Gość: gosc IP: *.pools.arcor-ip.net 07.09.09, 09:16 To wszystko niedorzeczne spekulacje. W najblizszym czasie zloty spadnie tak nisko, ze jego spadek nie bedzie tragedia, lecz tylko symbolem gospodarczej niewydolnosci kraju. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
militaro Analitycy ? do poprawki 07.09.09, 09:36 Giełda miała walnąć po ogłoszonym deficycie a WIG20 ma prawie 2% Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.bielewicz Ujawnienie prognozy ogromnego deficytu nie pogr... 07.09.09, 10:28 Minister Rostowski ogłosił deficyt budżetowy na poziomie 52,2 mld złotych. Komentarze ekonomistów i ekspertów oderwane są od rzeczywistości i pozbawione profesjonalizmu, gdyż biadolą nad wysokością deficytu podczas gdy nic nie wiemy przy jakich założeniach i strukturze go obliczono, a prawda o jego wielkości może przecież okazać się gorsza od chciejstwa ministra. Tymczasem po komunikacie rządu złoty w handlu posesyjnym umocnił się do poziomu 4,06 za Euro. W naszej ocenie, rynki w pierwszym odruchu zareagowały na... niski (!) poziom planowanego deficytu. A deficyt Państwa może okazać się równie dobrze ponad dwukrotnie większy na koniec 2010 roku. Wynika to z pogarszającej się sytuacji w gospodarce, wzrostu zadłużenia obywateli i firm oraz gwałtownie spadających wpływów podatkowych, także w wymiarze lokalnym. Na taki rozwój sytuacji wskazują cząstkowe dane statystyczne podane przez GUS. Dynamika wzrostu w poszczególnych kategoriach gwałtownie spada lub też już jesteśmy na minusach. I tak: spożycie ogółem wzrosło jedynie 1,9% w II kwartale podczas gdy w I kwartale ciągle rosło aż o 3,9%, nakłady na środki trwałe spadły o 2,9 % podczas gdy w I kwartale rosły o 1,2%, popyt krajowy spadł o 2% w II kwartale podczas gdy spadek odnotowany w I kwartale wynosił tylko 1%. Należy też pamiętać, że podatki wpływające do Skarbu Państwa są głównym elementem umowy społecznej. My płacimy podatki, a rząd wypełnia swoje zadania do których należy: walka z korupcją, bezpieczeństwo i co najważniejsze dobrobyt obywateli. W sytuacji kryzysu, gdy zagrożony zdaje się nasz codzienny byt i często oszczędzamy na podstawowych potrzebach jak żywność czy lekarstwa, nie mówiąc już o zatorach płatniczych w systemie finansowym, wpływy podatkowe będą spadały. Oczekujemy też profesjonalizmu od rządzących, a nie PR-kiej zabawy w kotka i myszkę. Co więcej, dotychczasowe zaniechania i lenistwo rządu pogłębiają skalę dziury budżetowej i przyszłych kłopotów finansowych Państwa i obywateli. Pozostaje również zagadką dlaczego zaserwowano nam właśnie teraz ów informatyczny balon. Więcej na: unicreditshareholders.com/nowe_info_2009 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol O wartości PLN decyduje"Goldman" a Polska. IP: *.bredband.comhem.se 07.09.09, 11:49 Niestety biedne to państwo, które nie ma wpływu na wartość własnej waluty.Jaki będzie kurs PLN zależy jaki interes w tym ma "Goldman". Stąd niewielkia reakcja PLN na masę wsceśniejszych wydarzeń politycznych czy gospodarczych. Państwo ma tylko możliwość reagowania w bardzo niewielkim zakresie / manipulację środkami z UE w celu podtrzymania kursu/ . PS "Zaufanie" to "Goldman" ma do polskich rezerw walutowych a nie do gospodarki czy polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
redakotr JESZCE nie spadł. 07.09.09, 11:29 Zobaczymy jak to będzie wyglądało pod koniec tygodnia... Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Ujawnienie przez Rostowskiego 52 mld zł deficyt... 07.09.09, 11:38 Mam cichą nadzieję, że umocnienie złotego nie jest efektem kolejnej spekulacji Banku dla ktorego pracuje (w którym pracował?) Pan Kazio Marcinkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś