Nie pojmuję, dlaczego Tusk wychodzi z założenia, że każdemu należą się darmowe
foliówki. Nie tak dawno, jakieś 15 lat temu, wszyscy biegali na zakupy z
własnymi torbami i koszykami i było dobrze. A możliwość kupienia torebki za
40gr, kiedy zapomni się swojej z domu, to chyba nie taki straszny wydatek?
W Hiszpanii w wielu supermarketach płaci się za torebki i na własnej skórze
doświadczyłam, jak znakomicie odświeża to pamięć w kwestii zabierania własnej
torby na zakupy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.