08.11.24, 10:59
Byl kiedyś wątek o psie, który nie chce wykonywać komendy siad. Proponowałam wtedy udanie się na badania ortopedyczne. Jestem ciekawa jak to sie wszystko potoczyło.
Ale przejdźmy do adremu.
Są badania potwierdzające, że siadanie jest dla psa stanem nienaturalnym i bardzo chwilowym ( że tak ujme). Psy leżą, chodzą, biegają. Nie siedzą, bo jest to dla nich niewygodne, niepotrzebne, niekomfortowe i bolesne. Nie powinno się uczyć szczeniaków komendy siad i wymagać od nich kilku/ kilkunastu powtórzeń, bo sprawia im to ból. Ich układ kostny jest za słaby. To trochę tak, jak gdyby zmuszać kogoś do robienia szpagatu.
Wykonany posłusznie " siad" zaspokoi nasze potrzeby bycia "jednostką zarządzająca" i sprawi ból psu.
Jeśli ktoś by chciał zgłębić temat, to odsyłam do publikacji Turid Rugaas, "bogini"treningu pozytywnego smile
Pisze, bo może komuś się przyda. Badania nad psia psychiką nabierają wciąż rozpędu. Dowodzą rzeczy dziwnych i jeszcze dziwniejszych. No i wywalają na opak wielowiekowe przekonania.
Pies lubi być głaskany i powinien dostawać kości?
No niezupełnie.
Temat dla mnie niezwykle fascynujący. Może ktoś się przyłączy do dyskusji?
Obserwuj wątek
    • taje Re: Siad 08.11.24, 11:00
      A o kotach tam coś jest? smile
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:20
        Coś tam chyba było smile
      • boogiecat Re: Siad 09.11.24, 15:22
        taje napisała:

        > A o kotach tam coś jest? smile
        >

        O kotach czytalam, ze nie da sie ich zastapic robotami, jak psow, bo do niczego nie sluza😀
    • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 11:03
      Mój pies zdecydowanie lubi być głaskany. Najchętniej ciągle i przez każdego, kogo spotka na swej drodze.
      To ten typ, że jakby mi się złodzieje włamali, to by się cieszył, że mamy gości..
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:12
        Szarm, opisujesz psa lękowego. Wiem, że go bardzo kochasz. Może przyjrzyj mu się pod tym kątem? Mowie bez cienia złośliwości
        • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 11:25
          Już mi to kiedyś sugerowałaś, czytałam i nic z opisu psa lękowego do mojego psa nie pasuje.
          On po prostu kocha świat, ludzi, inne zwierzęta.
          A jedyne, czego się tak na prawdę boi, to suszarka do włosów.
          Nawet petardy w sylwestra go nie ruszają.
          Taki był zawsze, odkąd go mamy.


          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:27
            Rozumiem. Wiesz, mi się po prostu zawsze zapalają lampki alarmowe, kiedy klienci mówią np " on kocha gości".
            • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 11:29
              A to tylko lękliwe psy mogą kochać gości? Więcej ludzi to więcej rąk do rzucania piłki, nie?:p a najlepiej, jak są dzieci, on uwielbia dzieci.
              • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:18
                Szarm, czy mam się jeszcze bardziej narazić? Trudno. Aportowanie to zuo. Serio. Bardzo serio
                • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:29
                  I znowu piszesz nieprawdę. Aportowanie nie jest złe samo w sobie, a jego częstotliwość. Rzucenie piłki dwa, trzy razy podczas spaceru/zabawy nie powoduje żadnej szkody u psa.
                  • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:32
                    Znowu napisałam nieprawdę, zgoda.
                    Wychodzenie z uzależnienia od aportowania jest jednak bolesne dla behawiorysty tak samo jak dla psa. Trzy razy rzucona piłka ( nigdy patyk) krzywdy nie zrobi. Podobnie jak ematkowa " symboliczną lampka wina do obiadu".
                    • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:34
                      Uuuuu, widzę większy problem.
                      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:44
                        Uuuuu, widzę większy problem.
                        Zdarza się
                        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:50
                          Powiedziałabym, że ci w takim razie współczuję, ale nie lubię kłamać.
                    • karyna-z-radzymina Re: Siad 08.11.24, 18:17
                      lilia.z.doliny napisała:

                      > .
                      > Wychodzenie z uzależnienia od aportowania jest jednak bolesne dla behawiorysty
                      > tak samo jak dla psa. .
                      >

                      Czy ktos moze mi poleciac dobrą grupę wsparcia anonimowych aportoholików?

                      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:19
                        Priv
                  • szmytka1 Re: Siad 08.11.24, 14:58
                    Zuoo, tymczasem są psy co tę zabawę uwielbiają i wymuszają wręcz, żeby im rzucać. Te wszystkie badania to chyba jakieś oseudnoaukowe brednie. Za dużo im nie wierz, bo życiowe przypadki im przeczą
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 15:10
                      są psy co tę zabawę uwielbiają i wymuszają wręcz, żeby im rzucać.
                      No są. Są uzależnione. Wyprowadzanie z aportowania jest bardzo trudne.
                      • thea19 Re: Siad 08.11.24, 15:18
                        Jedna moja suczka sama nauczyła się aportować. To pies z silna potrzeba ruchu i te kilka razy trzeba piłke rzucić. Inaczej będzie czynić zuo. Inne mają absolutnie wywalone na rzucanie czegokolwiek, czego nie da się zjeść.
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 15:13
                      Artykułów o tym jest coraz więcej.
                      pies-expert.pl/czy-aport-jest-dobry/
                      • default Re: Siad 08.11.24, 16:24
                        lilia.z.doliny napisała:

                        > Artykułów o tym jest coraz więcej.
                        > pies-expert.pl/czy-aport-jest-dobry/

                        Przeczytałam. Nie całkiem mnie przekonuje, tzn. wierzę, że są psy, które mogą mieć tego rodzaju uzależnienie, ale artykuł brzmi tak jakby groziło ono wszystkim psom, którym rzuca się piłkę czy patyk. A to nieprawda. Wiele psów (nie wszystkie) lubi takie zabawy, ale to że je lubią i właściciel im je umożliwia nie oznacza z automatu, że się "uzależnią", no bez jaj 😄 Ze wszystkich psów, jakie miałam w życiu tylko jeden miał (miała) może lekko ponadnormatywne zainteresowanie aportowaniem, ale też wiedziała kiedy przestać i zająć się czymś innym.
                        Ten artykuł wydaje mi się być bardziej straszakiem (przesadzonym) dla leniwych właścicieli psów - żeby ruszyli dupę i zapewnili psom bardziej urozmaiconą rozrywkę niż bezmyślne rzucanie piłki (czyli ciekawe spacery, interakcje z innymi psami itp). Z psią psychiką - poza oczywiście jakimiś indywidualnymi przypadkami zaburzeń- to raczej ma niewiele wspólnego.
                        • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 19:15
                          Ja tu się z lilia trochę zgadzam, a trochę nie :p
                          Owszem, są psy podatne na takie uzależnienie ( bordery np) ale nie samo aportowanie do tego doprowadza, a brak nauki, kiedy już wystarczy. Jestem na borderowej grupie na Fejsie, gdzie udzielają się w głównej mierze Amerykanie i do tych ludzi zdaje się nie docierać, że to oni doprowadzają do tego , że pies jest ciągle hiperaktywny, uważają, że jest to cecha rasy i one takie muszą być. Bawi ich, że pies ich budzi w nocy żeby mu rzucać piłkę, wstają i rzucają zamiast psa odesłać na posłanie.
                          Była to dla mnie przestroga, żeby bardzo się skupić na nauce odpoczynku, na tym, żeby pies wiedział, że jak mówię basta, to jest basta, nie walają mi się piłki po domu jak u wielu właścicieli borderów, piłkę zabieramy tylko i wyłącznie na spacer.
                • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 13:38
                  Generalnie, to wychodzi na to, że psów w ogóle nie powinno się mieć.
                  Sorry lilia, ale nic z tego co piszesz mnie osobiście jakoś bardzo nie przekonuje, nic nie poradzę 🤷
                  Mój pies będzie musiał życ do śmierci "nieszczęśliwy" będąc glaskanym, tulonym przez dzieci i ganiając za piłką 🤷
                • nelamela Re: Siad 09.11.24, 20:00
                  lilia.z.doliny napisała:

                  > Szarm, czy mam się jeszcze bardziej narazić? Trudno. Aportowanie to zuo. Serio.
                  > Bardzo serio
                  >
                  Lila powiedz to mojej to mojej suczy że aportowanie to zło 😉😉😉

                  Co do siadu to moja siada od szczeniaka z rozchylonymi kolanami.Ile ja się nasłuchałam o dysplazji i innych cudach.Przeswietlona w Niemczech u bardzo dobrego ortopedy z wpisem do rodowodu.Pozdrawiam.
                  • nelamela Re: Siad 09.11.24, 21:03
                    Lilia czytam ten wątek i nie zgadzam się.Mam do czynienia z psami pracującymi które z racji rasy mają określone cechy.One uwielbiają pracę z człowiekiem,potrzebują tego.Nie powiedziałabym że są uzależnione.Pozdrawiam.
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 10.11.24, 04:53
                      cechy.One uwielbiają pracę z człowiekiem,potrzebują tego
                      Oczywiście, że potrzebują. Bez tego " więdną" i się męczą. Nigdzue nie powiedziałam, że tak nie jest. Natomiast co do dogoterapii czy psów opiekunów - no sorry, mam wyrobione zdanie. Psy pracujące, gdzie są wykorzystywane ich naturalne predyspozycje i realizowane potrzeby- trzy razy tak
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Siad 08.11.24, 11:40
              To ci się chyba w złym momencie zapalają.
              Moje lękliwe zwierzątka(miałam takiego i psa i kota), to jak tylko ktoś się w domu pojawiał, to one znikały. Nawet jak to był ktoś, kto tylko stanął w drzwiach i zaraz poszedł, to ich nie było przez co najmniej godzinę. Kot siedział w wersalce, a pies w najciaśniejszym kątku za szafą w sypialni.
              Obecne koty, jak ktoś przychodzi, to są bardzo zainteresowane, bo coś nowego się dzieje, więc trzeba obwąchać.
              • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:09
                To ci się chyba w złym momencie zapalają.
                Nie do końca. Strategia flirtu jest jedną ze strategii radzenia sobie z lękiem. Psy nie mają ewolucyjnie uprawnionego powodu, by kochać " wszystkich".
                • n-ell Re: Siad 08.11.24, 12:54
                  Dokładnie, moja tak robi niestety. Ona z lęku nie ucieka tylko próbuje sobie „zdobyć człowieka”. Dla tych co nie kumają wygląda na kochającego wszystkich psa, który chce głaskania.
        • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 12:11
          >opisujesz psa lękowego.

          Bo lubi byc glaskany? Kazdy jeden moj pies uwielbiał byc glaskany. Aktualny sie wpycha duoopskiem miedzy nogi i jak nie glaskasz to wydaje dzwieki z pretensjami

          Toz to normalne
          • karyna-z-radzymina Re: Siad 08.11.24, 18:15
            princesswhitewolf napisała:

            > >opisujesz psa lękowego.
            >
            > Bo lubi byc glaskany? Kazdy jeden moj pies uwielbiał byc glaskany. Aktualny sie
            > wpycha duoopskiem miedzy nogi i jak nie glaskasz to wydaje dzwieki z pretensja
            > mi

            Pewnie piszczy ze strachu!



      • berdebul Re: Siad 08.11.24, 11:50
        Mam ten sam typ. Wychodzę z domu, bo psa coś długo nie ma, a na podjeździe siedzi kurier/listonosz/sąsiad i bawi się z psem. 😂😂😂
        • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 11:54
          Ano właśnie, wczoraj to się pies obraził, bo spec od anten poszedł na taras i nie zaszczycił go spojrzeniem ( facet się boi psów 🤣)
          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:07
            A dziś mi sąsiadka powiedziała, że sobie z nim gada jak mnie nie ma ( zostawiam mu balkon otwarty) Sąsiadka jest niepełnosprawna, większość czasu spędza w domu to ma chociaż do kogo gębę otworzyć, mamy balkon w balkon wink
            • wylacznie_grawitacja Re: Siad 08.11.24, 13:50
              Ale to miłe <3
    • nowel1 Re: Siad 08.11.24, 11:06
      No cóż... Kocham mojego psa miłością wielką, ale gdybym stosowała wobec niego wyłącznie trening pozytywny, nie mógłby wychodzić poza dom i ogród, niezależnie od opinii takiej czy innej bogini.
    • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 11:09
      lilia.z.doliny napisała:
      > Są badania potwierdzające, że siadanie jest dla psa stanem nienaturalnym i bard
      > zo chwilowym ( że tak ujme). Psy leżą, chodzą, biegają. Nie siedzą, bo jest to
      > dla nich niewygodne, niepotrzebne, niekomfortowe i bolesne.

      Może jakieś rasy z dziwną budową anatomiczną.
      Normalne psy siadają często z własnej woli.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:11
        Jeśli twoje badania to potwierdzają, to tylko chylę czola
        • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 11:29
          lilia.z.doliny napisała:
          > Jeśli twoje badania to potwierdzają, to tylko chylę czola
          >

          A po co jakieś badania?
          Wystarczy mi kilkadziesiąt lat obserwacji psów.
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:10
            Wystarczy mi kilkadziesiąt lat obserwacji psów
            No przecież! Że ja, głupia, o tym nie pomyślałam!
            • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 12:27
              lilia.z.doliny napisała:
              > Wystarczy mi kilkadziesiąt lat obserwacji psów
              > No przecież! Że ja, głupia, o tym nie pomyślałam!
              >

              Nie martw się, teraz już przynajmniej wiesz że większości psów nie szkodzi siadanie i wiele lubi siadać z własnej i nieprzymuszonej woli.
            • szmytka1 Re: Siad 08.11.24, 15:01
              Chcesz powiedzieć, że nie widziałaś nigdy, jak psy same z siebie siadają? Gdyby je bolało, to chyba unikalyby bolesnej czynności.
            • hummorek Re: Siad 09.11.24, 12:47
              No ale przecież tak jest, moje psy siadają bo chcą 🤷‍♀️
    • ania_nie-anna Re: Siad 08.11.24, 11:14
      To ciekawe, bo moje siadają bardzo często, a nikt im nie każe smile
      • bi_scotti Re: Siad 08.11.24, 13:32
        ania_nie-anna napisała:

        > To ciekawe, bo moje siadają bardzo często, a nikt im nie każe smile

        Exactly. Burek gdy jest sam w domu albo spi, albo siedzi (!!!) w oknie & oglada swiat - loves it! No ale na czyms trzeba zarobic - chocby i na theories o zblolalych psach, eh. Life.
    • dni_minione Re: Siad 08.11.24, 11:15
      Ciekawa sprawa. Mój pies lubi sobie sam z siebie usiąść podczas spaceru, np. gdy zatrzymamy się, żeby z kimś porozmawiać. Nie stoi, tylko właśnie sobie siada i się rozgląda. Nie wygląda na obolałego. Jak za długo gadam to owszem, położy się w pozycji na Sfinksa, ale na krótkie pogawędki po prostu siada.
      Co do głaskania, to początkowo nie lubiła i nikt jej nie zmuszał. Ostatnio coś się zmieniło. Przychodzi do mnie, paca mnie łapą i nadstawia głowę. Jak przestaję głaskać, to znów paca łapą. Więc lubi, choć z dystansu, nie wtula się.
      Kości oczywiście nei dostaje.
      Z ciekawostek o psychice mojego psa - jest psem urodzonym w dzikości, bardzo spokojnym typem psa - stoika, a jego najukochańszym miejscem na świecie jest galeria handlowa uncertain Już kiedyś to Wam opisywałam w jakimś wątku. Ten pies aż się telepie w nadziei, że skręcimy do Galerii Krakowskiej. Tłumy, hałasy, światła - luzik. Jak już wejdziemy, to chodzi sobie szczęśliwa od sklepu do sklepu, wsadza nos, węszy. Szuka zoologicznego. Kocha windę. No nie rozumiem tego zupełnie, ale tak raz na 1-2 tygodnie robię jej tę dziwną wycieczkę, choć niczego nigdy nie kupujemy wink
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:19
        Świetny smile
        Ujelo mnie to, że robisz psu wycieczki do galeriibig_grin
        Gros opiekunów uważa, że soacer jest dla nich, a nie dla psów,, więc nie wyobraża sobie np zmiany trasy, bo" pies ciągnie w drugą stronę".
        • dni_minione Re: Siad 08.11.24, 11:49
          Nie no, spacer jest w 100% dla psa, ja sama dla siebie oglądałabym w domu serial a nie snuła się po parkach niezależnie od pogody big_grin Czasem się zastanawiam, czy jak kiedyś mojego psa już nie będzie, to pozostanie mi nawyk łażenia. Innego psa raczej już nie wezmę, więc czy będę sama chodzić? Od 5 lat robię to codziennie 3 razy, średnio 8-10 km dziennie, byłoby dziwnie, gdyby to zniknęło.
        • nelamela Re: Siad 09.11.24, 20:07
          lilia.z.doliny napisała:

          > Świetny smile
          > Ujelo mnie to, że robisz psu wycieczki do galeriibig_grin
          > Gros opiekunów uważa, że soacer jest dla nich, a nie dla psów,, więc nie wyobra
          > ża sobie np zmiany trasy, bo" pies ciągnie w drugą stronę".
          >
          >
          > No wiesz przecież spacer jest dla psa.My chodzimy nad jezioro,moja uwielbia pomost i patrzenie na wodę pod pomostem.To jakaś niesamowita atrakcja dla mojej użytki.Nie kumam tego ale jak daje jej to radość?
      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:13
        Mój to mi potrafi kawę z ręki wytrącić, po wkłada pysk pod ramię i "podrzuca" 😅
        • elinborg Re: Siad 08.11.24, 15:10
          Mój też tak robi! Jak zwisają ręce wzdłuż ciała to zaraz je zagospodarowuje, żeby bezczynne nie były. Teraz jest już mocno starszym panem, ale jak był młodszy, kochał aportowanie, tzn. lubił, jak mu się rzucało zabawkę, biegł po nią, ale nie oddawał tylko trzeba było sobie ja wxiać. Więc to może ja aportowałam🤔😃?
          Kocha ludzi, ale dorosłych, dzieci nie za bardzo. Głaskać go można godzinami, nigdy nie ma dość.
        • wapaha Re: Siad 08.11.24, 17:43
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Mój to mi potrafi kawę z ręki wytrącić, po wkłada pysk pod ramię i "podrzuca" ?
          > ?
          bo jest pobudzony , ma za wysoki poziom kortyzolu suspicious
          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 17:43
            😅
    • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 11:21
      Moj pies nie zrobi siad na żądanie. Po prostu Rough Collie sa jednymi z najbardziej inteligentnych psow, ale z silna indywidualizacja i nie wykonuja co im kazesz gdy nie ma potrzeby. Tzn jak furkne: "Znowu ukradles Dziubdziusiowi misia! Drop it! Now! Drop it!" to nie odwracaja sie spusci uszy, ogon, wypluje zabawke i ruszy w ucieczce bo wie ze narozrabial. Ale na żądanie siad? A skad. W zyciu.

      Natomiast jade taksowka 500 m od domu a on juz wie ze zaraz bede i tanczy pod drzwiami. Moja rodzina uwaza, ze lepszy niz GPS jest w tych sprawach.Niemozliwe by psy to wiedzialy z wechu na 500 m od domu. To musi byc jakis dodatkowy zmysl
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:29
        Niemozliwe by psy to wiedzialy z wechu na 500 m od domu.
        Mozliwe
        • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 11:51
          No ale jak? Jestem iles ulic od domu zamknięta w puszce ( taksowka). Skad on wie ze zaraz bede no skad?
          • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 12:03
            princesswhitewolf napisała:
            > No ale jak? Jestem iles ulic od domu zamknięta w puszce ( taksowka). Skad on wi
            > e ze zaraz bede no skad?
            >

            Rodzina mówi - o zaraz przyjedzie princess, no i stąd wie.
            • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 20:31
              Nie, moze byc tylko jedna osoba
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:26
            No ale jak?
            Siedemdziesiąt razy silniejszy zmysł niż my. Poza tym zupełnie inaczej bangla- my czujemy zapach pizzy, a pies oddzielnie: mąki, sera, szynki, soli i wszystkiego, co wchodzi w skład.
        • dni_minione Re: Siad 08.11.24, 11:52
          Mój nie wie. Jak grzebię kluczem w zamku od zewnątrz, to mój pies czeka w środku na podejście żeby sprawdzić, czy to ja (dobrze, leci się witać) czy syn (olewka, wraca spać). Nie wyczuwa mnie pod drzwiami wejściowymi, sierota, a co dopiero jakbym taksówką jechała big_grin
      • berdebul Re: Siad 08.11.24, 11:45
        Tak to sobie tłumacz, ta ucieczka etc to CS, żeby deeskalować konflikt.
        Wykonywanie poleceń nie ma nic wspólnego z rasą, ma wiele wspólnego z treningiem, metoda motywacji itd.
        • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 11:50
          Nie to mi powiedzial trener na kursie/ treningu. Bardzo wiele zalezy od rasy wg niej, a juz ona chyba wie. Nie przypadkowo w wojsku, policji uzywa sie okreslonych ras.
          • berdebul Re: Siad 08.11.24, 11:53
            Używa się ras, które są nakierowane na współpracę z człowiekiem, oraz mają odpowiedni wygląd. Innych cech potrzebujesz u psa szukającego bomb, innych u psa pracującego w obronie.
            Natomiast wciąż - to jest cs, a olewanie komend wynika wyłącznie z treningu. Każdy trener wali taki ściemy, bo nikt nie chce stracić klienta. Been there.
            • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 20:36
              Jakos niespecjalnie mam ochote na przetrenowanie psa by wykonywal na sile durne rozkazy. Slucha sie gdy jest cos konkretnego i waznego
              • berdebul Re: Siad 09.11.24, 20:03
                Nie, słucha się kiedy mu pasuje, a Ty się z tego cieszysz. Jeżeli aby uzyskać wypuszczenie porwanego obiektu musisz powtarzać komendę, używać wykrzykników itd, to nauczyłaś psa, że normalnie wypowiadane komendy można olać.
                Mam i zawsze miałam „samodzielne” czy tam „niezależne” rasy, ale mogę komendę wyszeptać i będzie wykonana. I nie, nie używam awersji, ani wzmocnień negatywnych, jeśli znasz kwadrat motywacyjny.
        • kocynder Re: Siad 08.11.24, 19:23
          Myślę, że prawda leży pośrodku. Bo owszem, gros zależy od treningu, metody itd, ale... Od rasy jednak też. Miałam rasowe trzy sztuki. Goldena (nie liczę, bo był ratowany ze strasznych warunków i nie, wbrew niektórym "mądralom" z forum - to nie działa tak, że po pół roku czy roku w normalnych warunkach pies "zapomni" złe, którego doświadczył), owczarka niemieckiego - cudowny, mądry, totalnie skoncentrowany na pracy z człowiekiem pies, któremu zależało na wykonaniu zadania i dobermanka - co najmniej równie inteligentna jak ONek, ale duuużo trudniejsza. Nie dlatego, że nie rozumiała komend, albo że nie umiała. Umiała i rozumiała, ale nader często (zwłaszcza wobec "nowych" poleceniodawców) usiłowała sprawdzić, czy aby na pewno komenda "Waruj" nadal oznacza to co wcześniej? smile Więc w pełni wierzę, że są rasy, które trening może nauczyć, motywacja może pomóc, ale tak na prawdę wykonają polecenie o ile będą miały ochotę.
          • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:38
            Mówimy o właścicielce psa, którego ma od „nowości”. Więc w tym wypadku jest to miłe pitu pitu.
            • kocynder Re: Siad 08.11.24, 19:53
              Ja miałam od szczeniaka ONka i dobremankę. I właśnie zdecydowanie była różnica w ich "chęci współpracy". Zwłaszcza dobka, jak tylko wyczuła, że ktoś ma miękkie serduszko to wykorzystywała to poza granice rozsądku. I o ile mnie słuchała, to męża "zazwyczaj", a reszta świata mogła sobie jej rozkazywać do zdarcia gardła. I nie, to nie tak, że nagle głuchła czy tez że nagle przestawała rozumieć komendę. Po prostu nie chciała wykonywać i tyle.
              • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 19:58
                Miałam w dzieciństwie owczarkę kaukaską i ona słuchała tylko kobiet, czyli mojej mamy i, o dziwo, mnie, mimo, że byłam wtedy całkiem mała, miałam ze 7 lat :p
                Mojego ojca słuchala jak jej to było na rękę, mojego brata całkiem olewała:p bardzo ją kochałam, niestety dopadło ja jakieś paskudne chorobsko i umarła mi praktycznie na kolanach 😭
      • taje Re: Siad 08.11.24, 12:32
        Czyli innymi słowy masz kota, phi.
        • princesswhitewolf Re: Siad 08.11.24, 20:38
          Trzy koty... I psa.

          Moj pies dzisiaj. " Hamilton no nie siedz tutaj bo nie mozna przejsc." Hamilton wydaj z siebie pomruk niezadowolenia i przenosi sie dalej
          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 21:09
            Mój też tak robi, z tym pomrukiem 🤣
            • princesswhitewolf Re: Siad 09.11.24, 15:23
              No wlasnie. One wszystko rozumieja ale tylko jak chca.
              • szarmszejk123 Re: Siad 09.11.24, 15:27
                A nie, mój rozumie i zawsze robi o co proszę, choć czasem z pomrukiem:p pomruk wydaje głównie wtedy, kiedy mu mówię, że nie może mi leżeć pod nogami kiedy gotuje, bo mu w końcu spuszcze gorący gar na łeb ..
      • zyciemniekocha2000 Re: Siad 09.11.24, 13:49
        Moj poprzedni pies odstawial taniec na balkonie i bylo wiadomo,ze wraca moja Mama .Od przystanku do domu jakies 500 metrow i bylo ja widac z okna ale czesto odstawial ten taniec jak byla jeszcze w autobusie.Autobus widzialam ja z balkonu patrzylam w druga strone pies nie mial mozliwosci aby go zobaczyc.Moge przypuszczac ,ze mogl odroznic warkot autobusy ale nigdy sie nie pomylil i cieszyl sie tylko na ten konkretny autobus ( w Warszawie tych autobusow przejezdzalo sporo).
        • princesswhitewolf Re: Siad 09.11.24, 15:24
          No wlasnie. Rzecz w tym ze ja nie wazne czy piechota, czy taksowka, czy wlasnym samochodem czy na rowerze.... On wie jak jestem daleko daleko.
    • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 11:23
      Dzięki Lilia! Nie miałam pojęcia, wstyd 😵‍💫 Mój pies oczywiście zna komendę, ale w domu od razu się kładzie, mimo że odróżnia „siad” od „leżeć”. Na dworze siada sama kiedy czeka, ale chwilę później już się kładzie. Od Turid czytałam tylko sygnały uspakajające, szkoda że nie ma więcej książek po polsku, nie znoszę podcastów 🤪
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:29
        Alexis, liczyłam na twój głos smile
        Od dawna czytam z zachwytem o twoim podejściu do psa
        • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 11:33
          Dzięki ❤️ I wzajemnie.
    • default Re: Siad 08.11.24, 11:24
      Ja bym nie generalizowała, że absolutnie każdemu psu jest niewygodnie przybierać pozycję "siad". Być może ma to sens, gdy chodzi o szczenięta (chociaż wychowałam kilka miotów szczeniąt i owszem - czasem siadały, z własnej woli). I wszystkie moje dorosłe psy także czasem siadają, w różnych sytuacjach). O, teraz wróciłam z krótkiego wyjścia na siku - podczas gdy dwa sobie chodziły i węszyły, trzecia sobie usiadła jak słupek i czekała na sygnał do powrotu do domu.
      Z głaskaniem jest podobnie - jeden lubi, inny nie. To jak u ludzi - jedni lubią dotyk, fizyczną bliskość, inni są niedotykalscy.
      Natomiast zgodzę się co do tego, że kości niekoniecznie służą psu, ja podaję tylko psom dorosłym, ale w miarę młodym - i to tylko takie, które bardziej służą zabawie niż jedzeniu (czyli bardzo twarde, żeby ogryzły sobie mięsko, chrząstki i ścięgna, ale nie dały rady odgryzać kawałków kości).
      Z innych rzeczy - nie wierzę w "hierarchię stada" w odniesieniu do całej rodziny psio-ludzkiej, natomiast psy między sobą jakąś tam hierarchię ustalają, na pewno nie dokładnie taką jak wilki, ale są w grupie te dominujące i te uległe. Albo "outsiderzy", te stoją jakby obok.
      • berdebul Re: Siad 08.11.24, 11:44
        Piszesz o tzw mięsnych kościach, gdzie pies tak naprawdę nie zjadała kości, tylko kość służy za hmmm nośnik jedzenia (mięso, chrząstki, ścięgna).
        • default Re: Siad 08.11.24, 11:53
          No i o to chodzi, żeby nie jadł kości, wiem że pies teoretycznie trawi kości, ale w praktyce nieraz się przekonałam, że te pogryzione kawałeczki kości w przewodzie pokarmowym powodują często różne sensację - zaparcia, gazy, wzdęcia itp. Więc unikam, daję kość z mięsem, żeby była atrakcją (ciekawiej poogryzać niż dostać na misce), ale na jedzenie samej kości nie pozwalam. Zostawiam im do zabawy tylko takie kości,których nie ugryzą (np. ugotowane wołowe żebro).
    • pitupitt Re: Siad 08.11.24, 11:27
      "Przejdźmy do adremu"... Jprdl...🤦🤦🤦
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 11:31
        Przejdźmy do adremu"... Jprdl...
        To cytat z trójkowych spotkań kabaretowych 60 minut na godzinę. Stare kobiety z prowincji słuchały z zapałem i niektóre cytaty zaistniały w nich na zawsze ( w tych kobietach)
        Wiem, powinnam wziąć w cudzyslow
        • kotejka Re: Siad 08.11.24, 12:13
          nie musisz - osoby o niskich kompetencjach jezykowych po prostu nie rozumieją zabawy słowem, cytatów, dwuznacznosci, aluzji i parafraz
          rozkladanie im tego na czesci pierwsze psuje zabawe i stanowi cos na ksztalt tłumaczenia kawalow
          osoby z niskim zapasem slownikowym po postu musza z tym zyc
          nie dasz rady wszystkim pomoc, nawet biorac kazdy zart jezykow w cudzyslow
          kto mial zrozumiec, ten zrozumial wink
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:14
            Okeeej big_grin
          • homohominilupus Re: Siad 08.11.24, 14:54
            kotejka napisała:

            > nie musisz - osoby o niskich kompetencjach jezykowych po prostu nie rozumieją
            > zabawy słowem, cytatów, dwuznacznosci, aluzji i parafraz
            > rozkladanie im tego na czesci pierwsze psuje zabawe i stanowi cos na ksztalt tł
            > umaczenia kawalow
            > osoby z niskim zapasem slownikowym po postu musza z tym zyc
            > nie dasz rady wszystkim pomoc, nawet biorac kazdy zart jezykow w cudzyslow
            > kto mial zrozumiec, ten zrozumial wink

            Przybijam piątkę
        • javio Re: Siad 08.11.24, 13:36
          Para- męt pikczers czyli kulisy srebrnego ekranu albo Z pamiętnika młodej lekarki. Ech... to były teksty!
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:45
            Były big_grin
    • homohominilupus Re: Siad 08.11.24, 11:32
      A jak tak sama z siebie siedzi i wygląda jakby rozmyślała nad sensem życia?
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:15
        Wzięła i zjadła któryś tom Tatarkiewicza, ani chybi
        • kotejka Re: Siad 08.11.24, 12:19
          lilia.z.doliny napisała:

          > Wzięła i zjadła któryś tom Tatarkiewicza, ani chybi
          >
          a jakze
          i ma misję big_grinbig_grin
          • homohominilupus Re: Siad 08.11.24, 12:23
            Jakieś gryzonie w tych krzakach obstawiam 😃 ma ogromnie silny instynkt łowiecki
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:28
              ma ogromnie silny instynkt łowiecki
              O! I jak sobie radzicie? To wyzwanie jest
              • homohominilupus Re: Siad 08.11.24, 14:02
                Niestety w miejscach gdzie może być cos do upolowania(w tym inne psy 😕) i dostaje amoku jest ZAWSZE na smyczy.
    • berdebul Re: Siad 08.11.24, 11:43
      Mój pies sam siada i patrzy na włości wink nie wiem, może lubi ból.
      Uwielbia też być głaskany, pakuje się na kolana. Również obcych ludzi. 🙄
      I je kości, zmielone, ale jednak.
      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:21
        Przypomniałaś mi, jak ostatnio byłam u fryzjera i podczas mycia włosów fryzjerski pudel mi wskoczył na kolana i się umoscil, a jak go chcieli zdjąć to zaczął na właścicielkę warczeć 😅 mówili, że nigdy mu się to wcześniej nie zdarzyło 😅
    • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 12:00
      Nie siedzą, bo jest to dla nich niewygodne, niepotrzebne, niekomfortowe i bolesne.

      Doprawdy? 😃
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:14
        Doprawdy
        Tez byłam zaskoczona podczas seminarium
        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 12:27
          To nie zaskoczenie 😉
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Siad 08.11.24, 12:03
      A te badania to prowadzili na jakich psach?
      Bo chyba na tych zdeformowanych przez hodowców, które się rodzą już z chorymi i bolącymi stawami.
      Normalne psy siadają same z własnej woli i mogą siedzieć bardzo długo.
      Jak byłam mała w moim domu zawsze były psy, nikt ich nie uczył siadania, bo nie było takiej potrzeby, to były psy, które miały pilnować obejścia. Były uczone, żeby nie zjadać niczego od obcych, ani niczego, co leży na ziemi, żeby przychodzić na wołanie i innych rzeczy, ale nie siadania, bo to była zbędna fanaberia. Psami zajmował się mój ojciec i jak przychodził czas jego powrotu z pracy to psy siadały przed bramą i czekały. Siedziały tak nieraz parę godzin, jak przyjechał później niż zwykle.
      Nikt im nie kazał czekać, nikt im nie kazał siedzieć, mogły chodzić, leżeć, a jednak siedziały.
      Myślisz, że tak się lubiły umartwiać i sprawiać sobie ból tym siedzeniem?
      Teraz, jak patrzę na owczarki niemieckie, to żal serce ściska. Większość to kaleki, widać że chodzenie nie jest dla nich komfortowe, więc siedzenie może też boli.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:18
        Zawsze się rozciąga bazę danych na rozmaite jednostki.
        Temat zdeformowanych psów to inna kwestia. Ścięty tył, lapy- to jedna rzecz. Najgorsze są rasy brechacefaliczne. To jest prawdziwy dramat
    • kotejka Re: Siad 08.11.24, 12:16
      ciekawe, siegne po te babeczke
      ja pamietam, ze w tamtym watku bylam ta, ktora siadu bronila, bo mnie tak uczyla psia szkola, certyfikowana a jakze
      i moj pies wspolpracuje
      w sumie nie przekonuje mnie to, dlaczego uklad kostny psa jest slaby
      jezeli potrafi wykonywac mase skomplikowanych ewolucji, ciagnac zaprzeg izac9isnac szczeke z sila kilku ton
      to czemu ugiecie nozek ma byc cierpieniem
      ostatecznie nie slyszalam o psach, ktore sie dorobily zwyrodnien z powodu siadania
      jesli ja moge stanąc na glowie, to psisko moze posadzic dupkę wink
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:22
        Sięgnij. I daj znać, co wyszło.
        No pewnie, że dużo rzeczy zrobią. Po to mają wykształcony dodatkowy płat czołowy, żeby lepiej nas odczytywać i zaspokajać. Tak jest z głaskaniem. U ludzi w czasie dotyku wytrąca się oksytocyna, u psów dochodzi kortyzol ( nie od razu). Więc początkowa przyjemnosc mnisc przechodzi w ból, ale jest cierpliwie znoszony, bo psy wiedzą, że sprawia nam przyjemność to głaskanie. Nie do takich poświęceń w końcu są zdolne.
        • kotejka Re: Siad 08.11.24, 12:26
          niesamowite - mowisz ze znosza z milosci?
          moj sam przylazi i szuka kontaktu, kiedy mi to najmniej potrzebne
          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:27
            Masochista, jak mój :p
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:31
              Można tak to ująć. Przychodzą i nas trącają nosem, kiedy " jest nam źle". Doskonale wiedzą, że gdy je zaczniemy głaskać, to poleoszy się nam nastrój.
              Inną ciekawostką to słynne psie oczy z widocznym białkiem. To też robota ewolucji. Odpowiadam serii, chociaż przypuszczam, że teksty o masichizmue ito są sarkastyczne. Ale przychodzenie " w momencie kiedy ci to najmniej potrzebne" to raczej nie jest zbieg okolicznosci
              • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:33
                To mnie jest "źle" bardzo często, na to by wychodziło.. nawet sobie nie zdawałam z tego sprawy, dość szczęśliwa się czuję. Mówisz, że sama siebie oszukuję i pies wie lepiej? suspicious
                Te momenty, to np. kiedy sobie siadam z kawą i forum, cóż za nieszczęście, hmm
                • berdebul Re: Siad 08.11.24, 12:40
                  Mój też jest typu plaster. Warczy tylko na jednego kuriera, bo ten nigdy nie przyniósł psiej paczki 😂😂😂
              • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 12:48
                To jeszcze wytłumacz jak to jest, że pies nie jest ewolucyjnie przystosowany do głaskania, ale do pocieszania człowieka, dodam -swoim kosztem, już tak? 🤔
                • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:54
                  Nie bardzo wierzę w szczere intencje tego pytania, ale ponieważ targam ten krużganek oświaty, to wchodzę w to ( bez względu na ilość jadu, jaka na mnie spada). Zawsze znajdzie się ktoś, kto po cichu uwierzy w badania naukowe, zastosujemy siebie i da radość psu.
                  O co pytasz konkretnie?
                  • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 12:59
                    Zadałam bardzo konkretne pytanie🤷
                    Gdzie ten jad na ciebie spada?
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:09
                      Ok. Nie było potrzeby żeby psa głaskać. On miał inne zadanie- najpierw z daleka, ale bliżej niż inne zwierzęta. Potem oswojenie przeszło w udomowienie ( różnica jest zasadnicza), ale morfologicznie pewne cechy zostały. To jest właśnie wyrzut konkretnych hormonów.
                      Podobnie jest z łapami. Psy organicznie nie znoszą dotykania ich łap, ponieważ takie coś było nieuzasadnione ewolucyjnie. Nie wiem, czy masz psa, ale jeśli masz, to możesz przeprowadzić krotki eksperyment. Kiedy pies leży, delikatnie dotknij jego łapy. Najprawdopodobniej w odpowiedzi zacznie cię lizać po ręce, która goditykasz. Lizanie po. ręce jest prośba o dystans.
                      Nie wiem, czy wyczerpałam temat czy wciąż nie
                      • ib_k Re: Siad 08.11.24, 13:17
                        "Lizanie po. ręce jest prośba o dystans"

                        🤣
                        A wiesz to skąd? Pies ci powiedział? Co za głupoty...
                        • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:25
                          Tu masz więcej o tych głupotach. Lizanie ma różne znaczenia, a jednym z nich jest proszenie o zostawienie go w spokoju.
                          Liczę się z tym, że ten artykuł również jest stekiem bzdur, więc wrzucam bardziej z obowiązku
                          www.psy.pl/artykuly/zachowanie/czy-pozwalac-psu-na-lizanie-po-twarzy
                          • default Re: Siad 08.11.24, 14:21
                            lilia.z.doliny napisała:

                            > Lizanie ma różne znaczenia, a jednym z nich jest proszenie o zostawienie go w spokoju

                            A czym jest lizanie po nodze ? Nasz Bronek często stoi przy mnie, gdy coś robię w kuchni - ja sobie stoję i zajmuję się robieniem posiłku, zmywaniem, czy co tam jeszcze w kuchni się robi - a on siedzi (siedzi !!! na dupie, nie leży, ani nie stoi) przy moich nogach i je pracowicie liże. Kostki i łydki.
                            To co chce mi przez to powiedzieć? Bo ja przypuszczam, że po prostu chce okazać miłość oraz upewnia go to, że jestem jego pańcią i jesteśmy razem. Ale co ja tam wiem, nie prowadziłam nigdy żadnych naukowych badań w tym zakresie.
                            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 14:25
                              Bo ja przypuszczam, że po prostu chce okazać miłość oraz upewnia go to, że jestem jego pańcią
                              Być może.
                              Lizanie ma różne znaczenia. Być może to wasz rytuał ( rytuały są bardzo ważne). Może kiedyś cię polizał, a potem cis oysznego dostał ?
                              Za chwilę wkleje ci fajny artykulo tym, co psy nam mogą powiedzieć przez lizniecie
                              • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 14:26
                                Poczytaj, fajne
                                www.psy.pl/artykuly/zachowanie/czy-pozwalac-psu-na-lizanie-po-twarzy
                                • default Re: Siad 08.11.24, 15:07
                                  Poczytałam. Dla mnie to są oczywiste spostrzeżenia, mimo że nie jestem behawiorystą. Jak się ma psy całe życie i całe życie traktuje się je jako członków rodziny, to psie sygnały odczytuje się bez problemu. Gorzej, gdy trafi się osobnik zaburzony, z traumatyczną przeszlością, której się nie zna - ale i wtedy, powolutku można dojść do porozumienia. Bronek jest właśnie takim kompletnie porąbanym psem, z nieznaną, ale raczej trudną przeszłością. I jego sygnały mogą być mylące, bo on sam ma problemy ze sobą. Z rozpoznawaniem swoich uczuć i z przekazywaniem informacji o swoich uczuciach. Ale na szczęście trafił do nas, a ja mam i doświadczenie i cierpliwość - więc jakoś nam idzie 🙂
                                  • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 15:19
                                    Jak się ma psy całe życie i całe życie traktuje się je jako członków rodziny, to psie sygnały odczytuje się bez problemu.
                                    Tak, tylko chodzi o to, by czytać je prawidłowo.
                                    Ile ja się naczytałam/ nasłuchałam o " psim uśmiechu". Słodkim takim. Tymczasem to jeden z najbardziej ewidentnych sygnałów stresu. Podobnie jest z mersajacym ogonem, podczas gdy tylko jeden rodzaj mersania jest bezdyskusyjnie przejawem radosci
                                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 15:19
                                      *Merdania oczywiscie
                                    • ib_k Re: Siad 08.11.24, 15:21
                                      🤣
                      • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:18
                        Nie wyczerpałaś, bo odbiegłaś od tematu. Skąd założenie, że pies, widząc cię smutną, myśli sobie - oooo, wetknę łeb pod pachę, niech mnie głaszcze, bo wiem, że jej to poprawi nastrój.
                        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:20
                          W ogóle założenie, że pies robi coś dla człowieka z miłości, poświęca się dla niego swoim kosztem, to czysta antropomorfizacja.
                          • ib_k Re: Siad 08.11.24, 13:22
                            Dokładnie tak, opinie tzw. behawiorystów które powtarza Lili to takie głupoty że aż wstyd że ktoś w to wierzy.
                            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:25
                              tzw. behawiorystów
                              Aha
                          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:26
                            Antropomorfizacja to zupełnie coś innego. I, zgadzam się, jest wielkim problemem. To, o czym dzisiaj napisałam, to raczej biologia
                            • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:33
                              To może sprawdź sobie definicję w słowniku.
                        • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:20
                          Bo pies nie myśli, tylko wywesza.
                          • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:22
                            Oooooookej.
                        • taje Re: Siad 08.11.24, 13:25
                          Nie wiem jak psy, ale mój kot zdecydowanie wie, kiedy mam doła - przychodzi wtedy i mnie delikatnie podgryza po rękach albo liże.
                          • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:32
                            No i teraz mogłabym ci napisać, że bardzo źle interpretujesz przyczynę podgryzania przez kota, ale tego nie zrobię, bo zupełnie nie o tym napisałam w poprzednim poście.
                            Chyba, że zakładasz wówczas, że kot robi to wbrew sobie i poświęca się dla celu.
                            • taje Re: Siad 08.11.24, 14:33
                              Nie wiem, jaki jest mechanizm, ale wygląda to tak, jakby chciał mnie pocieszyć. Podgryzanie i lizanie to w kocim świecie wyrazy uczucia i bliskości.
                              • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 14:38
                                Podgryzanie i lizanie to w kocim świecie wyrazy uczucia i bliskości.

                                Zgadzam się.
                                I zapewniam, kot nie robi tego wbrew sobie.
                                • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 14:43
                                  Mój kot lubi położyć mi się prawie na głowie i żuć moje włosy.. czego to objaw?
                                  • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 14:50
                                    Że musisz je częściej myć? 🫢 (Przepraszam, musiałam).
                                    • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 14:56
                                      No muszę, bo mnie obslinia🤣
                                      • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 14:59
                                        A tak serio, to nie ma sensu doszukiwanie się w zachowaniu zwierzęcia 1:1 odpowiednika zachowania ludzkiego. On to robi, żeby JEMU było przyjemnie.
                                        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 15:00
                                          Mój mi siada na łbie, kiedy mam migrenę i rozumiesz, nie robi tego dlatego żeby ulżyć memu cierpieniu, wesprzeć mnie w niedoli i okazać współczucie. Siada tam, bo jest wtedy super ciepło w dup.ę.
        • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 12:34
          U moich shihtzów to by się zgadzało, nie lubią głaskania.
          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:40
            No i nie wszystkie muszą lubić, ale teoria, że właściwie, to żadne nie lubią, wydaje mi się mocno naciągana.
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:49
              Fakt, z tym było mi się najtrudniej zmierzyć. Podobnie jak z kilkoma innymi sprawami. Czwarty rok uczę się czytać psie sygnały, a cały czas mnie coś zaskakuje. Miejscem szczególnej troski są np psie place zabaw, gdzie dochodzi do regularnych aktów przemocy, które my odbieramy jako zabawę w berka np
              • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 12:54
                No ale to co w zasadzie proponują ci specjaliści? Mam nie głaskać jak sam prosi o glaski? Odganiać się mam od psa? To by było dla niego ciosem prosto w serce.
                • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:03
                  Mam nie głaskać jak sam prosi o glaski?
                  Kwestia odczytania. Ja bym podpatrzyła, kiedy przychodzi i w jakich okolicznościach. Bo to nie jest tak, że zawsze i już. My widzimy świat inaczej niż psy. One wiedzą, kiedy urządzimy awanturę chłopu ZANIM podniesiemy głos i w ogóle zdamy sobie sprawę, że jesteśmy na wkurwie. Więc być może coś się dzieje, że pies przechodzi we flirt. Nie wiem, trudno mi wyrokować nie widząc was razem.
                  Dla mnie najtrudniejsze w pracy behawiorysty było nabranie pokory wobec psiego świata i jak mało o nim wiemy. Jest doskonała specjalistka od czytania sygnałów. Miałam zaszczyt się u niej uczyć. Pierwsze spotkania były dla mnie szokiem. Puszczała nam kilkusekundowy film, na którym NIC się nie działo, po czym analiza wskazywała. Na takie nagromadzenie emocji i znaków, że magisterkę można napisać.
                  Joanna Błońska. Polecam.
                  • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 13:32
                    Przychodzi w różnych okolicznościach, nie ma w tym żadnych reguł w sumie, albo ja ich nie widzę.
                    Nie odpowiedziałaś jednak na moje pytanie o to, co radzą specjalisci- odganiać takiego psa? Nie głaskać?
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:42
                      To jeszcze raz- trzeba oglądu na całość, bo od tego zależy postępowanie. Wiesz, znajdzie się przyczyną, zniknie skutek. Jeśli wiedziałabym, co stoi za flirtem, to zupełnie innej odpowiedzi bym ci udzieliła. Być może on naprawdę lubi dotyk, ale trudno mi w to uwierzyć tak bezdyskusyjnie. Wg badań psich neurologów, przyjemność trwa kilka- kilkanaście minut, potem dochodzi ból. Albo inaczej- na przyjemność nakłada się duży dyskomfort. Ja bym bardzo uważnie patrzyła na psie reakcje podczas tego głaskania. Odpychać - nie, ale patrzeć uważnie. Jeśli leży i jest wyluzowany, to oznacza że jest mu dobrze. Gdy dojdą subtelne niwe sygnały - to znaczy, że jest już mniej fajnie. Mam na myśli: lizanie cię po ręce, otwarty pysk, uszy położone wzdłuż głowy, dyszenie, ziewanie, oblizywanie, otrzepywanie. To wszystko to sygnały stresu.
                      Ps cieszę się, że pomimo dużego dystansu do tego, co pisze, zachowujesz fajny styl rozmowy
                      • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 13:48
                        A to ja go dłużej, niż kilkanaście minut nigdy nie glaskam, bo mi się nie chce:p
                        I to zwykle ja mu mówię, że już wystarczy a on wtedy za zwyczaj kładzie się z takim pomrukiem brzmiącym jak obraza :p
                        A jeśli chodzi o lizanie, to nie liże mnie właściwie nigdy.
                        Czasem też kładzie mi się pod zasięgiem stopy kołami do góry, bo wie, że go wtedy stopą po brzuchu będę drapać, sam to sobie wykoncypował 🤷
                        • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:52
                          A to ja go dłużej, niż kilkanaście minut nigdy nie glaskam,
                          No i dobrze się uzupełniacie.
                          Jak mowioam- ważna jest całość. Wiesz, ja nie wbijam się ludziom do chaty i nie tłukę, że mają robić tak i tak. Często po prostu cis sugeruje, a ludzie z ciekawości wypróbowują. Kiedy zadziała, z automatu nabierają do mnie zaufania i dalej nam już idzie łatwo.
                        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:52
                          Raczej nikt normalny nie głaszcze psa godzinami bez przerwy.
                          I to, że pies wysyła sygnały, kiedy ma dość a jednocześnie pozwala na kontynuację, nie jest również żadnym nowym odkryciem. Nie jest również poparciem tezy, że absolutnie żaden pies nie lubi dotyku i jak daje się głaskać, to znaczy że jest lękowy/poświęca się dla ojczyzny.
          • pade Re: Siad 08.11.24, 12:45
            Moja uwielbia. Kładzie się na plecy i domaga głaskania po brzuchu. I to długo!
            • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 12:56
              Lilia, odniesiesz się do tego?
              Ja moją też głaszcze po brzuchu z rana, ale na moją inicjatywę. Pewnie zależy od przypadku wink Ciągle słyszę, że shih tzu kochają dzieci, mają mnóstwo energii i są niesamowicie przyjacielskie, a moje nie podzielają tych cech (od zakończenia wieku szczenięcego).
              • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 13:02
                Pade, a jak twój piesek? Pamiętam że bardzo chorował, wszytko w porządku od tamtej pory? Ty chyba też masz seniorkę?
                • pade Re: Siad 08.11.24, 13:36
                  Dziękujęsmile Odpukać ale mimo, że jest starszą panią trzyma się naprawdę nieźle. Jedyne co jej dolega to drożdżyca ucha, która ciągle wraca. Wiem, że podłoże może być alergiczne i już się ucieszyłam, że na samym indyku przestała lizać łapy, z uszami też było dobrze, no i znów wszystko wróciłosad
                  • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 15:05
                    Super! W kwestii alergii mam doświadczenie z poprzednim seniorem, mogę napisać tylko jak sobie radziłam, w sensie co jemu pomogło, a stan uszu był katastrofalny zanim wzięłam się za alergię (jednak najczęstszą przyczynę u tej rasy) na poważnie.
                    Kiedy zmienialiście monodiety i na żadnej nie było dobrze, to koniecznie wypróbuj karmę z białkiem hydrolizowanym. Są i puszki i chrupki. Masz do wyboru- hills z/d (uszy po 2 tygodniach zdrowe, byłam w szoku), royal canin hypoallergenic i vet life ultra hypo. Mój jadł przez 15 lat życia wszystkie wymienione i alergia była opanowana, zapalenia uszu bardzo rzadko.
                    Nie wiem, czy twoja się prócz tego drapie- jeżeli tak, to zastrzyk cytopoint, albo apoquel tabletka. Do uszu, jeżeli tego nie stosowaliście to przemywanie Malacetic Aural, a po paru minutach maść od weta Aurizon. On z tego co sama zauważyłam i co mówił dermatolog jest najlepszy.
                    • pade Re: Siad 08.11.24, 21:04
                      alexis1121 napisał(a):

                      > Super! W kwestii alergii mam doświadczenie z poprzednim seniorem, mogę napisać
                      > tylko jak sobie radziłam, w sensie co jemu pomogło, a stan uszu był katastrofal
                      > ny zanim wzięłam się za alergię (jednak najczęstszą przyczynę u tej rasy) na po
                      > ważnie.
                      > Kiedy zmienialiście monodiety i na żadnej nie było dobrze, to koniecznie wyprób
                      > uj karmę z białkiem hydrolizowanym. Są i puszki i chrupki. Masz do wyboru- hill
                      > s z/d (uszy po 2 tygodniach zdrowe, byłam w szoku),

                      Podaj proszę linka do tego hillsa.
                      Royal canin nie działa.

                      royal canin hypoallergenic
                      > i vet life ultra hypo. Mój jadł przez 15 lat życia wszystkie wymienione i alerg
                      > ia była opanowana, zapalenia uszu bardzo rzadko.
                      > Nie wiem, czy twoja się prócz tego drapie- jeżeli tak, to zastrzyk cytopoint, a
                      > lbo apoquel tabletka. Do uszu, jeżeli tego nie stosowaliście to przemywanie Mal
                      > acetic Aural, a po paru minutach maść od weta Aurizon. On z tego co sama zauważ
                      > yłam i co mówił dermatolog jest najlepszy.

                      Dziękuję.
                      • alexis1121 Re: Siad 09.11.24, 06:52
                        W kwestii Hillsa- obserwuj czy u twojej nie ma po jakimś czasie biegunek. Mój zaczął mieć luźne stolce po paru latach dopiero i wtedy zmieniłam karmę; ale wet mówił że niektóre psy tak po tych chrupkach mają.



                        www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/hills_prescription_diet/z_d_allergy_skin_care/633828?variantId=633828.4&utm_source=google&utm_medium=google_pmax&utm_campaign=21760538130&utm_term=633828.4&utm_content=pla&utm_id=21760538130_21760538130&gad_source=1&gbraid=0AAAAAD9Xn6V8FpifbE39zpE8L6T8wWE6q&gclid=Cj0KCQiAire5BhCNARIsAM53K1iapybClUD-PzJtfDEO9AELLtQwLvWesCn-5Y2tvt6KAgbi79baWykaAlBCEALw_wcB&activeVariant=633828.4
                  • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:40
                    Sprawdź środowiskowe, te są wiarygodne z krwi u psów. Jak wraca o takiej porze, to mogą być pleśnie/grzyby i inne dziadostwo.
                    • pade Re: Siad 08.11.24, 21:17
                      berdebul napisała:

                      > Sprawdź środowiskowe, te są wiarygodne z krwi u psów. Jak wraca o takiej porze,
                      > to mogą być pleśnie/grzyby i inne dziadostwo.

                      Środowiskowe co?
                      • alexis1121 Re: Siad 09.11.24, 06:50
                        Nasz wet mówił że u seniorów żadne z tych testów nie mają sensu, nawet jeżeli jest to alergia na pleśnie, pyłki lub cokolwiek innego to nie ma na to żadnego leczenia, jedynie podanie cytopointu jeżeli pies się drapie.
                        • berdebul Re: Siad 09.11.24, 20:07
                          BS. Jest cała masa rzeczy, którą można zrobić żeby ułatwić psu funkcjonowanie. Zródłem pleśni i innego dziadostwa są np. rośliny doniczkowe, można wstawić oczyszczacz powietrza bo pies większość dnia i tak pewnie jest w domu. Częściej prać posłania, wycierać psa na mokro po spacerze itd. Dziesiątki małych rzeczy, które w sumie zmniejszają ekspozycję na alergeny. Plus wspieranie układu odpornościowego (w tym dbanie o florę jelit, odpowiedni poziom b12).
                      • berdebul Re: Siad 09.11.24, 20:04
                        Alergie.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:15
        jezeli potrafi wykonywac mase skomplikowanych ewolucji, ciagnac zaprzeg i
        Podstawą jest tzw łańcuch łowiecki, od którego " wzięły się" rasy. Są grupy psów, które mają w związku z tym.inne predyspozycje, jednak nie ma to przełożenia na cały gatunek. Np nowofundlandy mają tak odmienne cechy anatomiczne, że chyba bliżej im do kaczki ( zart, wolę dodać)
    • n-ell Re: Siad 08.11.24, 12:47
      Napiszesz wiecej o kościach? Bo głaskanie to wiem o co chodzi.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 12:51
        Największym błędem jest dawanie psu kości - resztek z ugotowanej zupy choćby. Nigdy, przenigdy gotowanych kości nie wolno podawać. Ostatnio mieliśmy też przypadek śmierci półrocznika, który dostał niby bezpieczne kurze łapki. Podajemy psu duże, twarde, surowe kości np wołowe.
        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 13:02
          Ale przecież o tym było wiadomo i 20 lat temu! (Że nie należy dawać gotowanych kości). To jakby co innego, niż całkowity zakaz podawania kości.
        • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 13:04
          lilia.z.doliny napisała:
          > Największym błędem jest dawanie psu kości - resztek z ugotowanej zupy choćby. N
          > igdy, przenigdy gotowanych kości nie wolno podawać. Ostatnio mieliśmy też przyp
          > adek śmierci półrocznika, który dostał niby bezpieczne kurze łapki. Podajemy ps
          > u duże, twarde, surowe kości np wołowe.
          >

          Ty to wszystko wiesz z książek?
          Wszystkie moje psy dostawały gotowane kurczaki z koścmi. Ugotowane kości kurczęce są tak miękkie, że człowiek ze zdrowymi zębami by je pogryzł bez problemu.
    • bardzo_wredna_dziewucha Re: Siad 08.11.24, 13:04
      Ciekawe, mój pies sobie czasem sam siada i kontempluje świat, ale faktycznie niezbyt często. Komendy siad używam rzadko, w sumie tylko jak chcę skupić jego uwagę na chwilę.
      Co do treningu pozytywnego: mój pies jest najlepszym przykładem, że to działa bardzo dobrze. Dostałam go "w spadku" po człowieku, który uważał, że psa trzeba zdominować i te wszystkie inne bzdury o stadzie i samcach alfa, w efekcie miałam 7 letniego psa, który gryzł bez ostrzeżenia po łydkach, rzucał się na inne psy i potrafił się zsikać ze strachu. Nie było łatwo go ogarnąć, ale po 3 latach było już lepiej, a po 6 jest bardzo dobrze. Jest teraz statecznym starszym panem, boi się mniej, widać, że jest szczęśliwy na spacerach, a nie spięty i gotowy do ataku. Każdego, kto wierzy w dominację mam ochotę walnąć w łeb.
    • afro.ninja Re: Siad 08.11.24, 13:09
      Ogólnie ludzie robia z psami rzeczy, ktorych nie powinni robić, przede wszystkim je przekarmiają, karmią suchym żarciem. Traktują jak małego człowieka, a to jest po prostu pies. Biorą rasy, które nie powinny mieszkać w blokach, mieście, ale liczy się wygląd i chęć posiadania psa określonej rasy.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:10
        Traktują jak małego człowieka, a to jest po prostu pies. Bi
        Pełna zgoda.
    • afro.ninja Re: Siad 08.11.24, 13:12
      Co do dotyku, moim zdaniem, im pies jest mniej dotykany, tym lepiej. Niestety ludzie uwielbiają dotykać psa po głowie, pysku, przy tym patrząc mu się prosto w oczy.
      Spotkałam się już z opinią, że dogoterapia to męczenie psa.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:17
        Mam swoje zdanie na temat dt, ale nie wyskakuje z nim przed orkiestrę big_grin
        Nie dyskutujemy z faktami- tak, to jest męczenie psa.
        Ciekawe, co zauważyłaś o tym dotyku. Fachowo nazywa się to syndrom psa menela i rozgrzewa behawiorystów do czerwoności.
        • afro.ninja Re: Siad 08.11.24, 18:24
          Z tym psem menela, to ludzie idealizują menela.
      • elinborg Re: Siad 08.11.24, 15:45
        A nie, po głowie pies nie lubi, mój od razu zadziera głowę do góry. Ja też sama psa nie glaszczę, tylko jak chce.Chce prawie zawsze,to inna sprawa.I tam, gdzie chce- jak leży, najczęściej po brzuchu, delikatnie klepię- on potrafi zasnąć przy tym. Jeśli głaszcze nie tam, gdzie lubi,albo w złym tempie, to zaczyna podnosić łapę albo macha ogonem- wtedy zmieniam miejsce.
      • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:43
        I? W wyniku udomowienia psy patrzą na ludzką twarz, rozpoznają mimikę i reagują adekwatnie do niej na +/- poziomie 2-3 letniego dziecka.
    • klaramara33 Re: Siad 08.11.24, 13:24
      Z chęcią poczytam bo mam psa pierwszy raz w życiu. Wcześniej gryzonie, kontakt z psami miałam spory u rodziny dalszej ale okazuje się, że w swoim domu to inna bajka. Mój kocha głaskanie i nie znosi przybliżania twarzy do jego mordki, lubi ppatrzeć w oczy co chwila na krótko, ludzi lubi ,niestety nie mogę tego napisać o innych psach bo zwykle do nich jest agresywny.
      • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:46
        Umów się na spacery socjalizacyjne, z dobrym, rozsądnym behawiorysta który nie naciska na bycie socjalnym i podbieganie do innych psów, a na prawidłową komunikację i spokojne mijanie. Celem nie jest zrobienie z psa super kolegi, celem jest nauczenie olewania innych psów.
    • iwles Re: Siad 08.11.24, 13:32

      Tiaaaa
      Szkoda, że d..a nie boli, jak siedzi pod stołem podczas obiadu i czeka, może coś spadnie.
      I jeszcze śledzi każdy ruch ręki człowieka 😆
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:33
        Ano śledzi.
        Tak to wszystko się zaczęło smile
    • em_em71 Re: Siad 08.11.24, 13:35
      Mój głos w dyskusji jest taki, że to dorabianie d... uszu, jak i inne teorie, o których mowa w wątku.
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:43
        Dziękuję za głos w dyskusji tongue_out
    • mava12 Re: Siad 08.11.24, 13:51
      ciekawe, że psy np.zostawiane od sklepami, jakos nie mają problemów z "siadem". Mimo że nikt im komendy nie wydaje...
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:54
        Psy zostawiane pod sklepem to problem sam w sobie.
        • mava12 Re: Siad 08.11.24, 14:04
          niemniej nie zmienia perspektywy, jesli chodzi o siadanie
    • astomi25 Re: Siad 08.11.24, 13:56
      Nie czytalam jeszcze tego watku,chcialam tylko powiedziec ze to byl moj watek.
      I Cola dalej dalej nie umie siad.
      W ogole nic nie umie🤦🏻‍♀️🤪
      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 13:58
        Może umie być asertywna big_grin
      • mava12 Re: Siad 08.11.24, 14:09
        a jak ją uczyłaś? ja, sto lat temu, kiedy byłam na szkoleniu ze swoim psem, to przy komendazie "siad" naciskało się zad psa, zmuszając do siadu niejako naturalnie, powtarzając przy tym komendę, I oczywiście, jakis smakołyk po poprawnym wykonaniu.
        Nie czytałam twojego wątku.
        • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 15:12
          O tak, znam tę metodę z 2010 roku, na szczęście wiele się zmieniło w dziedzinie psich nauk.
          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 15:29
            Zmieniło,ale wciąż stosuje się siłowe metody treningowe. Konkretnie tresurę.
            Btw widziałam, że pisałaś gdzieś o macie do lizania ( sorry, wątek się rozrósł i jest chaos). Polecam też gry planszowe dla psów. Idealne zwłaszcza dla osobników wycofanych, z niskim poczuciem wartości, niepewnych siebie. Mamy już pierwsze sukcesy - tzn głównie mały,lekowy adopciak z Podlasia smile
            Gra w grę, wygrywa i pozwala sobie na coraz więcej w życiu smile
            • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 15:39
              I dochodzimy do ciekawego momentu, kiedy to głaskanie przez człowieka jest niezgodne z ewolucją, natomiast planszówka to już spoczko.
              • bi_scotti Re: Siad 08.11.24, 15:52
                maleficent6 napisała:

                > I dochodzimy do ciekawego momentu, kiedy to głaskanie przez człowieka jest niez
                > godne z ewolucją, natomiast planszówka to już spoczko.

                Bingo! Nic dodac, nic ujac! Cheers.
              • ib_k Re: Siad 08.11.24, 16:19
                Prawda, coraz zabawniejszy ten wątek😁
            • czcigodnystarzec Re: Siad 08.11.24, 15:45
              lilia.z.doliny napisała:
              > Mamy już pierws
              > ze sukcesy

              Daj link do waszych sukcesów.
              Proszę o link, bo razie gdybym kiedyś musiał skorzystać z porady w sprawie psiej, to na pewno nie chciałbym trafić do was.
              • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:21
                Nie sądzę, że kiedykolwiek zdecydujesz się skorzystać z tego typu pomocy, więc bez obaw - nikt od nas nie zniszczy twojego psa prawidłowym odczytywaniem komunikatów
                • ib_k Re: Siad 08.11.24, 16:28
                  "nikt od nas nie zniszczy twojego psa prawidłowym odczytywaniem komunikatów"

                  Skąd w tobie tyle aroganckiej pewności że tylko ty masz rację?
          • mava12 Re: Siad 08.11.24, 15:53
            >O tak, znam tę metodę z 2010 roku, na szczęście wiele się zmieniło w dziedzinie psich nauk.

            jak widać - niezbyt skuteczne.
            W tamtej tresurze/nauce, nie było niczego siłowego, psów nie karciło się a jedynie nagradzało, za dobrze wykonana komendę więc nie wiem do czego pijesz.
            • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 16:05
              A ja do czegoś piję? 😅 Mój pies miał dociskany zad i nigdy nie usiadł, drugi nie miał i pojął tę komendę od razu.
              W Szczecinie w 2010 była tylko jedna szkoła psia Grom, widziałam jak są szkolone psy i wiałam stamtąd, przy drugim w 2014 były stosowane metody skandynawskie i mam w domu geniuszkę (oczywiście to też kwestia predyspozycji).
              • mava12 Re: Siad 08.11.24, 16:24
                ja swojego psa szkoliłam pod koniec lat 80-tych, a więc na pewno nie w czasach kiedy wszystko robiło sie dla kasiory, wyłącznie.
                Mój pies siadał i wykonywał inne komendy, bez problemu, po tym szkoleniu. A że był to owczarek niemiecki to sama uznałam, że takie szkolenie jest niezbędne, co wtedy nie było popularne.
                Nie wiem, jak wygladały takie szkolenia w czasach "wysoce komercyjnych", gdzie tylko kasa była ważna a nie rezultat.
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:17
              W tamtej tresurze/nauce, nie było niczego siłowego, psów nie karciło się a jedynie nagradzało
              W nurcie wzmocnień pozytywnych już samo lekkie naciskanie psu na zad jest zabronione.
              • mava12 Re: Siad 08.11.24, 16:31
                >W nurcie wzmocnień pozytywnych już samo lekkie naciskanie psu na zad jest zabronione.

                już naprawdę takich bzdur nie da się czytać...
                no bardzo cie przepraszam ale nawet jak ty chodzisz na byle jakie zajecia sportowe, lub qusi sportowe, np, jogę, to instruktor też poprawia twoją sylwetkę, naciskajc na biodra, tyłek , ramiona, zebys uzyskała prawidłową pozycję. Choć nie wydaje komend przy tym...
                To też "zabronione", by nie powiedzieć "tortura"???
                • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 16:36
                  No i potem widać efekty, cała masa ludzi prowadza kompletnie niewychowane psy, bo przecież nic nie można.
                  • alexis1121 Re: Siad 08.11.24, 16:39
                    Raczej dlatego, że są nieświadomi posiadania psa i leniwi. Jak ktoś chce stosować awersję, to psa też tak wychowa, ale praca to praca, nie każdemu się chce.
                  • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:47
                    Szarm, wolno wszystko, byle bez przemocy. Twoje zdanie zabrzmiało trochę jak frazes o bezstresowym wychowaniu i jego efektach widocznych na ulicach. Chodzi o to, że psa trzeba przekonać a nie pokonać, a to naprawdę jest możliwe przy zerowym nacisku.
                    • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 16:50
                      Trochę tak miało zabrzmieć, bo wydaje mi się po prostu, że wiele osób rozumie to mylnie i z psem ( jak i dziećmi) nie robi NIC.
                      • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:53
                        Błąd. To, z czym się spotykam w pracy, czasami prowadzi do niebezpiecznych wniosków, że powinno być pozwolenie na psa...
                        • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 16:57
                          Nie wiem, z czym ty się spotykasz, ale ja się ostatnio spotkałam np. Z bardzo agresywnym wyżłem weimarskim, którego właściciel ledwo co dawał radę utrzymać i wydawał się całkiem dumny z tego, że pies go kompletnie nie słucha " bo on już taki jest" 🤷
                          • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:06
                            No ale ci z tego wynika? Myślisz, że gdyby go tłukł czy cos podobnego, to ten pies byłby mniej agresywny? Tu mamy do czynienia ze zdiagnozowanym debilem na dwóch nogach i agresywnym psem.
                            • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 17:18
                              Skąd ci to przyszło do głowy?
                        • maleficent6 Re: Siad 08.11.24, 17:14
                          Oczywiście, że na psa powinno być wydawane zezwolenie, po odpowiednim szkoleniu, uiszczeniu wysokiej opłaty i przy okresowej kontroli.
                    • mava12 Re: Siad 09.11.24, 13:27
                      >Chodzi o to, że psa trzeba przekonać a nie pokonać, a to naprawdę jest możliwe przy >zerowym nacisku.

                      tia...najlepiej pogadać z psem przy herbatce...
                      To, ze naciśniesz lekko jego zad, nie znaczy, że go zmuszasz, czy wręcz torturujesz. Po prostu nadajesz kierunek jego ruchom. Podobnie, jak instruktor na siłowni poprawia twoją sylewtke podczas ćwiczeń, o czym wspomniałam wyżej.
                      Nie chciałabym poddać swojego psa twojej "pracy". Duzo lania wody, podbudowane tzw. behawioryzmem. Wiedzy mało.
                      • lilia.z.doliny Re: Siad 09.11.24, 13:57
                        Są inne metody. Nacisk to nie są tortury, ale zachowanie niezgodne z nurtem pracy, w którym działamy.
                        Nie ma też obowiązku korzystać z pomocy takich nieuków, jak my, więc jakby nie ma sprawy
                • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:45
                  Rozumiem, że nie wszystkim to odpowiada.
                  Ja pracuję akurat w tym i tylko tym nurcie. Widzę ogromną różnicę w relacji na linii opiekun- pies w opozycji do relacji opartej na awersji, choćby minimalnej.
            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 16:51
              Da się bez naciskania na zad. Zaczynamy od stania, stopniowo pokazując psu smaczek, ale nad jego głową. Pies sam decyduje, kiedy chce spojrzeć na tyle wysoko, że przechodzi do siadu. Wtedy dostaje nagrodę ( przy jednoczesnym wypowiedzeniu slowa- komendy). Żeby działo się to płynnie, potrzeba kilku- kilkunastu powtórzeń. Ważne jest jednak, żeby trening kończyć zawsze wtedy, gdy psu idzie dobrze, kiedy jest na wznoszącej. Takie tam.
              • bi_scotti Re: Siad 08.11.24, 17:08
                lilia.z.doliny napisała:

                > Da się bez naciskania na zad. Zaczynamy od stania, stopniowo pokazując psu smac
                > zek, ale nad jego głową. Pies sam decyduje, kiedy chce spojrzeć na tyle wysoko,
                > że przechodzi do siadu. Wtedy dostaje nagrodę ( przy jednoczesnym wypowiedzeni
                > u slowa- komendy). Żeby działo się to płynnie, potrzeba kilku- kilkunastu powtó
                > rzeń.
                >

                Sure - wymuszanie wyciagania szyji (no pain for sure big_grin big_grin big_grin) zeby dostac treat jest mniej abusive niz nacisniecie na pupe big_grin "Pies sam decyduje" tongue_out
                A na powaznie - gdy nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o pieniadze - this or that training dla psa jakos trzeba przeciez zareklamowac lepiej niz konkurencja, a na opcje "no pressure" zawsze sie przeciez ktos zalapie. Podziwiam creativity odnosnie marketing! Cheers.
                • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:13
                  Czyja kreatywność? Moją?
                  Wiesz bi, to wszystko, po przyjrzeniu się, ma sens.
                  Gry planszowe, które brzmią jak montypajtonowski żart, są tak naprawdę bliższe psiej naturze niż głaskanie po głowie. Wiem. Ja też potrzebowałam czasu na oswojenie się z tematem
                  • bi_scotti Re: Siad 08.11.24, 17:37
                    lilia.z.doliny napisała:

                    > Ja też potrzebowałam czasu na oswojenie się z tematem
                    >

                    Ludzie wierza/potrzebuja wierzyc w rozne rzeczy - if it makes you happy, why not? A ze opiera sie to na "reasearch" przypominajacym wiele innych "discoveries" (slynna cieciorka w nodze), to tylko dodaje smaczku calemu watkowi big_grin Cheers.
                    • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 17:58
                      No akurat na cieciirkach w nogach i innych członkach się nie znam. Natomiast prawilki ( czy cokolwiek to było), aby przetrwać, musiały rozwiązywać masę problemów. I właśnie to, czy podejmą właściwą decyzję, decydowało.o.ich przeżyciu bądź śmierci. Decyzyjność, błyskawiczne działanie etc są im bliższe ewolucyjnie niż głaskanie po głowie. Dlatego jeśli mam niepewna siebie suczkę, którą trzeba wyprowadzić na prostą, to prowadzę ja, MIEDZY INNYMI, poprzez pozwalanie jej " wygrywać" w obsmianych tu już serdecznie planszowkach. Nie głaszcząc kompulsywne po wszystkim i gadając bez sensu.
                      • bi_scotti Re: Siad 08.11.24, 18:09
                        lilia.z.doliny napisała:

                        > pozwalanie jej "wygrywać" w obsmianych tu już serdecznie planszowkach.

                        Money makes the world go round - ktos robi good business na tych planszowkach - again: podziwiam biznesowa kreatywnosc big_grin A ze wiara gory przenosi to wiedzieli juz nasi pra-pra-pra, ktorzy z tymi prawilkami jakos jednak radzili sobie bez planszowek tongue_out Cheers.
                        • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:13
                          Trzeba było, to i bez znieczulenia szło przeżyć.
                          To, że dla swoich podopiecznych kupuje plansziwki, nie oznacza, że biznes na tym nagle wystrzeli. To trochę jak z zabawkami sensorycznymi dla dzieci - jedni obsmieja, inni docenia. Traktuje to jako moje narzędzie pracy. Jedno z wielu.
                          Chwalą sobie i osy, i ich opiekunowie. A i producenci zacierają ręce. A niech im tam - u mnie się sprawdza ta zabawa
                          • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 18:27
                            Lilia, czy ty byś mogła mi pokazać o jakich planszowkach mowa?
                            Mój miał coś takiego jak był szczeniakiem, ale bardzo szybko rozpracował i zrobiło się nudne :p
                            • lilia.z.doliny Re: Siad 08.11.24, 18:36
                              Bo ty masz diablo inteligentnego psa. Pamiętam jak opowiadała o waszych początkach. To jest creme de la creme. On akurat mógłby projektować te plansziwki, a nie je rozwiązywać big_grin
                              Generalnie są trzy lewele tych gier - dla mądrali, dla większych mądrali i dla geniuszy. Takie ładne określenia w nurcie niedyskryminującym big_grin
                              Twój mógłby powalczyć w trzecim lewelu. To są gry spiętrzone. Jeśli chcesz, to coś ci podrzucę potem. Właśnie mam klienta tongue_out
                              • szarmszejk123 Re: Siad 08.11.24, 18:46
                                Podrzuć, dzięki 🙂
                              • szarmszejk123 Re: Siad 09.11.24, 13:51
                                "Bo ty masz diablo inteligentnego psa. "
                                Swoją drogą, to zawsze jak sobie przypominam słowa hodowcy, że wybraliśmy tego "gorszego", głupszego brata, to mnie pusty śmiech ogarnia:p wybraliśmy tego spokojniejszego, widziałam właśnie w jego zachowaniu inteligencję, nie marnował energii na zbędne ruchy :p
                      • balladyna Re: Siad 09.11.24, 15:11
                        A propos: widziałaś zdjęcia siedzących wilków? Takich w naturze, nietrenowanych przez człowieka? Nie kłóci Ci się to ze stwierdzeniem, że siedzenie to coś nienaturalnego dla psa?
                        • lilia.z.doliny Re: Siad 09.11.24, 19:40
                          Nie kłóci Ci się to ze stwierdzeniem, że siedzenie to coś nienaturalnego dla psa?
                          Nie. Bo to nie jest stan niemożliwy, tylko mocno niekomfortowy, dla szczeniąt zwłaszcza. Widuje też ludzi, którzy stoją, ale jednak nie robią tego rekreacyjnie, tylko po coś, jako stan przejściowy
                          • karyna-z-radzymina Re: Siad 09.11.24, 19:43
                            lilia.z.doliny napisała:

                            > Nie kłóci Ci się to ze stwierdzeniem, że siedzenie to coś nienaturalnego dla ps
                            > a?
                            > Nie. Bo to nie jest stan niemożliwy, tylko mocno niekomfortowy, dla szczeniąt z
                            > właszcza. Widuje też ludzi, którzy stoją, ale jednak nie robią tego rekreacyjni
                            > e, tylko po coś, jako stan przejściowy
                            >

                            Ale ty piszesz tak jakby ludzie sadzali psy i kazali im siedzieć całymi dniami. To się przydaje czasami i taki pies siedzi chwilę. Dokładnie tak samo jak ten wilk w lesie.
          • berdebul Re: Siad 08.11.24, 19:47
            Ta metoda jest z lat 60 XX wieku, w 2010 już dawno popularny był kliker i kształtowanie.
            • mava12 Re: Siad 09.11.24, 14:03
              >Ta metoda jest z lat 60 XX wieku, w 2010 już dawno popularny był kliker i kształtowanie.

              "ta metoda", jeśli to do mnie, była stosowana z powodzeniem pod koniec lat 80-tych, jak pisałam. A treningi były prowadzone przez specjalistów bo w tamtych czasach nie było różnych samozwańczych treserów, behawiorystów, po internetowych kursach (którego nie było).
              "Specjalistów" czyli tych, którzy szkolili np. psy służb, na co dzień.
              Psy w takim kursie, były uczone podstawowych komend, Przychodzenia na komendę, stawania przy nodze, właśnie "siad", "waruj". Np. na komendę (przywołanie) pies przybiegał do ciebie i, okrążając cię, zawsze stawał/siadał, przy tej samej nodze. Chciałabym zobaczyć, jak uczysz tego swojego psa, przy pomocy klikera. A jednak nauczenie psa, żeby przybiegał na twoją komendę, jest dosyć ważne. A przynajmniej wtedy było bo psy mogły biegac luzem a nie tak, jak dziś, że wyłącznie smycz i kaganiec....Mój pies miał wtedy zakładany kaganiec lub był prowadzony na smyczy, na spacery bo to był owczarek niemiecki i wiele osób bało się go, choć to była oaza łagodnosci. Ale tylko na czas dojscia do swobodnego terenu w poblizu, potem szalał z innymi psami. Dzis takich miejsc prawie nie ma, jak obserwuję.
              Podepne się jeszcze do opinii, że takich psów nie powinno sie trzymać w blokach. Otóż mój pies mieszkał w bloku. Albowiem został porzucony przez poprzednią młoda właścicielkę. Dziewczyna mojego brata wzieła szczeniaczka bo pewnie był "taki milusi". No ale przyszły wakacje i ona chciała na nie wyjechać, z moim bratem zresztą. No więc szczeniak trafił do nas, na przechowanie. Ale po wakacjach dziewczę uznało, że już nie chce zajmować sie psem i "możemy z nim zrobić co chcemy", np. oddać do schroniska. Oczywiscie dziewczę wcześniej nie zrobiło niezbędnych szczepień a więc psiak zachorował na nosówkę, będąc u nas. To ja jeździłam z psem na codzienne zastrzyki, tramwajem, to ja go dogladałam i podawałam lekarstwa, też mając wakacje = wolny czas (bo wszyscy inni pracowali)
              Pies z nosówki wyszedł, choć to cud raczej był, i po takich przejściach miałam psa oddać do schroniska? no więc został z nami, w bloku.
              • primula.alpicola Re: Siad 09.11.24, 14:08
                Czy dziewczę zostało Twoją bratową, mava12?
                • mava12 Re: Siad 09.11.24, 14:39
                  >Czy dziewczę zostało Twoją bratową

                  he he..nie, wkrótce sie rozstali
                  • primula.alpicola Re: Siad 09.11.24, 14:40
                    Ufffff!!!
              • default Re: Siad 09.11.24, 14:18
                "jednak nauczenie psa, żeby przybiegał na twoją komendę, jest dosyć ważne. A przynajmniej wtedy było bo psy mogły biegac luzem a nie tak, jak dziś, że wyłącznie smycz i kaganiec..."

                O to, to. Dla mnie jest to podstawa: pies ma przychodzić na komendę. Różne psy w życiu miałam, bardziej i mniej inteligentne, ale każdy przychodził na wołanie (czy znak, np. gest dłonią) i każdy mógł (w bezpiecznych miejscach) chodzić luzem. Co obecnie chyba niektórym w głowie się nie mieści - nieraz słyszałam komentarze typu: "Cztery psy luzem ?? Jak pani panuje nad tym stadem ?" 🙂 Normalnie, słuchają się mnie.
              • berdebul Re: Siad 09.11.24, 20:09
                Mogę nauczyć wszystkiego - siadania, obiegania, siadania „przy właściwej” nodze, czy wracania na komendę nie używając do tego dotyku. 😂 A nieudolne …, które szkoliły psy do służb, dalej głaszczą swoje ego pokrzykiwaniem i naciskaniem psu zada/lopatek/whatever. Nawet jeden mi kiedyś powiedział, że rozwalam mu zajęcia, bo nie używam korekt 😂😂😂😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka