Gość: bezportek
IP: *.unassigned.ntelos.net
11.12.08, 17:41
Sezonowa, tymczasowa Republika Federalna Niemiec ma te same
problemy, co poprzednie rzesze, republiki i inne zlepience. Jedynym
spoiwem, jak za Bismarcka, jest centralny urzad kanclerza i
prymitywny nacjonalizm. Roznice kulturowe, obyczajowe, materialne i,
nawet, jezykowe miedzy landami sa podobne jak w Belgii czy
Hiszpanii. Zajeci juz to podbijaniem swiata, juz machlojkami w
tradycyjnym, niemieckim stylu, kanclerze-kanciarze nigdy nie
wypracowali zasad zacierania roznic, ludzac sie niczym durne kacapy,
ze wszystko samo sie ulozy. Kolejne tragedie, wojny i kryzysy to
oczywisty skutek kulturowego zacofania narodow niemieckich, z trudem
osiagajacych poziom sredniowiecznej mentalnosci, a w masie swojej
weciaz bytujacych w wiekach ciemnych, na poziomie plemion nomadow-
rozbojnikow.