Dodaj do ulubionych

Labrador szczeniak

02.04.12, 17:23
Witam,

Tak się zastanawiam, było już kilka postów o tym , iż labradory to trudna do ułożenia rasa, że szczeniaki sa żywiołowe itp. A ja mam takiego właśnie szczeniaka, ma 4 miesiące i jakoś nie mogę narzekać. Jest spokojna, własnie sobie teraz leży, z podgryzywaniem nie mamy problemów - tzn troszkę tak, ale naprawdę już naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Nic nam nie gryzie, dziś została sama przez pół godziny dom cały. W nocy śpi sama na dole, a my śpimy na piętrze - rano po obudzeniu leży wszystko na swoim miejscu. Jedyne co zniszczyła - to raz dorwała się do książki - ale to moja wina była na podłodze - chciała sobie chyba poczytać. Jedyne co to jak ktoś przychodzi to z radości szaleje,ale przez chwilkę. Także jak na szczeniaka to jest spokojnym psem. To teraz mi powiedźcie czy ja mam taki egzemplarz spokojny, czy niektórzy nie potrafią wychowywać psa. A może ona jest chora?
Obserwuj wątek
    • zakonna Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 17:50
      Od razu zakładasz nieudolność innych właścicieli psów? Po pierwsze psy mają różne temperamenty, większość labradorów jest hiper aktywna ale to nie znaczy, że nie ma labradorów-flegmatyków. Po drugie, 4 miesiące to nie tak dużo, ok 6 miesiąca psy przechodzą coś w rodzaju okresu nastoletniego a wtedy może być trudno (ale nie musi, to kwestia indywidualna danego psa). Nie wiem jak długo masz tego szczeniaka ale są psy, które bardzo długo się asymilują i nawet po kilku miesiącach mogą pokazać rogi. Ale generalnie wszystko sprowadza się do tego jaki charakter ma Twój pies, jeżeli ma wrodzony stoicyzm to ominie Cię wiele atrakcji. No i pies faktycznie może mieć np problemy ze stawami, które powodują ból a to z kolei powoduje małą aktywność. Poczekaj jeszcze trochę i pogadamy jak pies będzie miał na przykład rok.
    • panna.sarabella Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 18:14
      to tak samo jak z dziećmi: jedne wyglądają jakby miały adhd (to akurat moja kochana córeczka wink) a inne znowu potrafią same sobą sie zająć i być prawie niezauważalnymi (to akurat córka mojej przyjaciółki). I co? Obie dziewczynki są zdrowe - tylko inne temperamenty mają...

      Więc ciesz się ze ci się akurat taki spokojny osobnik trafił wink
    • lampka_witoszowska Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 21:54
      gdy ktoś ma pojęcie o wychowywanu psa, to umie określić czas na to wychowanie

      to ile czasu potrzeba, żeby psa wychować?
      smile

      ps. dla ułatwienia: czy w przypadku kilkutygodniowego czy kilkumiesięcznego psa można mówić o tym, czy jest wychowany, czy nie?
      • pysiaczek1234 Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 22:15
        Zgadzam się z przedmówczyniami , poczekamy zobaczymy. Psy zazwyczaj zaczynają być kłopotliwe gdy wymieniają zęby, wtedy może zacząć się hardcore, co nie zmienia fakt, że są i spokojniejsze psy które niewiele szkód wyrządzą.
        Jak już wspominałam mam beagle i posiadałam labradora (które oddałam do rodziców ze względu na to,że nie dałam mu rady, mimo najszczerszych chęci i największej miłości do niego po dziś dzień nie dałam mu rady sad ) ,obie te rasy mają ten sam temperament, i z beaglem większych kłopotów jak podgryzione krzesło, czy kilka zabawek dzieci nie miałam, no i na smyczy ciągnie po dziś dzień ale myślę, że i z tego wyrośnie. I jestem w stanie porównać, wiem , że postępowałam identycznie z psami i jak widać charakter psa robi swoje, beagla mam bardziej bojaźliwego i przez to łatwiej było go ułożyć, technika ta sama była a labkowi nie dałam rady a mieszkanie było okropnie zdemolowane. Labek w tej chwili wygania się na podwórku i zniszczeń nie ma.
        Nie mów hop. Podejrzewam, że wszystko przed Tobą, tak całkiem bez zniszczeń czy strat się nie da.
        • pysiaczek1234 Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 22:19
          Miało być , którego oddałam do rodziców, znaczy się labradora. Beagle jest z nami w mieszkaniu, i to po sporym czasie od oddania labka.Mieszkamy w jednym mieście, dosłownie pareset metrów od siebie i z labkiem też mam kontakt prawie codziennie.
    • fajka7 Re: Labrador szczeniak 02.04.12, 22:44
      Masz spokojny egzemplarz, przynajmniej na razie, ale życzę Ci, żeby Was szczęście nie opuściło.
      Prawdą jest też, że niektórzy nie potrafią wychować psa, ale czy Ty potrafisz też nie wiadomo, bo Twój pies nie ma nawet pół roku.
      Mój labek ma dwa i pół, z czego od 2. jest w stałym treningu 2 razy w tygodniu z trenerem, a reszta to kontynuacja w domu. Aspiruje do psa towarzyszącego, choć nie bardzo to widzę osobiście, ale co tam, niech ćwiczy, ma czas. No - ale zżeranie wszystkiego co popadnie, a w konsekwencji poważne kłopoty ze zdrowiem są naszą bolączką do tej pory. Do tego ucieczki w siną dal.
      Im się ponoć poprawia po ukończeniu 3. roku - czekam na ten dzień z tortem wielkości małego fiata wink
    • magnes.agnes Re: Labrador szczeniak 03.04.12, 10:16
      mój był taki sam. tzn grzeczny. raz pogryzł reklamówki, raz wyciągnął kable (leżały luzem niepodłączone do niczego). poza tym luz. zaczęliśmy go zostawiać samego w domu jak skończył 4 mce, na początku na krótko, później kilka godzin. podglądaliśmy go przez oknowink nie piszczał, nie szczekał, szedł położyć się na nasze łóżko i spał. jednocześnie codziennie był bardzo dobrze wybiegany i wyspacerowany. teraz ma prawie 3 lata i i jest szalony (zresztą wabi się crazywink). ale spokojnie można go zostawić w domu, idzie spać. szaleje na dworze, czasami załapuje taka głupawkę, że nie można za nim nadążyć wzrokiem. szaleje jak ktoś przychodzi, musi się przywitać, polizać, poganiać. czasami złapie w zęby jakiegoś pluszaka (jak dzieciaki się ganiają i on też chce się bawić) i oddaje jak na niego spojrzęwink ale pod względem niszczenia w domu i sikania był naprawdę genialnym szczeniakiemsmile
      i powiedzcie, czy wasze labki to tez takie ciapciaki? nasz jest sierota strasznasmile potrafi się 'zamyślić' na spacerze i wpaść na słup czy drzewo, czasami zaplątuje się we własne łapy, nie wyrabia na zakrętach np. na mokrych liściachsmile no i ta mina 'ale o co chodzi?'smile
    • joanna_poz Re: Labrador szczeniak 03.04.12, 10:27
      nasz jako szczeniak był dość żywiołowy, aczkolwiek bez zadnego podgryzania czy też zapędów do demolki.
      w domu nie zniszczył kompletnie nic, poza niezbyt dużą ilością zabawek syna (inna sprawa że syn mu je podsuwał), miał przez chwilę fazę szaleństwa w ogrodzie.

      inna sprawa, że do 4 roku życia miał w domu towarzystwo syna i opiekunki.
    • nabakier Re: Labrador szczeniak 03.04.12, 10:42
      Uśmiałam się, Chimbo. Bo sama wyrychliłam się podobnie- tyle że względem syna. Jakoby on nie przechodzi wieku buntu. No i się okazało- że jak najbardziej przechodził, tylko że..później. Oj, działo się, działo. Później i ...gorzej (niż u innych).

      Mówiąc krótko: nie chwal dnia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka