Gość: Izabella
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.11.05, 10:06
Pierniczki wg tego przepisu piekłyśmy z przyjacółkami jeszcze na studiach,
potem na babskich wieczorach przedwigilijnych, lekko zakrapianych, a teraz
pieczemy je z dziećmi, przy duzym udziale naszych mężów. Wspaniałe popołudnia
i wieczory z gronie przyjaciół i dom pachnący przyprawami, dzieci brudne od
maki i lukru, wyjadające bakalie do dekoracji. Już dulatki świetnie sobie z
tym radzą. Na końcu jest trochę bałaganu w kuchni, ale co tam pierniki zawsze
wychodzą wspaniale.