seremine
07.09.13, 00:21
Według legendy, Tecumseh zostawił po sobie przepowiednię, zgodnie z którą każdy prezydent Stanów Zjednoczonych wybrany w roku kończącym się cyfrą zero, ma nie doczekać końca swojej kadencji. Klątwa zaczęła się spełniać dwadzieścia osiem lat po śmierci indiańskiego wodza. William Harrison został wybrany na dziewiątego prezydenta USA w 1840 roku minimalną przewagą głosów. Gdy przez półtorej godziny wygłaszał pod gołym niebem inauguracyjne przemówienie w marcu 1841 roku, nie miał nakrycia głowy ani ciepłego płaszcza. Przeziębił się, a przeziębienie przekształciło się w zapalenie płuc. Harrison zmarł 4 kwietnia 1841 roku.
Następną ofiarą klątwy był Abraham Lincoln wybrany na prezydenta USA w 1860 roku. Na początku drugiej kadencji, 14 kwietnia 1865 roku, do siedzącego w loży teatru Lincolna strzelił zwolennik Południa, John Wilkes Booth.
Z kolei wybranego w 1880 roku Jamesa Garfielda postrzelił w lipcu 1881 roku na stacji kolejowej w Waszyngtonie Charles Guiteau. Prezydent zmarł w wyniku powikłań dwa miesiące później. Dwudziesty piąty prezydent USA William McKinley, rok po wyborze na drugą kadencję prezydentury, we wrześniu 1901 roku został śmiertelnie postrzelony przez bezrobotnego Leona Czołgosza. Warrena Hardinga wybranego w 1920 roku zabrała z kolei choroba. W 1923 roku w drodze z Alaski do Kalifornii prezydent zachorował na zapalenie płuc. Gdy wracał do zdrowia, dostał ataku serca i zmarł.
Klątwa jak na razie sprawdziła się w kilku przypadkach. George W. Bush wybrany na czterdziestego prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2000 roku, szczęśliwie doczekał końca drugiej kadencji.