Dodaj do ulubionych

słabość Kuronia do Lesiaka, walka o Solidarność

28.08.06, 13:42
Właśnie ukazał się numer dwumiesięcznika Arcana, i na prawie czterdziestu
stronach opisane i omówione są rozmowy Kuronia z pułkownikiem Lesiakiem.
Jeżeli ktoś widział Lesiaka u Morozowskiego i Sekielskiego to się dziwił, że
pułkownik SB, a tak mało rozgarnięty :))

Arcana też się dziwią na swój sposób:

"Wydaje się zaskakujące, że Kuroń zgodził się na rozmowy na tak niskim
szczeblu. Wiemy przecież z donosów Maleszki z konca lat siedemdziesiątych,
że w okresie przedsierpniowym Kuroń posiadał kontakty na poziomie polityczno-
rzadowym. "


Dziennik cytował w sobotę Kurtykę: "... udostępnienie akt SB musi doprowadzić
do napisania najnowszej historii Polski na nowo"

każdy dzień ujawniania nowych informacvji potwierdza tę tezę. Zastanawialiśmy
się na forum o roli Delegata, pisaliśmy o historyku któy negocjował z SB ,
jakiś czas temu pisałem:

"Wszyscy walczyli o to by mieć kilku posłów w sejmie, przecież Mazowiecki był
trzy kadencje posłem. Była grupa poselska Znak oraz
grupa PAX. ... agent jakich wielu, chodzi o uderzenie w Wyszyńskiego, takie
rozmowy przypuszczam przeprowadzało wiele osób "z tego kręgu". Jeżeli uważnie
się przeczyta, to widać gracza politycznego, ktory postawił na SB aby zrobić
karierę."

ostatnie zdanie z opracowania profesora Głębockiego "Jak stwierdził J. Kuroń,
przy dalszej normalizacji stosunków politycznych, możliwe jest nawet jego
kandydowanie na posła."

a jak walczył Michnik i Kuroń o Solidarność? odsyłam do Arcanów.
Obserwuj wątek
    • rzewuski1 Re: słabość Kuronia do Lesiaka, walka o Solidarno 28.08.06, 14:06
      tak Kuron ,Walesa,Mazowiecki,Geremek
      to co to jest wedlug ciebie?
      • rekontra już odpowiadam precyzjnie 28.08.06, 14:11
        rzewuski1 napisał:

        > tak Kuron ,Walesa,Mazowiecki,Geremek
        > to co to jest wedlug ciebie?

        posłużę się dokumentem lesiaka
    • homosovieticus W tym wątku nie doczekasz się głosu kataryny 28.08.06, 14:15
      jej prawdziwa polityka nie interesuję. Ją interesuje ględzenie i bicie piany o
      tym co na temat polityki napisali inni.Jak ewa Wanat i emerytka 2006 tylko
      bardziej niewidocznie.
      • rekontra 312 28.08.06, 14:22
        homosovieticus napisał:

        > jej prawdziwa polityka nie interesuję. Ją interesuje ględzenie i bicie piany
        o
        > tym co na temat polityki napisali inni.Jak ewa Wanat i emerytka 2006 tylko
        > bardziej niewidocznie.

        312 stron bardzo ciekawej lektury, wywiad z prezydentem Kaczynskim, artykuł o
        Targalskim - Rarskim, świetna jak zawsze Morawiec, Solidarność to nie wałęsa,
        Prokop, Gizella, Gontarczyk o darskim i odpowiedź i stenogram rozmowy Wałęsy ze
        Starszakiem

        ps. a jeżeli chodzi o Katarytnę, to mylisz sięi i w ostatnich tygodniach tylko
        się utwiersziłem w swoim zdaniu. Nie musi być tak radykalna jak my, to
        oczywiste.
      • homosovieticus Doczekałeś się głosu kataryny.Lichy ze mnie prorok 28.08.06, 16:15
        Czuję się zaskoczonym.Wprost nie wierzę oczom. Kataryna obiecuje kupić numer
        Arcana.
    • homosovieticus To nie słabośc pchała Kuronia w ręce Lesiaka ale 28.08.06, 14:25
      rozumienie,że tylko ruch narodowo-katolicki może DEFINITYWNIE zmiesć z polskiej
      sceny politycznej laicką lewice.
      A To było groźne i dla Kuronia i dla Lesiaka.
      • rzewuski1 Re: To nie słabośc pchała Kuronia w ręce Lesiaka 28.08.06, 14:28
        rozumienie,że tylko ruch narodowo-katolicki może DEFINITYWNIE zmiesć z polskiej
        >
        > sceny politycznej laicką lewice.

        tego nigdy nie zniszczycie
        to walka z wiatrakami
        smieszni jestescie
        >
        • homosovieticus Re: To nie słabośc pchała Kuronia w ręce Lesiaka 28.08.06, 14:33
          Nie widzisz kto stoi dzisiaj na czele SLD? Jaki ma program i jak rozumie polska
          państwowosć?
          Nie będzie w UE reginów ponadnarodowych, pozostaną państwa narodowe i dlatego w
          Polsce laicka lewica nie bedzie miała zakorzenienia w zadnej warstwie
          społecznej.
          • rzewuski1 Re: To nie słabośc pchała Kuronia w ręce Lesiaka 28.08.06, 15:54
            Nie widzisz kto stoi dzisiaj na czele SLD? Jaki ma program i jak rozumie polska
            >
            > państwowosć?
            > Nie będzie w UE reginów ponadnarodowych, pozostaną państwa narodowe i dlatego
            w
            >
            > Polsce laicka lewica nie bedzie miała zakorzenienia w zadnej warstwie
            > społecznej.

            warstwy spoleczne
            to jakies bzdety
            ugrupowania katolicko-narodowe beda tracic a nie zyskiwac
            to co zdobyly w ostatnich wyborach to ich szyt mozliwosci
            lewica bedzie istniec a regiony ponadnarodowe nie maja z tym nic wspolnego
            troche obiektywnego spojrzenia na te sprawy dobrze by ci zrobiło
            • homosovieticus Przyszłość niedaleka (nowe wybory) rozstrzygnie 28.08.06, 16:28
              kto z nas miał słuszność.
      • rekontra nie rozumiemy się 28.08.06, 14:39
        Napisałem słabość - bo to Kuroń ręczył za negatywnie zweryfikowanego Lesiaka,
        to on przeprowadził jego transfer z PRL do III RP Michnika.

        :))
        • homosovieticus Re: nie rozumiemy się 28.08.06, 14:45
          To czemu ściemniasz!
          powinienes napisać wspolnota interesów albo wyrozumowana interesowność lub
          jeszcze inaczej.
          Słowo słabość użyte w tym kontekscie mowi, moim zdaniem, o sympatii Kuronia do
          Pana płk.Lesiaka z nieznanych bliżej powodów.
          • rekontra ściemnanie 28.08.06, 14:51
            homosovieticus napisał:

            > To czemu ściemniasz! powinienes napisać wspolnota interesów albo wyrozumowana
            interesowność lub jeszcze inaczej.

            ty możesz napisać, ja zaczynam pisać list, a potem w czasie pisania zmieniam
            całkowicie jego wydźwięk. Zamierzałem napisać o kilkuletniej "współpracy"
            obydwu Panów i włąśnie słabość Kuronia do lesiaka, dzięki Kuroniowi pozostał w
            UOP. Ale ... potem uznałem, ze co innego jest ważniejsze. Dlatego dopisałem -
            walka o Solidearność, bo chodzi o zawłaszczenie Solidarności przez KOR.

            > Słowo słabość użyte w tym kontekscie mowi, moim zdaniem, o sympatii Kuronia
            do Pana płk.Lesiaka z nieznanych bliżej powodów.

            Kilkuletnie rozmowy kilkugodzinne, zastanawianie się nad przyszłością, to nie
            dobra przyczyna, by nawiązała się nić sympatii?
            • homosovieticus Re: ściemnanie 28.08.06, 14:53
              Kuroń, juz w tym okresie, nikogo nie darzył sympatia. Michnika równiez. Dlatego
              umierał w samotnosci.
              • rekontra w tym roku 28.08.06, 14:55
                homosovieticus napisał:

                > Kuroń, juz w tym okresie, nikogo nie darzył sympatia. Michnika równiez.
                Dlatego umierał w samotnosci.

                przeczytałem wszelkie wspomnienia Kuronia - cztery książki, mam jasny obraz
                jego postaci. Ale na tle Michnika i Geremka wypada znacznie korzystniej.
                Jego odruchy były bardziej spontaniczne, nawet ta neinawiść z ostatniej sceny
                Nocnej Zmiany była szczera.
                • homosovieticus Re: w tym roku 28.08.06, 15:54
                  To zdecyduj się w koćcu. Czuł nawiazujaca sie nic sympatii do Lesiaka czy
                  raczej prowadził poważne rozmowy polityczne z wyznaczonym pośrednikiem?
                  ps
                  Kuroń był pozbawiony korzeni jakie mieli Geremek i Michnik
                  • rekontra salon we własnym sosie 28.08.06, 16:09
                    homosovieticus napisał:

                    > To zdecyduj się w koćcu. Czuł nawiazujaca sie nic sympatii do Lesiaka czy
                    > raczej prowadził poważne rozmowy polityczne z wyznaczonym pośrednikiem?

                    słąbość Kuronia o ktorej pisałem jest z lat dziewięćdziesiątych, gdy dzięki
                    Kuroniowi Leisiak mógł służyć Wałęsie w UOP, natomiast artykuł i dokumenty
                    móiwą o latach osiemdziesiątych.


                    > ps
                    > Kuroń był pozbawiony korzeni jakie mieli Geremek i Michnik

                    Kuroń był bardziej emocjonalny, nie umiał grać tak jak Geremek. Michnik to był
                    furiat, wpadał we wściekłość, ale różnili się bardzo. Wyobrażasz sobie
                    jakąkolwiek rozmowę Michnika w TV ? On może przebywać tylko w otoczeniu
                    klakierów, jest skończony. Nie wytrzymał by 5 minut polemiki z kimkolwiek.

                    ps. Zresztą notatka Kuczynskiego z blogu świadczy o tym, jak zamknięty jest
                    zestaw myśli w jakim się obracają, oderwani od realu.
                    • homosovieticus Gdybyś mocniej trzymał się tematu to cześciej 28.08.06, 16:22
                      moglibysmy rozmawiać.
                      Nie wiem czy ta uwaga zachęci Cie do wiekszej dyscypliny słownej.
                      ps
                      Ja dopatruję się przyczyn różnicy mentalności w "genie kulturowym" a Ty
                      jakbyś tego nie dostrzegał lub nie wierzył w istnienie takiego
                      specyficznego "genu"
    • rekontra J. Kuroń co najmniej odsunąć każdego niewygodnego 28.08.06, 14:36
      ZAŁĄCZNIK DO INFORMACJI DZIENNEJ Z DNIA 1988. 09. 07

      dot.[yczy] taktyki postępowania środowiska postkorowskiego
      w związku z „okrągłym stołem".

      Środowisko postkorowskie wypracowało w ostatnich dniach taktykę swojego
      działania na najbliższy - decydujący w jego odczuciu - okres.
      Głównym architektem tej krytyki jest J. KUROŃ. Sprowadza się ona do trzech
      zasadniczych elementów:

      1. Utrzymanie wyłączności na doradztwo L. Wałęsy.
      A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
      uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce",
      umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę i
      kompetencje.

      W tej sytuacji L. Wałęsa nie ma powodu wątpić w rady B. GEREMKA, który
      faktycznie otrzymuje konkretne zalecenia od J. KURONIA. Inną taktyką stosuje
      środowisko postkorowskie wobec T.[adeusza] MAZOWIECKIEGO71, który nie
      potrzebuje nadmiernych rekomendacji od A. MICHNIKA, ponieważ posiada duże
      zaufanie u L. Wałęsy. T. MAZOWIECKI jest natomiast w pewnym stopniu
      dyspozycyjny wobec J. KURONIA, ponieważ zdaje sobie sprawę, iż L. Wałęsa
      chętnie słucha rad A. MICHNIKA, w tym również w kwestiach personalnych. Z
      ubolewaniem w środowisku postkorowskim konstatuje się, iż nie posiada ono
      żadnego wpływu na [Andrzeja] STELMACHOWSKIEGO.

      2. Decydowanie o składzie rozmówców „okrągłego stołu" od strony opozycji.
      Środowisko opozycji ocenia, iż rozmówcy muszą stanowić reprezentacją
      „Solidarności" dyskutującą wyłącznie na temat pluralizmu związkowego.
      W środowisku opozycyjnym stwierdza się, iż uczestnictwo w dyskusji
      przy „okrągłym stole" będzie nobilitowało, bowiem oznacza formalne uznanie
      przez władzę społecznej reprezentatywności osób zaproszonych. Co więcej, w
      przekonaniu większości osób z opozycji, uczestnictwo w rozmowach otwiera
      szerokie możliwości kariery politycznej. Przed ludźmi mającymi szansę na takie
      uczestnictwo staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem
      postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności, albo zachować
      samodzielność.

      J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że
      może on, co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego.
      Uczestnictwo w rozmowach osób związanych ze środowiskiem postkorowskim grozi
      zepchnięciem ich na politycznie radykalne tory. Największe potknięcie władz
      będzie szeroko rozdmuchiwane propagandowo, a jakiekolwiek usztywnianie
      stanowiska będzie owocowało nagonką na Zachodzie, bowiem w rękach środowiska
      postkorowskiego znajdują się główne nici przekazu na prasę zachodnią i
      rozgłośnie radiowe.

      3. Kontrolowanie, a w sprzyjających warunkach, kierowanie tematyka rozmów.

      J. KUROŃ dąży do zmiany statusu doradców tzw. chce, by mieli status
      reprezentantów „Solidarności", a nie jej doradców. Ma to - według jego oceny -
      ogromne znaczenie podczas dyskusji, bowiem umożliwia natychmiastowe
      torpedowanie każdego niewygodnego pomysłu i jednocześnie eksponowanie własnych
      ludzi. Ponadto daje możliwość kontrolowania L. Wałęsy, który -jak stwierdza się
      w tym środowisku - stosuje się do ostatniej rady, jaką usłyszał.

      Taktyka bezpośredniego uczestnictwa doradców ma ponadto cel strategiczny.
      J. KUROŃ dąży do przeforsowania, aby dyskusja koncentrowała się tylko nad
      jednym punktem legalizacją „Solidarności". Legalizacja „Solidarności",
      przeforsowana i wynegocjonowana przez przedstawicieli środowiska
      postkorowskiego, oznaczałaby ich automatyczne wejście do kierownictwa
      zalegalizowanego związku i dałaby im moralne prawo do manipulacji, jako tym,
      którzy przyczynili się do jego zmartwychwstania. J. KUROŃ jest świadom, że
      jeżeli środowisko postkorowskie będzie mogło w odczuciu społecznym przypisać
      sobie autorstwo legalizacji „Solidarności", to będzie miało
      możliwość „obcinania od tego kuponów".

      Oceniając aktywizację i działania z ostatniego okresu środowiska
      postkorowskiego należy stwierdzić, iż stara się ono doprowadzić do
      ujednolicenia antykomunistycznych i antypartyjnych postaw w społeczeństwie i
      wyeliminować wszystkie opozycyjne grupy społeczne nastawione na wyjście
      kompromisowe.

      Źródło: IPN 0204/1417 t. 12, k. 205-207.
      • homosovieticus Ciekawym ,który z forumowych politykierów, ślepo 28.08.06, 14:41
        wierzacy w niepodległosciowe intencje laickiej opozycji uwierzy w prawdziwosc
        tego dokumentu.
        Może Iza.bel.Iza albo Joannabarska a moze sam bush_z wody?
        • rekontra niepodległość i Cenckiewicz 28.08.06, 14:53
          w jednej z rozmów Kuroń mówi, że niepodległościowcy i radykałowie nie siądą do
          okrągłego stołu - ale trzeba przeczytać całość, ja chciałem zachęcić do
          sięgnięcia do tego trudno dostępnego dwumiesięcznika, najlepsza jest
          prenumerata. A matreiały zebrał Cenckiewicz, opatrzył prtzypisami Głębocki, a
          autora nie ma :)
          • homosovieticus Zdecydowana większość forumowych sympatyków 28.08.06, 15:02
            laickiej lewicy nie jest kulturowo zwiazana z polska tożsamoscia narodowa i
            polska tradycja kulturową.
            Tak zostali wychowani przez Rodziców, srodowiska, ZMP, ZMS, ZMW,no i SZMP i
            PZPR.
            Nie beda czytali Arcan.
            Inni, tacy jak np. BB nawet jak czytają to nie są wstanie zrozumiec ani
            atmosfery "Sierpnia 80", ani jego historii przed , w czasie i po stanie
            wojennym.
      • kataryna.kataryna Re: J. Kuroń co najmniej odsunąć każdego niewygod 28.08.06, 15:34
        rekontra napisał:

        > ZAŁĄCZNIK DO INFORMACJI DZIENNEJ Z DNIA 1988. 09. 07
        >
        > dot.[yczy] taktyki postępowania środowiska postkorowskiego
        > w związku z „okrągłym stołem".




        A czy przy tym jest jakaś informacja na jakiej podstawie to sporządzono?
        Podsłuchów? Donosów? Bo przyznam, że jest to sformułowane tak, że mam bardzo
        nieprzyjemne wrażenie. Na przykład ten fragment:

        "A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
        uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce",
        umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI"

        Muszę kupić te Arcana.
        • rekontra nieoficjalny sondaż na temat ewentualnych negocjac 28.08.06, 15:59
          kataryna.kataryna napisała:

          > A czy przy tym jest jakaś informacja na jakiej podstawie to sporządzono?
          > Podsłuchów? Donosów? Bo przyznam, że jest to sformułowane tak, że mam bardzo
          > nieprzyjemne wrażenie. Na przykład ten fragment:
          >
          > "A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
          > uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce",
          > umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI"
          >
          > Muszę kupić te Arcana.


          wszystkie numery są świetne - gdybyś nie dostała w empiku, to redakcja :))

          To są informacje dzienne - czyli rozumiem w czasie "rokowań" z opozycją,
          przygotowywano takie informacje które spływały na biurko Jaruzelskiego,
          Kiszczaka i jeszce kilku osób. Te informacje (dokumenty z artykułu -
          nieoficjalny sondaż na temat ewentualnych negocjacji .. " są na podstawie
          rozmów z Kuroniem. Jaki był udział Kuronia w sporządzeniu nalizy??? nie wiem,
          ale przygotowywał major Lesiak i kilku jego współpracowników. Na pewno
          Cenckiewicz opublikuje w formie książkowej.
    • kataryna.kataryna Re: słabość Kuronia do Lesiaka, walka o Solidarno 28.08.06, 15:30
      rekontra napisał:

      > Właśnie ukazał się numer dwumiesięcznika Arcana, i na prawie czterdziestu
      > stronach opisane i omówione są rozmowy Kuronia z pułkownikiem Lesiakiem.
      > Jeżeli ktoś widział Lesiaka u Morozowskiego i Sekielskiego to się dziwił, że
      > pułkownik SB, a tak mało rozgarnięty :))
      >
      > Arcana też się dziwią na swój sposób:
      >
      > "Wydaje się zaskakujące, że Kuroń zgodził się na rozmowy na tak niskim
      > szczeblu. Wiemy przecież z donosów Maleszki z konca lat siedemdziesiątych,
      > że w okresie przedsierpniowym Kuroń posiadał kontakty na poziomie polityczno-
      > rzadowym. "




      Nie kupiłam jeszcze Arcanów ale kupię na pewno. Tylko nie rozumiem o jakich
      rozmowach Kuronia z Lesiakiem mowa? Kiedy Kuroń z nim gadał? Za komuny? Na
      przesłuchaniach jakichś czy jak?
      • rekontra nieoficjalny sondaż na temat ewentualnych negocjac 28.08.06, 16:03
        kataryna.kataryna napisała:


        > Nie kupiłam jeszcze Arcanów ale kupię na pewno. Tylko nie rozumiem o jakich
        > rozmowach Kuronia z Lesiakiem mowa? Kiedy Kuroń z nim gadał? Za komuny? Na
        > przesłuchaniach jakichś czy jak?


        1985 - 1989, przy okazji zatrzyman, rozmów ostrzegawczych, to nie są donosy -
        to są notatki z rozmów - notatki Lesiaka. A w 1987 roku ukazał się artykuł
        Michnika Gorbaczow widziany z Warszawy. I niech ktoś powie dlaczego komuna
        zapierała się rękami i nogami, byleby tylko nie uczestniczyli przy okrągłym
        stole.
    • rekontra Dokumenty z Arcan w Życiu ... LINK 29.08.06, 09:23


      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2051&news_id=93795
    • leszek.sopot zła wola i niekompetencja? 29.08.06, 09:56
      Tak określiłbym post otwierający ten wątek. Uderzające jak zwykle jest
      niezrozumienie ówczesnej sytuacji politycznej i warunków panujących w Polsce w
      sferach włądzy, Kościoła i opozycji.
      Wszystkim interesującym się potajemnymi konsultacjami i negocjacjami z władzą
      komunistyczną w Polsce polecam książkę, w której przedrukowano źródłowe
      sprawozdania i notatki z rozmów z przedstwicielami władz PRL, w których brali
      duchowni reprezentujący Episkopat Polski. Jest to książka Petera Rainy "Droga
      do Okrągłego Stołu". Ma ona tę zaletę, że jest mało w niej odautorskich
      komentarzy (jak są, to nie zawsze są trafne i zdradzają antypatie i sympatie
      polityczne autora), jednak na podstawie autentycznych kościelnych a nie
      esbeckich dokumentów można sobie wyrobić opinię jak trudna była ówczesna
      sytuacja i jak usilnie poszukiwano możliwości porozumienia. Zapewne z tych
      poufnych spotkań władzy z Kościołem rozpoczętych już w 1982 władza też
      sporządzała protokoły, ale ja cieszę się, że historię mogę poznać nie za
      pomoca "oczu bezpieki", które to dziś dla wielu są świętością.
      • rekontra to jest poważne oskarżenie - rozmowy pod przykryci 29.08.06, 10:32
        leszek.sopot napisał:

        > Tak określiłbym post otwierający ten wątek. Uderzające jak zwykle jest
        > niezrozumienie ówczesnej sytuacji politycznej i warunków panujących w Polsce
        w sferach włądzy, Kościoła i opozycji.

        Pieprzysz Lesiu, przeczytaj co piszą INNI o wymowie dokumentów:

        "Wynika z nich, że Jacek Kuroń prowadził z bezpieką negocjacje polityczne pod
        przykryciem tzw. rozmów ostrzegawczych i przesłuchań. O taką "legendę" tych
        rozmów miał prosić sam Kuroń, który obawiał się posądzenia o kontakty z SB."

        sformułowanie, że prowadził rozmowy pod przykryciem idzie znacznie dalej, niż
        moj jakikolwiek zarzut. To już jest poważne oskarżenie.


        > Wszystkim interesującym się potajemnymi konsultacjami i negocjacjami z władzą
        > komunistyczną w Polsce polecam książkę, w której przedrukowano źródłowe
        > sprawozdania i notatki z rozmów z przedstwicielami władz PRL, w których brali
        > duchowni reprezentujący Episkopat Polski. Jest to książka Petera Rainy "Droga
        > do Okrągłego Stołu".

        No i co z lektury tej ksiażki wynika, oprócz tego że tworzono legendę
        Michnikowi??

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47245935&a=47245935
        • adax4 Re: to jest poważne oskarżenie - rozmowy pod przy 29.08.06, 11:25
          leszek.sopot napisał:
          >
          > > Tak określiłbym post otwierający ten wątek. Uderzające jak zwykle jest
          > > niezrozumienie ówczesnej sytuacji politycznej i warunków panujących w Pol
          > sce
          > w sferach włądzy, Kościoła i opozycji.

          Lesiu, choćbyś nie wiadomo jak żarliwie starał się zaczarowywać rzeczywistość
          to prawda jest jedna; Twój świat się wali !
          • leszek.sopot żadne oskarżenie 29.08.06, 14:08
            mój świat?
            Mój świat to przede wszystkim Jan Paweł II i polski Kościół - ten tolerancyjny,
            szukający dróg do bezkrwawego porozumienia z władzą PRL, a nie zawistna sekta
            szamana Rydzyka. To także prawdziwa tradycja "S" a nie oszołomstwa prawdziwków -
            opisywanego przez Gwiazdę. Podziemna "S" realizowała drogę porozumienia
            zarysowaną w Episkopacie i Watykanie. Ten kto nie zna dokumentów kościelnych
            nie ma pojęcia o czym pisze krytykując poodziemną opozycję. Zresztą, w stanie
            wojennym "S" na czele z korowcami była przez prymasa uznawana za zbyt radykalna
            i przeszkadzająca w porozumieniu. Stąd zaangażowanie Episkopatu w akcję
            Kiszczaka by skłonić uwięzioną 11 i korowców do emigracji, stąd też rozważanie
            czy nie poprzeć w miejsce "S" nowyuch związków zawodowych mogących być uznanych
            przez komunistów - związków tworzonych przez środowiska endeckie w porozumieniu
            z komunistami. Tym planom sprzeciwił się jednak Papież, który podczas jednych
            ze spotkań z polskim episkopatem powiedział by ten z polskich duchownych, który
            ma długie uszy (chodziło oczywiście o Glempa) pamiętał, że "S" trzeba wspierać
            nieustannie, gdyż jej rola do spełnienia jest nie tylko na użytek Polski ale i
            całego świata.
            Poczytajcie drodzy "narodowcy" pisma ponoć waszych duchowych przewodników, a
            później pyskujcie na opozycję swe niestworzone historyjki.
    • bryt.bryt warunki 29.08.06, 10:30
      rekontra napisał:

      (...)
      > Dziennik cytował w sobotę Kurtykę: "... udostępnienie akt SB musi doprowadzić
      > do napisania najnowszej historii Polski na nowo"
      > każdy dzień ujawniania nowych informacvji potwierdza tę tezę.
      (...)

      Pod kilkoma warunkami - ze informacje sa nowe, ze nie chodzi o insynuacje, ze
      sie rozumie o czym mowa. Informacje o Kuroniu w niczym nie zmieniaja historii,
      tylko uzupelniaja o szczegoly. I w niczym nie umniejszaja roli Kuronia i jego
      wielkosci. Umniejszaja za to ludzi, ktorym sie wydaje, ze "pisza historie na nowo".
    • p.smerf Re: słabość Kuronia do Lesiaka, walka o Solidarno 29.08.06, 10:44
      Ostrożnie z tym Lesiakiem. Wprawdzie piszesz:

      "Jeżeli ktoś widział Lesiaka u Morozowskiego i Sekielskiego to się dziwił, że
      pułkownik SB, a tak mało rozgarnięty :))

      Ale jeśli oglądałeś filmy z por. Colombo to też widziałeś, że był to facet
      wyjątkowo nierozgarnięty.
      • rekontra Re: słabość Kuronia do Lesiaka, walka o Solidarno 29.08.06, 11:26
        p.smerf napisał:

        > Ostrożnie z tym Lesiakiem. Wprawdzie piszesz:
        >
        > "Jeżeli ktoś widział Lesiaka u Morozowskiego i Sekielskiego to się dziwił, że
        > pułkownik SB, a tak mało rozgarnięty :))
        >
        > Ale jeśli oglądałeś filmy z por. Colombo to też widziałeś, że był to facet
        > wyjątkowo nierozgarnięty.

        nie sądzę, by Lesiak był mało rozgarnięty, to był sarkazm polityczny :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka