chimba
02.04.12, 17:23
Witam,
Tak się zastanawiam, było już kilka postów o tym , iż labradory to trudna do ułożenia rasa, że szczeniaki sa żywiołowe itp. A ja mam takiego właśnie szczeniaka, ma 4 miesiące i jakoś nie mogę narzekać. Jest spokojna, własnie sobie teraz leży, z podgryzywaniem nie mamy problemów - tzn troszkę tak, ale naprawdę już naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Nic nam nie gryzie, dziś została sama przez pół godziny dom cały. W nocy śpi sama na dole, a my śpimy na piętrze - rano po obudzeniu leży wszystko na swoim miejscu. Jedyne co zniszczyła - to raz dorwała się do książki - ale to moja wina była na podłodze - chciała sobie chyba poczytać. Jedyne co to jak ktoś przychodzi to z radości szaleje,ale przez chwilkę. Także jak na szczeniaka to jest spokojnym psem. To teraz mi powiedźcie czy ja mam taki egzemplarz spokojny, czy niektórzy nie potrafią wychowywać psa. A może ona jest chora?