rawik-is-me
08.02.13, 05:14
Jeden z najpopularniejszych amerykańskich pisarzy, Stephen King, odrzuca pomysł, aby po śmierci kontynuacją jego dzieł zajęli się inni autorzy.
"Moje dzieci spełnią moje życzenie i nie pozwolą, aby ktokolwiek przyszedł i zrobił z moimi powieściami to samo, co niektórzy robią z serią o Jamesie Bondzie lub książkami o Tożsamości Bourne’a" - powiedział w wywiadzie dla "Entertainment Weekly". "Nie chcę wyobrażać sobie, że to stanie się z jakąkolwiek z moich powieści. W końcu prawa autorskie wygasną i trafię do domeny publicznej, ale wtedy dawno już nie będę żył. Ludzie prawdopodobnie nawet nie będą o tym pamiętać".