobudzic mozg do pracy a potem chlodne powietrze...no i staram sie
              pijac duzo wody mineralnej bo mam bardzo duze pragnienie po nieprzespanej nocy-
              czasem to nie mam nawet sily wstac!a co dopiero uszykowac sie!pozdrawiam jakbys
              cos znalazl to napisz na skrzynke,please:)
    • jeszp1 Re: Niewysypianie sie, co robic? 15.12.03, 14:35
      Witam!
      Nie polecam żadnych leków do długotrwałego stosowania. Ale w przypadku
      okazjonalnej bezsenności najlepsze są: stilnox lub imovane, ponieważ bardzo
      szybko zaczynają działać (po 15-30 minutach) i rano nie dają senności
      polekowej, ze względu na krótki okres półtrwania w organiźmie. Niestety
      codzienne ich stosowanie prowadzi do uzależnienia i wtedy bezsenność nabiera
      charakteru chronicznego. Przepisać te leki może każdy lekarz.
      Pozdrawiam. Jerzy
    • iwona.gnobel Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 05:26
      Drogi grzegorzu najlepszym sposobem na niewyspanie się jest zdrowy sen
      poprzedniej nocy. I nie myśl że znajdziesz jakieś złote leki na ten problem. Po
      prostu planuj swój sen a będziesz zawsze czuł się dobrze. Przed snem polecam
      szkankę ciepłego mleka albo wody.
      • grzegorz961 Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 12:09
        Droga Pani Doktor, jestem bardzo ugodowa osoba, ale teraz musze zaoponowac i
        nie kieruje mna hipochondria. Mowimy wciaz o 2 roznych rzeczach! Sam jestem z
        lekarskiej rodziny i niezwykle boli mnie to (czego absolutnie nie odnosze do
        Pani, bo chcialbym zeby takich lekarzy bylo wiecej), ze lekarze traktuja
        relacje pacjenta (ktoremu jednak cos dolega) w tonie delikatnie mowiac
        poblazliwym. Nie dotyczy to tylko moich (nazwijmy to) dolegliwosci, ale jest to
        opinia dosc powszechna u pacjentow lekarzy wszelkich specjalnosci. Lekarz
        bowiem z reguly DOPASOWUJE diagnoze do swojej wiedzy, unika wysilku. Jest to
        moim zdaniem w tym sensie najbardziej skostniala grupa zawodowa.! Nie jestem
        nierozgarniety i wiem, ze po zdrowym snie nie ma problemu. ale przeciez jest
        chyba oczywiste, ze w zwyklym zyciu zdarzaja sie noce nieprzespane,
        tzw "zarwane", ktorych nie mozna przewidziec (wymienie dla pewnosci: dluga
        praca w nocy, halasy, nieoczekiwany telefon szefa lub chorej matki w srodku
        nocy, wczesne wizyta sasiada i milion innych). wtedy mamy do czynienia
        z "zarwana" noca, ktora dla zdrowych ludzi nie jest dramatem. Sa jednak ci,
        ktorzy nie sa w stanie funkcjonowaqc potem, a trudno wrocic czas i wypic to
        mleko na noc, prawda? Jest tych osob sporo i nikt ich nie slucha, bo "plota
        bzdury zamiast wziac stilnox". co z tymi ktorzy normalnie spia dobrze, ale
        jakiekowliek nieoczekiwane zerwanie nocy wylacza ich z zycia nastepnego dnia?.
        Nie ma wtedy lekow, nic nie pomaga. Skad to zaburzenie, jak sobie pomoc
        (zakladajac ze czasu nawet najlepsi lekarze nie wracaja i nie mozna wziac
        tabletki na sen)? Chcialbym zeby ktos odpowiedzial na precyzyjne pytanie
        precyzyjna odpowiedzia, nic wiecej.
        • looserka Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 12:20
          Grzegorzu,czyśbyś doprawdy nie zauważył, że ktoś (dla wątpliwego żartu zapewne)
          podszywa się po P. Iwonę Grobel (przez R a nie N)?
          Na Twoje pytanie nie znam odpowiedzi, bo po nieprzespanej nocy równiez jestem
          zupełnie nie do życia i nic nie pomaga - ani kawa w duzych ilościach ani
          kofeina w innej postaci. Myślę, że nie ma na to sposobu po prostu i trzeba
          przecierpieć.
          • izzabell Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 14:19
            Szczerze mowiac, dziwie sie ze ludzie nie zrozumieli oco ci chodzi,
            bo juz w 1 poscie bylo widac ze chodzi ci o niewyspanie, a nie
            oto ze spac nie mozesz :)
            Mam taki sam problem, jak nie spie w nocy,albo spie b.krotko,
            to nie nadaje sie do niczego, czuje sie fatalnie!!!
            Niektorym chyba pomaga kawa? mi nie, czuje sie jeszcze gorzej,
            bo po takiej nieprzespanej nie jest tak ze mi sie tylko spac chce,
            jestem tez rozdrazniona, zdenerwowana, zle sie cuzje itd.
            i kawa to jeszcze pogarsza, wiec odpada.
            Nieraz faktycznie jak wezme prysznic to jest troche lepiej....
            ale co robic innego? nie mam pojecia....
            pewnie jak sa jakies leki, to tylko takie "pobudzajace",
            a w moim wypadku to srednio by sie przydaly, neiwiem jak
            u ciebie...
            • porcel_ula Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 15:15
              Są takie soczki tymbarku z guaraną, zawsze to chyba zdrowsze niż kawa i może
              bedzie dzaiłać kiedy kawa już nie działa. Dobre efekty daje mi też jakiś napój
              izotoniczny np Izostar nie zawiera kofeiny, ale tak jakoś pobudza i można
              działać. No i wysiłek fizyczny np. schody zamiast windy też mnie budzą:)
            • grzegorz961 Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 15:30
              dzieki za list, bo wreszcie mam bratnie dzusze, juz 2 (dwie)!!. :)
              A jak opowiadalem to komus, lekarzom wlacznie, to spotykalem sie zawsze z
              textem o wzieciu leku na noc, oszalec mozna! Nie wiem jak jest u Ciebie, ale
              dla mnie , a nie jestem wydelikacony, to prawdziwy koszmar. nameczylem sie
              potwornie, bo staralem sie to bagatelizowac. Mam straszne wspomnienia z roznych
              wyjazdow, ciezkich dni, kiedy mnie pytali czy ktos z rodziny nie umarl, kiedy
              usilowalem zasnac w aucie na parkingu chocby na 15 minut, co sie raczej nie
              udawalo. Albo na lawce w parku, na fotelu w pracy itd.! Absolutny koszmar,
              ktory teraz nawiedza mnie rzadko, ale wkur..... mnie to potwornie i wyzwala
              agresje.

              U mnie ma to podloze chyba depresyjne, bo zaczelo sie to wszystko 10 lat temu
              po bardzo smutnych wydarzeniach, i od tamtego czasu pozostalo wlasnie zjawisko
              niewyspania, na ktore nie ma lekarstwa (chyba???)

              Zupelnie przypadkowo trafilem na lek Nospa, ktory odrobine pomogl (rozszerza
              naczynia). Okropnie to mowic, ale uratowala mi wazne spotkanie tzw trawka,
              ktorej normalnie nie pale (poczulem sie dobrze, zmeczenie zniklo). Zaczynam
              nawet myslec, czy nie nosic na takie wypadki ze soba malej ilosci, bo - jesli
              ktos to rozumie - zjadlbym wtedy wlasna reke, zeby minelo.

              Lekrze sugeruja powrot do antydepresantow, ktore kiedys bralem. jakos sie przed
              tym bronie, bo nastroj mam dobry, energii mnostwo (jesli tylko normalnie spie).
              Zastanawiam sie jeszcze nad wizyta u neurologa, moze cos w tym kierunku, jakis
              lek? Jesli nie da rady, to wroce do fevarinu, jako ostatecznosc, niestety.

              a co ty myslisz? Co inni mysla?
              • izzabell Re: Niewysypianie sie, co robic? 28.12.03, 20:51
                grzegorz961 napisał:

                > Nie wiem jak jest u Ciebie, ale
                > dla mnie , a nie jestem wydelikacony, to prawdziwy koszmar. nameczylem sie
                > potwornie, bo staralem sie to bagatelizowac. Mam straszne wspomnienia z
                >roznych
                > wyjazdow, ciezkich dni, kiedy mnie pytali czy ktos z rodziny nie umarl,
                kiedy
                > usilowalem zasnac w aucie na parkingu chocby na 15 minut, co sie raczej nie
                > udawalo. Albo na lawce w parku, na fotelu w pracy itd.! Absolutny koszmar,
                > ktory teraz nawiedza mnie rzadko, ale wkur..... mnie to potwornie i wyzwala
                > agresje.

                ja to tak samo, w dzien to raczje wtedy niemamowy o spanie , tak sie "dziwnie"
                czuje ze pojecia niemam co robic, bo normlany czlowik niewyspany to sie
                kladzie i spi w dzien nawet, aja nie moge, tak sie fatalnie czuje ze tylko
                czekam do wieczora, az normlanie sie poloze spac i sie wkoncu wyspie....
                a tak to jakbym jakas nienormlana byla chodze, i bardziej odczuwam rozne leki
                itp. Ostantio w tkaim stanie jechalam taksowka, to poprostu jak sie zaokno
                patrzylam to mi sie az goraco robilo i malo ataku paniki nie dostalam!!!
                ciezko bylo. no to jest poprostu cos strasznego.
                A wkurza mnie ze tyle ludzi tego nie rozumie, i jak mowie ze ledwo zyje bo nie
                spalam, to oni mysla ze to zwykle niewyspanie :/
                aja poprostu jakbym juz umierala sie czuje, wszystko mnie boli fizycznie, i
                psychicznie jestem do niczego...

                tez sie zastanawiam co by pomoglo??? kawa na pewno odpada w moim przypadku,
                niewiem, cos takiego orzezwiajacego? ale watpie...
                i tez sie zastanawiam dlaczego tak mamy, preciez ludzie nieraz nie spia w nocy
                i fakt sa neiwyspani, ale tylko tak normlanie...
                moze to wplyw twojej depresji, a mojej nerwicy i tez depresji troche pewnie.

                :/ ciezka sprawa z tym...
    • miss_gray Re: Niewysypianie sie, co robic? 16.12.03, 21:11
      Doskonale Cię rozumiem i chętnie dowiem się, czy ktoś ma jakiś pomysł.
      Mam 7-miesięczną córeczkę i od 7 miesięcy mniej lub bardziej jestem
      niewyspana. Nie chodzi o to, że dziecko nie śpi w nocy - ona zasypia wcześnie
      i budzi się wcześnie. Ja natomiast nie jestem w stanie pójść spać wcześniej
      niż o 23.00 - 24.00, nawet gdy jestem śmiertelnie zmęczona.
      Dzisiaj np. Mała zasnęła o godzinie 17.00. Koszmar - jutro obudzi się o 4
      rano. I nie ma siły - ja też muszę wstać. Nie pomaga nic w takiej sytuacji. Za
      oknem noc, kawa tylko potęguje chęć snu.
    • siokan Re: Niewysypianie sie, co robic? 19.12.03, 11:23
      Ponieważ na fatalne samopoczucie w dniu po zaburzeniach snu w nocy trudno coś
      poradzić,żeby dobrze spać,biorę na 1h przed położeniem się
      mianserynę/okresowo/oraz doxepinę/lek podstawowy/.Dawki trzeba dobrać
      indywidualnie. Od paru lat nie mam kłopotów z niewyspaniem.
      • grzegorz961 Re: Niewysypianie sie, co robic? 19.12.03, 14:00
        ale jak jest z uzaleznieniem sie, jesli bierzesz tak dlugo? mianserin chyba
        jest w miare bezpieczny, ale to drugie? nie wiem.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka